20 czerwca 2025alelota pisze: Jeśli zależy mi na działaniu aktywizującym, to co ile dorzucać?
@zburzony
Tak, bo te dwa leki są właśnie przeznaczone m. in. do takich schiz po ćpaniu, tudzież chlaniu. Ja też sulpi stosowałem parę lat temu równolegle z maczanami i na zjazdach ten lek ratował mi życie z uwagi na to, że schizy od maczan w miarę postępu uzależnienia są coraz bardziej nie do zniesienia. W przypadku ketonów też wyrównuje fajnie dopaminkę, jak zniszczymy sobie nimi głowę.
Mysle, że to już będzie wystarczająco.
Mnie potrafiły ratować psychicznie już dawki 50mg, aczkolwiek miałem jeszcze do tego karbamazepinke przepisaną 200mg i to jest właśnie bardzo dobry mix na ćpuńskie schizy i powrót do normalności.
Z początku nawet niskie dawki mogą lekko usypiać, ten efekt ustępuje po tygodniu gdy mózg się dostroi.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.