Więcej informacji: Ayahuaska w Narkopedii [H]yperreala
Przy okazji zastanawiał się ktoś czy można z gościami z maya się tak dogadać by na opakowaniu z rutą czy chalipongą zamiast ich nazw dać zamienniki? np na rucie napisać 'kanna seeds' czy coś w tym stylu. O ile dobrze się orientuje chaliponga i cappi są nielegalne w polsce?
Pozdrawiam
@ecikpecik jeśli będziesz się ich pytał czy tam mogą zmienić napis to napisz na form odpowiedź bo sam jestem ciekawy.
@explorer którą chalipongę próbowałeś z maya?
download143 pisze:U nich na stronie banisteriopsis caapi nie jest oznaczona jako nielegalna do caapi, więc ją można chyba zamawiać w przeciwieństwie do ruty.
ecikpecik pisze:Witam, chciałbym się spytać czy można łączyć rute z chalipongą? @Explorer jest to dla mnie zaskakujące że tak małe dawki działają! Z tego co czytałem wcześniej wywinoskowałem że 25g chalipongi to efekty wmiarę.
Czy nie pomyliłeś przypadkiem chackruny (Psychotria viridis) z Diplopterys cabrerana (chaliponga, chagropanga) ? :-) Właśnie 25 gramów – 50 gramów chackruny, a chaliponga pod względem mocy bywa porównywana do mimozy.
Na maya przy każdym z produktów są opisy – przy chali numer 8 masz napisane: nadzwyczajnie dobrej jakości liście. Próbowałam chali numer 8, chali numer 4 nie, ale ponoć 8 jest mocniejsza.
Pite osobno – należy zachować 15 minut odstepu. 2 gramy chali numer 8 plus 50 gramów pite razem znoszę w miarę spokojnie, tyle aby zobaczyć czym to jest, aczkolwiek ja jestem najprawdopodobniej twardą głową jeśli chodzi o DMT, gdyż co niektórzy określają 2 gramy chali jako wystarczające. Więc najpierw spróbuj 2 gramy chali numer 8 pitej razem z caapi, potem zwiększaj o gram, a jeśli masz odwagę spróbuj 2, potem 6 gram chali (zaznaczam pite razem z caapi). Wraz ze wzrostem dawek zauwazysz, że jesteś bardziej tu niż tam, jesteś coraz bardziej tam, jesteś 50/50 tu i tam, aż w końcu znajdziesz się w 100 % tam. Przy 5-6 gramach pitych razem z caapi zaczyna się już u mnie challenge. Niestety zmusiłam się do wymiotów bo było zbyt intensywnie, nie mogłam się ogarnąć, a zapowiadało się ciekawie. Byłam już o krok od bycia w 100% tam. Może teraz po wielu sesjach dojdę tak daleko jak bym chciała. 10 gramów nie próbowałam, ale po mocy mojego wywaru z 5-6 gram i wypowiedziach innych mogę stwierdzić, że to będzie pioruńsko mocne - 10 gramów chali + 50 – 100 g cielo vine może być dawką, która wywoła pełne efekty Ayahuasci i zmiecie z powierzchni ziemii.
Odradzam taką drogę, aby próbować od razu 6 czy 10 pite osobno. To nie zabawka, przekonałam się już o tym. Tak naprawdę droga stopniowego zwiększania dawek jest bardzo dobrą drogą. Najzwyczajniej jeśli od razu wypijesz bardzo mocny wywar możesz niewiele albo nic nie wynieść dla siebie bo nie ogarniesz tego. Poznajesz stopniowo tamten świat, uczysz się nowych rzeczy nie tylko o tamtym świecie, duchu Ayahuasci, ale i o sobie, uczysz się poruszania, jak to na ciebie działa. Raz odkryłam doświadczając czegoś takiego przy dawce 2 gramy, że mogę stwierdzić – Ayahuasca potrafi być nieprzewidywalna już przy dawce 2 gramy chali. Wszystko przychodzi z czasem, a to wygląda jakby Aya sobie zaplanowała i pokazuje coraz to nowe rzeczy próbując oswoić twój umysł i przygotować na większe.
Nie zapominaj o intencjach, celach wyższych dla których pijesz Ayahuasce, podejdz do tego z pokorą, ale bez strachu, z otwartym umysłem. To wymaga wiele chęci, wkładu aby Ayahuasca pokazała wielkie rzeczy. Niekoniecznie zostaniesz oświecony podczas pierwszej sesji, ja np. nie zostałam jeszcze oświecona, ale czuje już, że wielkie rzeczy są coraz bliżej mnie.
Zaczęłam doznawać tzw. przebudzenia świadomości. Czułam się jak podczas operacji ciała energetycznego. Jeśli wątpisz w to, że Ayahuasca ma swojego ducha i że istnieją inne wymiary możesz porzucić swój schemat myślenia. Jeśli robisz to dla zabawy duch Ayahuasca szybko może sprawić, że będziesz płakał i przepraszał. Przekonałam się o tym. Nie będziesz płakał może ze strachu, a z respektu, bo będziesz się czuł jak malutkie dziecko wobec czegoś wielkiego czego nie możesz pojąć. Traktowałam to poważnie, ale chyba nie wystarczająco poważnie. Ona mi ostatecznie wybaczyła, ale myślę, że i tak może mi się jeszcze dostać, kiedy znowu wyjdą jakieś negatywne emocje z podświadomości. To może wyjść, a ty nie będziesz miał tak naprawdę żadnej kontroli, a jak to wyjdzie to dojdzie do takiego „magla energetycznego”, że można się popłakać. Innym razem będziesz płakał, ale z radości doświadczenia kontaktu z istotą wyższą.
Chciałam tu zwrócić tu uwagę na bardzo ważny aspekt – jak interpretujesz swoje doświadczenia. Ktoś mógłby zinterpretować moje dwie sesje jako ostrzeżenie od Ayahuasci, żeby nie powtarzać. Obiecałam sobie podczas tych sesji, że nie napiję się Ayahuasci, gdyż były dla mnie to bardzo nieprzyjemne sesje, a jednak napiłam się już kilka razy i nie żałuję. Ważne żeby nie koncentrować się na jakichś negatywnych doznaniach, cała sesja może być nieprzyjemna, przyjemna albo pół na pół. Już przed sesją dobre są wizualizacje, wyobrażasz sobie, że otaczasz się sferami w kolorach tęczy, a wnętrze wypełniasz różową mgiełką spokoju i miłości. Cały dzień powinieneś spędzic spokojnie, relaksując się. Podczas sesji zapalić kadzidełko i swieczkę.
Ona tak naprawdę jest dobra, czuł i kochająca, czego doświadczyłam wiele razy, to tak naprawdę my jesteśmy problemem. Wiele przeżyć ciężko nazwać, zapamiętać i ubrać w słowa, bo tam tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak słowa, jest wiedza, jest przekaz informacyjno – energetyczny. Obce byty, inne wymiary, wieczność, uczucie umierania, praca z ciałem energetycznym to jedne z wielu aspektów Ayahuasci. Nie zapominaj, że w dżungli Ayahuasci używa się jako lekarstwa...jest to roślina szamańska, wizyjna, uzdrawiająca.
Pojawiają się jakieś wspólne elementy, ale tak na prawdę jakiekolwiek oczekiwania wobec Ayahuasci czy nastawianie się na coś nie mają sensu, bo może okazać się to czym innym niż oczekujesz. 150 osób, 150 różnych przeżyć, a każdy patrzy na to przez okulary swojej psychiki, swojego umysłu.
pokolenie Ł.K. pisze:Oni sami z siebie kiedyś inaczej oznaczali takie roślinyjak mimosa, inna rzecz, czy do Polski rzeczy u nas nielegalne wyślą. Oficjalnie deklarowali, że nie. Caapi jest nielegalna, natomiast chaliponga (diplopterys) w ustawie nie została wymieniona.
Info z maya:
The following herbs from our stock are illegal or somehow problematic to send to Poland.
· Hawaiian Baby Woodrose / Argyrea nervosa (all product forms)
· Ololiuhqui / Rivea corymbosa (all product forms)
· Jurema / Mimosa hostilis (all product forms)
· Dreamherb / Calea zacatechichi (all product forms)
· Kava Kava / Piper methysticum (all product forms)
· Wild Dagga / Leonotis leonorus (all product forms)
· Kratom / Mitragyna speciosa (all product forms)
· Sacred Blue Lily of the Nile / Nymphaea caerulea (all product forms)
· Syrian Rue / Peganum harmala (all product forms)
· Iboga / Tabernanthe iboga (all product forms)
· Spice Blend / Spice Blend (all product forms)
Wieczny_Szaman pisze:Dzięki za informacje m.in Explorer. Na pewno sie przydadza. Teraz probuje zrobic stronke z wszystkimi informacjami jakie udalo mi sie zdobyc o Ayahuasca. Gdy bedzie skonczona w 90% to wrzuce ja tutaj, aby skonsultowac co mozna jeszcze zmienic lub dodac.
http://www.ayahuasca.com/
http://forums.ayahuasca.com/
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył
Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.