Dział zawierający fachową wymianę zdań na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
Regulamin forum
Uwaga!
Dyskusje w działach Psychofarmakologia i Syntezy winny mieć charakter możliwie jak najbardziej ścisły i naukowy. W trosce o realizację tego celu posty wszystkich użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez moderację.
Moderacja zastrzega sobie prawo do usuwania/nieakceptowania postów, które nie spełniają powyższych założeń, nawet jeżeli są zgodne z regulaminem!
ODPOWIEDZ
Posty: 508 • Strona 8 z 51
  • 1251 / 4 / 0
Kurkuma dzialac, dziala. Jesli macie bledne informacje i mowicie, ze to placebo - najpierw sie dooedukujcie zamiast wprowadzac ludzi w blad.

Problem tkwi w tym, ze kurkuma mimo wszystko dziala glownie na serotonine. Jak juz wspominalem, to nie serotoniny mi brakuje, wiec na chuj mam ja zwiekszac i jednoczesnie prowadzic do jeszcze wiekszego zachwiania rownowagi neuroprzekaznikow.

Problem to: ahnedonia, brak motywacji, pogorszenie funkcji kognitywnych, nadwrazliwosc na bodzce zewnetrzne, brak adaptacji do sytuacji stresowaych, zmeczenie,
nerwowosc (tylko fizyczna, cos jakby nieodpowiednia reakcja osrodkowego ukladu nerwowego).

Dieta, ruch, acetylocholina - to juz jest sprawdzone i daje efekty
Jednak wydaje mi sie, ze to nie wszystko. Stawiam na dopamine.

Probowaliscie ROPINROL'u?

Moze pomoze wam nieco moje doswiadczenie w dragach, jakos ulatwi diagnoze, co moze byc rozpieprzone...
Kiedys ogromne ilosci Acodinu - co 4-5 dni 3-4 plateu przez jakies 3 miesiace
Ponad 3 lata praktycznie codziennego palenia mj.
Niegdys, od czasu do czasu dosc mocna 1-2-3 dniowa ketonowo euforyczna / amfetaminowa i schizowa pizda, ktora z rekareacja miala niewiele wspolnego.
Reszte substancji zazywalem albo rzadko albo w malych dawkach, wiec uwazam, ze nie ma sensu ich tutaj rozpisywac.


P.S.
I nie pierdolcie o psychoterapii, bo tylko pokazujecie, ze albo nie czytaliscie watku albo go nie zrozumieliscie.
Jak juz wspominalem wiele razy, problem nie jest natury psychicznej. Bardzo latwo odroznic, zle funkcjonowanie ukladu nerwowego / dysharmonii w biochemii mozgu od defektow psychiki - i wierzcie mi, troche znam swoj organizm i jestem w stanie to zdiagnozowac.
  • 1251 / 4 / 0
Czyli pomoze mi na bank ale jak juz zaczne to stosowac, to do konca zycia?

Sa jakies powazne skutki uboczne? Efekty utrzymuja sie dlugo, nie ma tolerancji?
  • 1251 / 4 / 0
Wrocilem do stosowania l-dopy do czasu wizyty u psychiatry.

240mg dziennie podzielone na 2 porcje. Do tego dochodzi lecytyna, acetylo-l-karnityna oraz cholina.
Wszystkie objawy jakie u mnie wystepowaly (a bylo ich bardzo duzo) sa w ~75% zaleczone, co jest wynikiem na prawde swietnym.

Trzymam sie tego mixu i wszystkim z podobnymi problemami rowniez polecam, wiem tylko, ze l-dopa jest tylko na krotka mete - zastanawiam sie co sprobowac wykimbinowac...
Ropinrol? Welbutrin (nie potrzebuje noradrenaliny, a jesli juz to niewiele) ?

Ciezko bedzie skolowac recepte u prywaciarza na srodki przeciw parkinsonowi?
  • 1251 / 4 / 0
Dobrze, akurat zamowilem etylofenidat : D

Słyszeliscie o toksynie MPTT (czy jakos tak) ?
Podobno wlasnie w skutek uzywania silnych srodkow euforyzujach, powstaje ona w mozgu i prowadzi do degeneracji receptorow dopaminowych i przyczynia sie do powstania nieodwracalnych schorzen takich jak parkinson.

Niestety moje objawy calkowicie pasuja do parkinsona.

240mg dopy to malo.
Dopiero przy ok. 300mg + odpowiednich dawkach ALC + nieco choliny, czuje sie dosc normalnie.

Efekty po l-dopie:
1. Nie mam problemu z drzeniem rak przy czynnosciach precyzyjnych (hardkorowo robi sie dopiero w sytuacji stresowej)
2. Nie jakam sie, mam normalny, niski glos i mowie wyraznie
3. Prostuje sie, nie czuje nerwoboli i podbiegniecie do autobusu nie stanowi problemu (pojawila sie nawet ochota na aktywnosc fizyczna)
4. Nie mam szczekoscisku i dziwnie napietych meisni warg (przez co wygladam jakbym mial pokerface albo jakby byl wkurwiony)
5. Nawet takie czynnosci jak prysznic sa w stanie byc mile i przyjemne a nie stanowic przykrego obowiazku
6. Zaczynam ogladac sie za kobietami i czuje sie nawet na silach by wymienic od czasu do czasu spojrzenie
7. Nie odczuwam potrzeby zadowlania sie caly czas rozrywkami typu gry komputerowe, masturbacja etc.

Niektore objawy deficytu dopaminy mialem tak dlugo, ze przestalem na nie az tak zwracac uwage.
Lece do neurologa, mam nadzieje, ze mi przepisze cos konkretnego bo nie chce dlugo ciagnac na l-dopie.
Nieco obawiam sie, bo z informacji przeze mnie zebranych jasno wynika, ze tego typu schorzenia sa nieodwracalne... Bede mogl je tylko zaleczyc a i z wiekiem pewnie beda postepowac :/

Polecam ALC, podobno ma wyjatkowo silne dzialanie neuroprotekcyjne na receptory dopaminowe. Istnieja badania swiadczace o tym, ze skutecznie spowalnia rozwoj choroby parkinsona.
  • 1251 / 4 / 0
Oliwa z oliwek sprzedawana w sklepie ma de facto niewiele wspolnego z Oliwkami.

90% Rynkowej oliwy z oliwek to miesznaka roznych olei roslinnych z oliwa.

Co ciekawe glownym przychodem wloskiej mafii nie jest prostytucja czy handel narkotykami a wlasnie podrabianie oliwy na skale swiatowa.

Moje objawy swietnie pasuja do wczesnego stadium parkinsona, wiec czemu mialbym nie dostac takich lekow?
Jakimi badaniami skutecznie potwierdza sie tego typu schorzenia?

Przyjąłem dziś:
20 mg MDMA
Bylo leniwie, bardzo cieplo i przyjemnie ale siedzialem i nic nie robilem

dorzucilem po 30 minutach 60mg l-dopy (w sumie dzis zjadlem 360 - optymalnie to chyba 300, co za duzo to niezdrowo).

Kilka mimowolnych skurczow, lekkie nerwobole w serduchu, cos na wzor lekkie manii - pobudznie psychoruchowe, robienie mnostwa rzeczy na raz, zanik euforii serotoninowej, lekkie zachwiania rownowagi i smugi przy szybkich ruchach. Cieplo zamienilo sie w chlod, pojawila sie nerwowosc i lekki spadek samopoczucia.
  • 1251 / 4 / 0
Widzisz, po prostu u Ciebie byl to aspekt psychologiczny.
Ja nadal twierdze, ze u mnie problem jest neurologiczny, tak wiec bez porownania.
U mnie obowiazki typu szkola, znajomi, hobby zostaly po prostu przeze mnie porzucone bo nie bylem w stanie funkcjonowac. Czy tak trudno to zrozumiec?
Jesli u Ciebie pomoglo zwyczajne 'spiecie posladow' to gratuluje, aczkolwiek najwyrazniej nic powaznego Ci nie dolegalo.

Nie jest to cpanie bo takie dawki nie wywoluja praktycznie zadnej euforii. Badam na sobie co moze potencjalnie pomoc, jak moj organizm bedzie reagowac na rozne substancje etc. Nie moge nic sobie przyjebac bo pojawiaja sie roznorakie problemy fizyczne, ktore z kolei nakrecaja nerwice wegetatywna/lekowa.
Kazda zmiana cisnienia odczuwalna jest po przez uczucie pradu w okolicy serca. Do tego wszystkie moje miesnie dziwnie reaguja, czesto pojawia sie drzenie, przymus wiercenia nogami i wykonywania mnostwa zbednych ruchow.

Dzieki suplementacji l-dopa zaczalem od dzis cwiczyc silowo (duzo mniejsze drzenie miesni, brak silnego bolu i natychmiastowego zmeczenia, nie czuje tez na kazdym kroku dudniacego serducha).
Czuje rowniez skutki podbicia hormonu wzrostu przez l-dope.
Po intensywnym treningu i wrzuceniu 120mg l-dopy + 5g leucyny + posilek wysokobialkowy + 2,5g argniny czuje niezla bombe regeneracyjna.
Zaczalem nawet biegac w sytuacjach gdy np. ucieka mi autobus lub gdzies sie spiesze. Posprzalem pokoj, nie stresuje sie przed spotkaniem z ludzmi.
  • 1251 / 4 / 0
Nie, MDMA i 6-APB jest po to, zeby sie choc odrobine czasem uspolecznic i testowac reakcje mojego organizmu.

Dzis poszlo 10mg etylofenidatu - idealnie. Czuje sie super!
Oczywiscie nie jest to jakas mega euforia ale zebranie sie gdzies, zrobienie czegos, rozmowa z kims czy stresowa konfrontacja nie stanowia problemu.
Wbiegniecie po schodach na 3 pietro to pestka (tak wlasnie powinienem sie czuc w moim wieku).

Czy taka dawka jest duza? Czy agonisci dopaminy sa w stanie dac efekt porownywalny do 7-10mg etylofenidatu?

Poza tym jesli decyduje sie na biegniecie do autobusu (na ogol przez ruchliwa jezdnie) to jest to ostatecznosc.
Kiedys po prostu to olewalem albo balem sie reakcji ludzi - 'patrzcie, biegnie na autobus jak debil', przez co zawsze sie spoznialem albo olewalem spotkania.

Problemy z drzeniem rowniez czesciowo ustapily, dzis byly dosc silne bo nie wzialem wieczornej dawki l-dopy i zrobilem trening silowy. Na pewno nie odczuwam zespolu niespokonych nog, dlonie przy odpowiednim napieciu nieco wibruja.
etylofenidat w dawce (na oko) 10mg na prawde duzo pomogl.

Mimo, ze laknienia nie czuje, to jem na sile i nie sprawia mi to problemu - wczesniej przygotowania a nawet gryzienie pokarmu bylo okropna meka, serio.
Ciezko to sobie wyobrazic ale bylo dosc hardcorowo. W dodatku jestem teraz w stanie swietnie i plynnie skupic sie na 1 rzeczy bez rozpraszajacych mnie za oknem samochodow, podmuchu wiatru czy innych pierdolek.

l-dopy pewnie nie powinienem z tym laczyc, prawda? A co z ALC?

Po pewnym czasie stwiedzam, ze jednak etylofenidat dziala nieco za mocno na noradrenaline w stosunku do dopaminy. Mimo to jest git :)
Niestety mocno znieczula bodzce seksualne :<
  • 1251 / 4 / 0
l-dope odstawilem - sprawa oczywista.

Co ciekawe nie czuje problemow z sercem jak i nerwoboli, ktore wystepuja nawet po slabej kawie.
Czuje sie dosc wystymulowany (choc to dosc subiektywne odczucie, gdyz od prawie roku wszystko dziala na mnie okropnie mocno i boje sie brac cokolwiek powyzej dawki terapeutycznej).
Czuje sie tez nieco znieczulony na bol ale niestety tyczy sie to rowniez bodzcow seksualnych.

Jak mozna przedluzyc czas dzialania etylofenidatu?
Co z uzaleznieniem? Czy nie prowadzi on do szybszej degeneracji receptorow dopaminowych?
Jak z tolerancja?
Obawiam sie, ze jako jest to pochodna amfetaminy, moze dodatkowo rozpierdzielic moja skore (mam nacieki ropne, ktore powstaja mimo kuracji silnymi srodkami dermatologicznymi - prawdopodonie ich zrodlem jest rowniez moj mozg a nie uklad hormonalny)

Potas i magnez jem od dawien dawna i staram sie dostarczac je glownie z produktow naturalnych (50% mojej diety to banany, jem tez sporo pomidorow) + magnez wrzucam z olimp stress control.
  • 1251 / 4 / 0
W ten sposób nie leczy się mocnego trądziku
Zamiast pisac same zjeby, postaraj sie troche i podejdz profesjonalnie do tematu jak JohnyHa, ktoremu po raz kolejny dziekuje za same konkrety i duzo przydatnych informacji. Napisz co Twoim zdaniem jest skuteczne, jesli nie retinoidy (ktore dzialaja objawowo ale tez nie daja 100% rezultatu w mojej dawce).

Czym w takim razie obnizyc poziom ACH? Acetylo-l-karnityna pewnie go podwyzszy, prawda? Cholina rowniez, a szkoda... dziala dobrze oslonowo na watrobe, ktora jest mocno obciazona retinoidami.
Stosowac w takim wypadku ALC do EP czy dac sobie spokoj? Co jeszcze wprowadzic do kuracji?

Moja propozycja:
EP 2-3x dziennie po 10mg.

Dawka moze jeszcze ulec zmianie zaleznie od ewentualnej tolerancji. Dzis przyjalem cos miedzy 10 a 20 mg i na poczatku bylo nieco za mocno, po jakis 2-2,5h bylo perfekcyjnie i stopniowo opadalo.
Etylofenidat zadzialal na WSZYSTKIE problemy. Jasnosc umyslu, nieco wieksza motywacja, zero problemow z nerwica, pojawila sie elokwencja, ciaglosc opowiesci, brak gubienia watkow... Poza tym zaczalem czuc sie soba we wlasnym ciele. Pewny chod na palcach a nie, jak dotychcasz, glownie na pietach.
Brak drzenia miesni, pelna kontrola i brak zmeczenia, czuje sie duzo sprawniejszy i silniejszy.
Nie czuje takiego sztucznego apetytu, nieco sie obnizyl ale gryzienie czy nawet wciskanie na sile nie jest problemem.
Moje ruchy nabraly precyzji i bylem w stanie grac na padzie do play station i wygrywac.
Nie jestem tez przykuty do krzesla, moge w kazdej chwili wstac i cos zrobic bez owlekania.

Faktycznie, ochota na seks nabrala juz chorych rozmiarow ale nie wiaze sie z lepszym odczuwaniem przyjemnosci (wczesniej bylem znacznie wrazliwszy pod kazdym wzgledem).

Reasumujac - efekt rewelacyjny!

Przy stosowaniu 3x dziennie dawki 10mg, koszt miesieczny wyniesie jakies 45 zl (o ile uda mi sie uzyskac EP bez wysylki), co jest cena bardzo niska w porownaniu do srodkow, ktore dotychczas stosowalem.

P.S.

Czy ACh moze tez odpowiadac za to, ze wiele srodkow dzialalo na mnie pod pewnymi wzgledami duzo mocniej niz powinno?
Przy malych dawkach euforia byla znikoma (co bylo dosc normalne), natomiast nieogar byl stosunkowo duzy.
Mialo to na pewno nieco wspolnego z niedoborem DA.

Czy etylofenidat wplywa jakos na podnoszenie cisnienia krwi? Chcialbym dorzucic do niego zen-szen ale obawiam sie, ze wtedy cisnienie bedzie juz stanowczo za duze.
Moze dorzucic do tego argninine, ktora skutecznie rozszerza naczynia krwionosne?


Na zejściu wzmozone drzenie miesni, w tym czuc serce i ciezej sie oddycha. Do tego utrzymuje sie czesciowo brak zmecznia i nieco lepszy nastroj.
Pogorszyl sie rowniez zmysl smaku i wechy, ktory po eph dzialal tak jak powinien (jadlem dla przyjemnosci a nie z przymusu przyjmowania kalorii).

Nie lepszy bedzie jakis ropinrol czy inny agonista dopaminy? EPH dziala krotko i jednak nieco obawiam sie tego zejscia.

A moze stosowac po prostu 3x dziennie i na noc wrzucac cos usypiajacego? np. Olimp Forsen + ewentualnie jakies ziolka typu melisa, chmiel, serdecznik
  • 1251 / 4 / 0
Mam w domu profesjonalne preparaty typu kwasy stężone 50%, uzywam tez retinoidow doustnie w sredniej dawce - na wiecej watroba nie pozwala, poza tym jest za duzo skutkow ubocznych.

Problem w tym, ze nawet jak juz sie porzadnie zluszcze z kilku warstw to i tak za 2 dni wszystko wraca do normy, a tego typu zabiegow nie mozna przeprowadzac czesciej niz co 10-14 dni.

Caly problem polega w tym, zeby wlasnie rozprawic sie z ta przyczyna... a wiec jak unormowac uklad cholinergiczny?
Ktore konkretnie grupy receptorow (nikotynowe czy muskarynowe) wykazuja nadaktywnosc, jak to sie jeszcze objawia i jak to zalagodzic / wyleczyc?

Zaobserwowalem ciekawe zjawisko - przyjmujac substancje taka jak 6-APB / MDMA / EPH na jezyk pozwalajac sie jej rozpuscic, po 2-3 minutach czuje juz delikatne zmiany i przechodzaca przeze mnie delikatna fale euforii (rozna dla roznego typu substancji), ktora przechodzi mnie od glowy az do okolic gruczolu krokowego... Co ciekawe nie wydaje mi sie, aby to bylo placebo.
Nastepnie przez kilkanascie minut czuje miejscowy ucisk i prady w roznych partiach glowy. Wlasciwe dzialanie pojawia sie dopiero po 15-25 minutach.

Czy to calkowicie normalne? Kiedys albo nie zwracalem na to uwagi albo po prostu nie bylem tak wrazliwy na tego typu bodzce.
Ostatnio zmieniony 08 sierpnia 2012 przez astralnykutas, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 508 • Strona 8 z 51
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.