Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 3127 • Strona 8 z 313
  • 133 / / 0
@Morbid Angel - dzięki za bardzo motywujący tekst :)
Poszedłbym do psychiatry, tylko nie dość że mam uraz do lekarzy, to zawsze obawiam się krytyki lub podejścia "młody jesteś, to po co cie leczyć?". Nie wiem skąd to przekonanie, że tylko dorośli, >30 lat mogą mieć problemy. Stąd czytanie wielu for o tych lekach, porównywałem działanie i skutki uboczne i dobra okazała się sertralina (choć paroksetyna jest mocniejsza).

Dobrze się uczę, z matmy idzie mi świetnie, z lekkością. Na przykład na lekcji, kiedy babka wezwie do tablicy, to żaden problem. Polski ciut gorzej, ale też ok. Taki piątkowicz (jeszcze młodsi mówią 'kujon').
Kłopot w tym, że nie przekładam chęci na działanie. Chcę robić zadania maturalne, ale nie zrobię bo nie dość że się nie chce (paradoks), to jak już siądę to coś innego mnie rozproszy, latająca mucha po pokoju, buczące głośniki... wszystko.

To wszystko może się udać, mogę być ekstra-zmotywowany do nauki bo nauka sprawia mi przyjemność. Lubię się uczyć. Ale co po tym, skoro chcąc - nie chce mi się? Choćby ludzie dawali milion złotych to i tak miałbym ciężko ustać w postanowieniu...

@adamokg - rano zawsze jem jajko ugotowane na miękko, 2 kromki własnego wypieku chleba z serkiem topionym, kabanos. Na efekty za wcześnie pewnie :) Owoce lubie i jem, ostatnio 10 gruszek :D

@Hugues de Payns - no tu nagrodą byłby seans przed kompem. Bo nic innego nie przychodzi do głowy, a wiadomo że to błędne koło... :(

@Lilia1 - Nie, dzięki temu forum wiem że nie warto niszczyć sobie zdrowia i życia, dzięki temu będę wiedział co robić gdy kolega/przyjaciel itd. zaczną brać. + jesteście jednym z niewielu for, gdzie faktycznie pomagacie i doradzacie ludziom w takich sprawach jak brak motywacji... co bardzo cenię :)

Nie, nie brałem nigdy nic. Chyba że w wieku 10 lat, to byłem uzależniony od kropli z ksylometazoliną :P

Leciutką poprawę zauważyłem po l-tyrozynie. Ale naprawdę lekką...
Ostatnio zmieniony 20 października 2011 przez Moonlights, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 406 / 3 / 0
Co do leków to uważam, że należy stosować najmniejsze dawki, które poprawią stan pacjenta. Pamiętaj, że leki to tylko jeden z elementów działania zmierzającego do zmiany sytuacji. Stosowanie antydepresantów przez zbyt długi czas też ma swoje konsekwencje.
To, że ktoś będzie o Tobie mówił w taki czy inny sposób. Uczysz się dla siebie i od nauki zależy większa część Twojego życia.

Problemy mogą wystąpić u każdego. Bez względu na wiek, status społeczny, uwarunkowania genetyczne, sytuację rodzinną. Takie opinie odnośnie stosowania antydepresantów nie są jednak całkowicie bezpodstawne.

Postaraj się zapewnić sobie dobre warunki do nauki: odpowiednie rozłożenie czasu w stosunku do ilości materiału, dobre światło, ogranicz to, co może wpłynąć na osłabienie koncentracji. Pamiętaj o przerwach np. na krótki spacer.

L-tyrozyna ograniczy odczuwanie zmęczenia. Dobre efekty daje także lecytyna i witaminy B complex.

Poczytaj o tym jak efektywnie wykorzystać czas nauki, jak działają mechanizmy utrwalania informacji przez mózg.
Fikcja literacka.
Rooty, keyloggery i zdalna administracja
Konta, podpisy i tania sensacja
Logi, podsłuchy i w podświadomość wkręty
Czy to fakty czy pozory ?
Życie czy przekręty ?
Eskapizm
  • 22 / / 0
Ze swojego doświadczenia polecam "niacynę". Niestety w aptece jest na receptę(chociaż to nieszkodliwa vitamina sic!), ale wiem, że da się ją kupić bez recepty i to przeważnie lepszą bo "naturalną". To brzmi bardzo prosto i banalnie, ale działa rewelacyjnie. Końskie dawki działają, w ciągu kilku dni jesteś nie do poznania:). Generalnie vit z grupy B są świetnymi antydepresantami i motywatorami (poprawiaja samopoczucie i samoocenę). Polecam film "Jedzenie ma znaczenie" tam jest sporo konkretów na temat niacyny(warto obejżeć, nie jest tylko o jedzeniu, ale przede wszystkim o leczeniu, farmakologii itp.). Sprawdż tą informację bo naprawdę warto.
Pytanie zawarte w tytule wątku sugeruje, iż intuicja dobrze Ci podpowiada. Ja bym suplementował vit C(zaawsze się przydaje, wspomaga wieele procesów, to podstawa w ogóle) i niacynę(vit.pp) właśnie. Tylko nie bierz polecanych przez unię dawek typu vit C 60mg bo Ci to gówno da. Sprawdż ten film i sam zdecyduj.
Jeśli jesz owoce to nigdy po posiłku, to ważne. Zawsze przed(ok 30min) i nigdy po. Z rana zanim zjesz swoje śniadanie. Wypij ile chcesz wody i też zjedz owoce.
Dasz sobie rade. :)
Uwaga! Użytkownik przeto nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 406 / 3 / 0
Pewnie, że da sobie radę. Szkoda, że napisał w momencie, kiedy już stosuje antydepresanty. Oczywiście nie przekreśla to niczego. W pierwszej kolejności lepszym rozwiązaniem będzie zmiana diety, stylu życia, praca nad własną osobowością. Kompleksowe działanie w taki sposób może okazać się zadziwiająco skuteczne i w zupełności wystarczające.

Coraz więcej osób w obecnych czasach doświadcza takich stanów emocjonalnych. Spora część to młodzież. Przyczyny mogą być różne. Ja uważam, że to zbyt szybkie zmiany społeczne, bezwartościowa żywność i pasywny sposób spędzania wolnego czasu.

Najważniejsze, że chłopak zauważył problem. Antydepresanty pomogą w naprawdę trudnym momencie, ale nie są rozwiązaniem w dłuższej perspektywie. Jest inteligentny i lubi poszerzać swoją wiedzę. Poczyta trochę na temat braków w diecie, właściwościach ziół, zmieni styl życia na bardziej aktywny i będzie lepiej. Zda maturę i podniesie się jego samoocena.
Fikcja literacka.
Rooty, keyloggery i zdalna administracja
Konta, podpisy i tania sensacja
Logi, podsłuchy i w podświadomość wkręty
Czy to fakty czy pozory ?
Życie czy przekręty ?
Eskapizm
  • 1033 / 7 / 0
Brak dopaminy - amotywacja, anhedonia i inne tego typu atrakcje. L-tyrozyna i 5-HTP (to na podniesienie poziomu serotoniny).
Sertaline i inne SSRI wypierdol do smieci. Nie działa, nie ma opcji. Dobra, jest opcja - placebo. No, ale duży chłopak jesteś, włosy łonowe pewnie masz, wiesz o co chodzi. W gre moga wchodzic nastepujace rzeczy: IMAO (moklobemid, selegilina [ta dodatkowo motywuje, poniewaz jej metabolitem, o ile sie nie myle, a myle się często, jest jakaś lewoskrętna pochodna metamfetaminy],etc.
Trój- i czteropierścieniowce.
Jedyne słuszne (dzialajace) lekarstwo na depresję - PSYCHEDELIKI. Srsly, man. Ogarnij działy o fenetylaminach (tych psychedelicznych, fete i BK sobie odpusc :D ), tryptaminach, lizergamidach (LSD, słynny kwas,np.) odwiedź też psychedeliki naturalne.
To nie uzależnia, jeżeli nie jesteś zbytnio spierdolony (ja jestem bardzo, tripy wytrzymuję, pomaga), to powinno to przynieść oczekiwane rezultaty. Najlepiej ogarnij kogoś (najlepiej terapeutę [rotfl, znajdz w polsce legalnie, oddam Ci mój telefon - HTC Wildfire, podobno nadal można drogo sprzedać]), kto będzie 'przewodnikiem', kogoś obeznanego w tych klimatach.
Popróbuj jogi, medytacji i innych pierdół. Teraz sezon - szukaj łysiczek lancetowatych (psilocibe semilancetea). Jak najbardziej działające polskie grzyby 'halucynogenne' (kurwa, nie lubie tego słowa, jak z MONARU + nie o wyjebane, swoją drogą, wzorki i fraktale czy oddychającą trawę, wszystko) psyche się liczy. Rozważnie zażywaj psychedeliki (trawa rzadko, ta mało jest terapeutyczna :D ) i PRACUJ NAD SOBĄ, KUTASIARZU!
Mówię ja, przećpany opio-bdz-chujwieco ćpun, przegryw bez sociall skilla, lojalnych przyjaciół, dziewczyny, samochodu, ba, nawet z rodzicami mam chujwe conieco stosunki (surprised? %-D)
inb4 piszę to dlatego, bo poprawia mi się humor i motywacja, jak czytam, że ktoś ma gorzej. Ot, polaczkowa przywara, co zrobisz, nic nie zrobisz.
Porozmawiaj z takimi osobami jak Feydewey, Chusajn, Kurwik, czy nawet BrightestStar (teraz nick: BS, nie pisze), ale ostatni to raczej o techniczne sprawy się dopytuj (jego dawkowanie podziel na pół i jedą połowę schowaj na kiedyś, jeśliś niedoświadczon'd). SORRY, ŻE GO NA WAS NASŁAŁEM, ALE WIEM, ŻE MACIE DUŻĄ WIEDZĘ, JESTEŚCIE INTELIGENTNI, PROSTO MÓWIĄC - OGARNIACIE TAKIE KLYMATY, ZIĄ, A CO NAJWAŻNIEJSZE - CHĘTNIE POMAGACIE.
Ja, od siebie, skromnie polecę Ci na początek coś legalnego i skutecznego, jak sądzę. Mianowicie 4-acetoksy-dimetylotryptaminę [4AcO-DMT] - to terapeutycznie (metabolizuje się do psylocyny - najważniejszej psychedelicznej tryptaminy (niestety nielegalnej) zawartej w 'magicznych grzybach [wszelkie Psilocibe]
To tak leczniczo (tu przodują słynne: LSD, ayahuasca (tudzież 'pharmahuasca'[zdrowsza alternatywa), zawierająca głównie DMT, 5-MeO-DMT i jakieś MAOI (moklobemid will do), grzyby, palone/wstrzykiwane DMT freebase ('bomba'' terapeutyczna).
Ty jednak 'zajeb sei' najpierw coś lekkiego, np. 4-HO-MET, który imho, jest dosyć łągodny (no, dla ciała napewno), wesoły, dziecięco - beztroski, jednocześnie dosyć dobry terapeutycznie i w miarę lekki. Aaaaale to "IMHO", przy psychodelikach (innych substancjach trochu mniej znacząco, imho) pozostają tzw. KWESTIE(?) OSOBNICZE i 'homecik' może Cię zmiadżyć, a po kwasie będzie lajt. Tyle odemnie. Boszsz... się rozpisałem. Nie bierz stymulantów, bo skończysz jak ja - pisząc debilne posty bez żadnej wartości merytorycznej na forum dla narkomanów i innych odklejów. %-D
___________/

PS
Duża ilość kolorów i morfujące otoczenie oraz fraktalne cev'y to + :D.
e:
najlepiej potraktujcie ten post tak: TL;DR, naćpał się i pierdoli.
Ostatnio zmieniony 22 października 2011 przez Masterfilter, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 133 / / 0
Kurwa, biore się w garść, jęczenie jak stara baba nic nie da a tylko zabieram wam czas..
@przeto - dzięki za dobre rady. na niacynę bez recepty jest sposób - niketamid jest bez recepty, a jest metabolizowany do wit. PP, czyli nikotynamidu, inaczej... niacyny.
Ot takie ciekawe połączenie, pobudzające niketamidu (słabe bo słabe, ale jednak) i metabolizm do PP, której niedobór:
poirytowanie, słaba koncentracja[..]lęki, zmęczenie, apatia[..]depresja
Tadam!
Poszukam za suplementami z typu vit.B complex.
Witaminy C nie mogę brać w tabletkach, bo od razu rozwolnienie.

@morbid angel - antydepresant nie biorę tylko po to, również ze względu na dz. przeciwlękowe (wspominałem, że mam fobie społeczną?). Bo tak przemyślałem sobie na spokojnie, że to wszystko dzieje się odkąd zacząłem się coraz bardziej bać wyjść z domu. Po 2 miesiącach prawie nie czuję strachu przed zwykłym pójściem do sklepu, nie trzęsą mi sie ręce, mogę rozmawiać z obcą osobą bez lęku. No chyba że dzień wcześniej napije się kawy (kofeina ma działanie prolękowe) to trochę czuć strach, przechodzi po 2-3 dniach bez kofeiny. Jest teoria która mówi, że fobicy mają mniejszy potencjał przyłączania się dopaminy do D2. Nawet pasuje...
Bardzo dziękuję za wiarę, że uda się to przezwyciężyć :)

@Masterfilter - dzięki za post. Nie chcę uciekać się do nielegalnych substancji.
Natomiast na dopaminę biorę l-tyrozynę i faktycznie czuję że lepiej mi przychodzi działać. Dzisiaj uporządkowałem cały pokój, ugotowałem obiad, lekcje odrobione. Tylko dziwne, że brana na noc działa lepiej, bo od razu budzę się z chęcią do działania.
Ciekawa rzecz z tym 5-htp, ale to + ssri to może wyjść nieciekawie...
IMAO ok, ale z najnowszej generacji, tj moklobemid. Nie mam jak zdobyć, sertralinę było łatwo, to ciężej.
A dalej to już pominę, ale dzięki za chęci.
  • 22 / / 0
stary dzieki wielkie za pozytyw i dobre wieści :)
jest w zielarskich vit C naturalna, świetnie przyswajalna, kapsułki po 1g, tylko kosztuje z 50-70 zł mała paka.
Dzika róża, natka pietruszki, czerwona papryka... :) mniam
Vitki z grupy B, np. Drożdże zalane wrzątkiem, szklaneczka napoju :) dobre żródło. ...
...hmm chyba właśnie wieczorem, ma to jakieś dodatkowe, specyficzne właściwości, jeśli nie pomyliłem z czymś pokrewnym. ;)

masterfilter konkretnie moim zdaniem, zaakcentował też poszerzanie świadomości, możliwości jest wiele. Znalazłeś już swoje :) ty już masz.
Uwaga! Użytkownik przeto nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 133 / / 0
50zł to na skromny budżet nastolatka dużo :(. Ale z olimpu widzę że niedrogo jest, wit c 500mg za 19zł. W aptece niedaleko hurtowni będzie pewnie za 12 albo i mniej, to załatwię sobie :)
Zamówiłem też omega 3 i 2x kompleks witamin B + niacyna za niecałe 20zł. Po tygodniu-dwóch zdam relację czy dodatkowo pomaga.
Dzięki za pomoc koledzy i koleżanki.
  • 1033 / 7 / 0
vit C nie wchłania się bez rutyny. kup se rutynę 500mg/kaps (najlepiej Solgar, ale drogo).
  • 22 / / 0
wchłania się, wchłania. Aczkolwiek rutyna to jej prawa ręka pomocnicza, dlatego jak jemy cytrusy, to jemy też to białe, gorzkie :) Możliwe, że przy syntetyku, rutyna jest kluczowa, tego nie wiem.

@autor

dawaj znać jak postępy.
na luzie
Uwaga! Użytkownik przeto nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 3127 • Strona 8 z 313
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób

Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.

[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.