Bydłu można bez problemu wyprać namiastki mózgów.
Stadna mentalność bandy tumanów i słabeuszy nie powinna wpływać w żaden sposób na prawo i wszelkie normy społeczne.
elmer pisze:legalne powinno być wszystko i bez wyjątku
feydewey pisze: fakt nielegalności dragów i wszechobecna propaganda anty-narkotykowa pełni jednak rolę filtracyjną - mniej osób po nie sięga ,a to chyba lepiej. (zdaje sobie sprawę ,że to bardzo ogólnikowe wnioski ,ale jednak prawdziwe)
Inny przykład. Od schyłkowego PRLu począwszy do 1997 i 2000, państwo generalnie nie kryminalizowało dragów - ludzie bez przypału uprawiali na działkach konopie i mak na ten przykład. Efekt był taki, że narkomania nie wychodziła poza relatywnie niewielkie środowiska osób "w temacie", ponieważ praktycznie nie istniał wówczas handel. Pamiętam wypowiedź wokalisty Izraela, który twierdził, że do połowy lat 90 w ogóle nie płacił za jaranie - w owym czasie albo samemu się uprawiało (jak znajomy mojej mamy, rzeźbiarz), albo znajomi częstowali.
Od 1997, a zwłaszcza 2000, obserwujemy natomiast lawinowy wzrost narkomanii. Trzeba być ślepym, żeby nie dostrzec korelacji z wprowadzeniem surowego, prohibicyjnego prawa...
Tak w skrócie.
Pozdrowienia z Jamajki.
Widzę, że niektórym chodzi jedynie o to, że narkotyki tak fascynują bo, są "zakazanym owocem" a gdyby były legalne nikt by na nie nawet nie spojrzał..?? Nie mam pojęcia po co ja pale papierosy...baz sensu..rzucam
Istnieją osoby które maja wyjebany na dragi... potraficie sobie to wyobrazić? Po co im wymachiwać tym przed nosem? Jeszcze zmienią zdanie... Ja nie potrzebuje legalizacji innych dragów niż zioło! Nigdy z załatwieniem "wszystkiego" nie miałam problemu a z odrobiną spostrzegawczości i sprytu sie nie wpadnie..
...Czy jest ktoś kogo marzeniem jest aby w państwie panowała anarchia? Bo ciekawi mnie jaką ten "ktoś" ma wizję ;]
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.