Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 697 • Strona 69 z 70
  • 1455 / 598 / 0
Zaczalem prawo jazdy bo ludzie mowia , ze dobrze miec a mam teraz troche wolnego czasu bez obowiazkow . No i siedze tam z tymi licealistami eh troche glupio dobrze ze mlodo wygladam tylko dziara mnie zdradza jakby sie ktos przyjrzal blizej ...
Ja juz nie mam sily do szukania dupeczki zawsze sie to konczy katastrofa . Jeszcze tylko znalesc jakas robote w nowym miejscu .

Ten rok jest fatalny ale trzymam rame (cwiczenia , medytacja , dobra dieta , niepicie %) . Trzymajcie sie ramy to sie nie posramy %-D
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 1483 / 384 / 13
Ciężko się określić, ale chyba TERAZ jest ku temu odpowiedni moment.

Odnowiłem kontakty z rodziną - nadrabiam zaległości z kilku lat olewania bliskich. Chce w końcu skończyć ten jebany ostatni semestr studiów licencjackich dla własnej satysfakcji. Od tygodnia jestem wolny od używek ciężkiego kalibru, łeb powoli wraca do normalności, chociaż wiem, że będzie to długotrwały proces przez latanie pół zycia na stimach i jarania zielska dzień w dzień. Zaczynam sie cieszyć z małych rzeczy i drobnych sukcesów, zajawka na odkrywanie świata znowu powraca. Z sianem stoję nienajgorzej (chociaż nigdy w życiu pieniądze nie były dla mnie najważniejszym priorytetem) ale wiem, że w końcu sie skończą jak będę stał w miejscu dlatego nie osiadam na laurach i kombinuje jak tylko mogę.

@CieplaPoduszka mam podobnie tzn prawko w Polsce ujebane, muszę robic od nowa a w UK śmigam na provisionalce, aż mi kurwa głupio bo śmigam na przypale ale jeżdżę w miarę dobrze i fura ubezpieczona wiec chuj tam, jeszcze mnie nie zatrzymali %-D co do licealistów to nic wstydliwego. Sam jestem podziarany i znam dużo małolatów, ale nie mam nic przeciwko ruchaniu młodych cipek, jebać kwestie moralne (dla ćpunów to pojęcie raczej nie istnieje) byle sie nie nadziać na jakaś hot16 co ma rzeczywiście mniej, na zakładanie rodziny na pewno nie jestem jeszcze gotowy.
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 231 / 42 / 0
15 października 2023Retrowirus pisze:
O! zyjesz @Ratnehap

Ja standardowo "dziś ostatni razi" albo "zaczynam od jutra".

Potrzebuje terapii wstrząsowej, hard resetu. Tylko nie chciałbym żeby to była diagnoza ciężkiej choroby, np nowotworu albo śmierci rodzica.

Świadom swoich niedoskonałości w życiu bym się nie zdecydował na zakładanie rodziny.. nie chce nikomu spierdolic życia, dość że sam utknąłem w loopie, loopie prawie jak ten loop myślowy po przekaraniu kanna
Niestety żyję... Niedługo mam rozprawę sądową i jeżeli pójdzie źle, to raczej nie wróżę sobie długiego żywota. XD
A te "zaczynam od jutra" etc., już mi zbrzydły i przestałam się oszukiwać [właśnie walę lajna].
Co do rodziny to nigdy nie mam w planach jej zakładać. Jestem tzw. "BzW" [Bezdzietni z Wyboru - nawet mwmy grupki na fejsie].
Co do hard-resetu to byłaby najlepsza z opcji, aczkolwiek też nie wyobrażam sobie coby miała dotyczyć tego wspomnianego... To by mnie do reszty dobiło, Rodzice są moją jedyną pewną "opoką" i ich strata wrzuciłaby mnie do rynsztoku...
Uwaga! Użytkownik Ratnehap jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 593 / 82 / 0
Codziennie gonie czas, codziennie goni pies, codziennie jebana monotonia. Z dragami zle, bez dragow jeszcze gorzej.
Allles gut amphetamine! Niby wzialem sie troche w garsc, zaczalem jakas prace, wkoncu zrobilem prawo jazdy.. prosperuje jednym slowem, ale po co mi to wszystko skoro tak naprawde nie mam dla kogo prosperowac, a depresja gorsza niz lezenie morda w blocie. Ale na SSR-ki nie wejde ni chuja
Jestem dość trudny.
  • 227 / 77 / 0
Kiedyś przyjęłem założenie że po 30 rż się ogarnę, ale z moją prokrastynacją będzie pewnie przekładanie do 40tki, 50ki, 60ki(jebać).
Więc raczej staram się balansować ćpanie treningiem, rozwojem w pracy(kursy, certyfikaty) i szukaniem różnych alternatyw dla ćpania.
Staram się też ograniczać z jadłospisu narkotykowego, substancje na których zbyt odpierdalam lub na których zbyt ostro lecę(czyt. alko).
Oraz nie przekraczać barier narkotykowych wyznaczonych przez siebie czyli opio, inhalanty, deliranty i niewiadomego składu dopy.

TAKŻE VIXA FOREVER, NIGDY SIĘ NIE OGARNĘ, LECĘ BO CHCĘ BO ŻYCIE JEST ZŁE.
Uwaga! Użytkownik MefedronowyKoneser nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3455 / 563 / 2
Ogarniam się. Nowy miesiąc nowe możliwości. Praca nowa na produkcji żywności (nie będę dokładnie zdradzać co produkujemy, na potrzeby forum dodam że znana firma coś jak Lays) kasa wpadnie w styczniu plus renta. Kase będę golił jak lodu, na wszystko w końcu zacznie mi starczać. Nie piję nie ćpam, tylko leki od psychiatry. Do mnie też tak mam, że zwykły mlodo wyglądający łepek, tylko dziara z bliska zdradza coś więcej. Samo życie wszystko pokaże.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 356 / 47 / 0
Do końca życia będę pewnie brał doraźnie jakieś benzo opio rekreacyjnie trawkę weekendowo ale pierw musze się strać ograniczać. Nigdy nie chce dopuścić do sytuacji gdzie będę miał dziecko i zrobię mu to samo co mi zrobili rodzice. Nigdy nie chce zostawić bo świat bez tego ma mniej barw.
  • 227 / 77 / 0
@Ukurwiony420
Nigdy nie chce dopuścić do sytuacji gdzie będę miał dziecko i zrobię mu to samo co mi zrobili rodzice.
Dlatego ja ze względu na to że jestem narkomanem i alkoholikiem nigdy w życiu nie mam zamiaru płodzić dzieci. Nawet jak rzucę dragi i alko to istnieje możliwość nawrotu.
Debilem i skurwysynem dla mnie jest osobą która decyduje się na dziecko posiadając nałogi.
Uwaga! Użytkownik MefedronowyKoneser nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 356 / 47 / 0
Prawda ale dziecko nie raz potrafi zmienić człowieka. Narazie też nie chce mieć dzieci do póki się nie ogarnę ale gdzieś tym moim marzeniem jest mieć piękną pomocną wspaniałą kobietę syna który będzie moim ziomkiem najlepszym, grałbym z nim w piłę umieć zapalić bata weekendowo z ziomkami napić się piwa leanu okazyjnie i chce tego. Marzenia są po to żeby je spełniać i będę się starał może się uda...
  • 878 / 489 / 0
Dobre pytanie, na razie preferuje trzeźwość. Taki stan utrzymuje się od roku. Jednak jako rasowy politoksykoman wiem, ze taki stan rzeczy potrwa może jeszcze pare miesięcy. Niestety jako człowiek który spróbował wszystkiego i nie do jednej rzeki się wpierdolil dziele narkotyki na te dobre i zle. I chyba kurwa nigdy nie wyleczę się z takiego myślenia. Cokolwiek by mi ktoś kładł do tej bani. Grunt, żeby mieć jeszcze jakieś zajęcia i życie oprócz brania, bo jeśli nie to droga prowadzi tylko w jedna stronę. Sam się o tym przekonałem. Na razie się regeneruje, ale wiem ze to kwestia czasu jak pójdę na jakaś zajebista bibkę i posypie jakieś dyso i zjem dobrego papiera. Ciagle ciągnie mnie jak skurwysyn do stymulantów i alko, ale wiem ze już nie mogę. Mam twarda decyzje i się jej trzymam, a moja wola jest coraz mocniejsza. Nie jestem fanem całkowitej trzeźwości chociaż czasem jej pragnę, ale wiem ze to jebana utopia tylko dla nielicznych. Lepiej dość do siebie po ciagach i wybrac mniejsze zło, niż siedzieć na jebanym duposcisku i izolować się od zabawy.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
ODPOWIEDZ
Posty: 697 • Strona 69 z 70
Artykuły
Newsy
[img]
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce

Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.

[img]
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?

Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.

[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.