Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
W sobotę 17 sierpnia byłem na melanżu ze znajomymi, mielismy teoche piguł (brązowe wifi) około 5 osób jadło na początek każdy zarzucił po pol, wszystkim weszło delikatne eufo i speed, zapowiadały się naprawde dobrze
Około 23 (godzine po zjedzeniu połówki)
Każdy zarzucił kolejna cała, czekaliśmy około godziny ale nikt nic nie odczuł wiec zarzucilismy kolejne pol i pol godziny pozniej kolejne pol,
U każdego z nas 0 efektów empatii i euforii, każdy z nas miał takie uczucie blokady, nikt nie mogl się odezwać a każdy miał milion myśli na sekundę, byliśmy wystraszeni i ogólnie złe się czuliśmy.
Nad ranem powoli zaczęły wchodzić naprawde solidne zaburzenia widzenia , wszystko się kręciło oddychające przedmioty, widziałem rozne kolory poświaty znaki drogowe były jakby w nrgatywie.
Całe 2 pierwsze noce po melanżu przeleżałem w lozku patrząc w w jeden punkt, w głowie nie miałem nic czułem się jak po środku niczego !!! Cały czas towarzyszyły mi bardzo mocne halucynacje ruszające się obrazu i dziwne kolory
Dzis mamy czwartek, nie czuje żadnych negatywnych efektów na moim organizmie(fizycznie) jednak psychicznie jest dramat - halucynacje nadal się utrzymują :( ( naprawde delikatnieee słabiej niż niedziele rano ale od poniedziałku jest praktycznie cały czas tak samo)nie czuje zmęczenia, czuje pustkę, 0 emocji , nie potrafię o niczym myślec i najgorsze jest to ciagle poczucie odrealnienia :(
Jedyna potrzeba jaka czuje to siedziec samemu w cichym miejscu i patrzeć się w jeden punkt !!! Jadlowstertu nie mam ale nie czuje też głodu jak cos zjem to po prostu zjem muszę sam tego pilnować bo mój żołądek mi nie pomaga :(
Naprawde boję się że cos serio mogło się u mnie przypalić prosze o pomoc
Edit : pierwsze 3 noce nie przespane a nawet nie czułem zmęczenia, wczoraj spałem normalnie a przedwczoraj może z 3/4h
Nieprzeczytany post autor: irrationalbehavior1 »
Serce mi zaraz wyskoczy z klatki piersiowej, cala sie trzese i jestem ledwo przytomna. Nigdy wczesniej nic takiego mi sie nie zdarzylo. Jechac od razu na pogotowie czy czekac?
Po jakim czasie od przedawkowania nastepuje ew zgon?
Jeśli tracisz przytomność, to niech ktoś Cię zawiezie (chyba, że czujesz, że najgorsze już minęło).
Ktoś się orientuje, jaka jest śmiertelna dawka dla ok. 50 kg? Może panikuję, ale wzięłam dużo w życiu i nigdy się tak nie czułam.
WARN za taką pisaninę w temacie, w którym ludzie pytają o potencjalnie śmiertelne kombinacje i swoją sytuację; czy to odpowiednie miejsce na pisanie o czacie? - J.
23 sierpnia 2019irrationalbehaviour pisze: Pomozcie prosze, czy przedawkowanie moze dzialac z opoznieniem? Jesli po 2 godzinach nadal zyje, moze sie pogorszyc, moze dojsc do uszkodzenia mozgu lub serca?
Myślisz, że ktoś Ci trafną diagnozę wystawi po przeczytaniu tego, co napisałaś?
Przedawkowanie raczej już na samym początku robi swoje, ale też nie wiem jak z MDMA, jak na baletach ktoś miał za dobrze to nie pozwalało się siadać, byle był caly czas w ruchu i woda koniecznie.
Ja przedobrzyłem z helem i benzodiazepinami to już po paru minutach straciłem przytomność.
Po akcjach z mefedronem serce przestawało kołatać tak po kwadransie, potem wymęczony sie czułem okropnie
Edit/ jak wyżej po mefie ustepowało szybko raczej do pół godziny w miare normalnie i najmocniej waliło na początku z czasem slabło a że dwie godziny nie ustepujw to może być troche niepokojące nie nakrecaj sie staraj sie uspokoić i decyduj twoje zdrowie
23 sierpnia 2019czajnikof pisze:Jak się tak boisz to dzwoń po pogotowie.23 sierpnia 2019irrationalbehaviour pisze: Pomozcie prosze, czy przedawkowanie moze dzialac z opoznieniem? Jesli po 2 godzinach nadal zyje, moze sie pogorszyc, moze dojsc do uszkodzenia mozgu lub serca?
Myślisz, że ktoś Ci trafną diagnozę wystawi po przeczytaniu tego, co napisałaś?
Przedawkowanie raczej już na samym początku robi swoje, ale też nie wiem jak z MDMA, jak na baletach ktoś miał za dobrze to nie pozwalało się siadać, byle był caly czas w ruchu i woda koniecznie.
Ja przedobrzyłem z helem i benzodiazepinami to już po paru minutach straciłem przytomność.
Po akcjach z mefedronem serce przestawało kołatać tak po kwadransie, potem wymęczony sie czułem okropnie
Edit/ jak wyżej po mefie ustepowało szybko raczej do pół godziny w miare normalnie i najmocniej waliło na początku z czasem slabło a że dwie godziny nie ustepujw to może być troche niepokojące nie nakrecaj sie staraj sie uspokoić i decyduj twoje zdrowie
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
