Więcej informacji: Empatogeny w Narkopedii [H]yperreala
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Dysozwierz pisze:Przeczytałem parę opinii wcześniej że MDAI nieźle porobiło solo. Zakupiłem więc tę substancję i nic do tego by mixować, bo wydawało mi się, że będzie to zbędne. Zawiodłem się bardzo. Nie poczułem niemal nic. Dziwność najlepiej opisze ten stan. Czułem, że byłem naćpany ale nie miało to żądnego wpływu na mnie, taka trzeźwa nietrzeźwość. Ilości poszły spore próby były od 150 mg do 350 w końcowej fazie testów. Zawiodłem się bardzo. Może gdyby zmiksować z jakimś cmc byłoby lepiej.
Czy dla osoby która zakochała się w 6apb a później 5mapb, MDAI da namiastkę magii 6apb albo 5mabp?
Jeśli nie to z czym najlepiej to miksować z aktualnych RC? Chodzi o jakiś fajny miks na imprezę w lesie
wujciodobrarada pisze:to był prawdziwy czy fakowy sort ?
jkmkorrwin pisze:Czy dla osoby która zakochała się w 6apb a później 5mapb, MDAI da namiastkę magii 6apb albo 5mabp?
Chcesz coś ważnego ode mnie? Jestem mniej na forum, zajmuje się raczej tylko "moderacją", masz coś ważnego? to zapraszam PW, czad
A warto to wzmacniać/miksować z 4fma?
EDIT: a może aby zbliżyć się do profilu działania 5mapb lub 6apb lepiej zjeść 4fma?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
