18 marca 2021PogromcaDzików pisze: @TMq Tam akurat jest kontynuacja, tylko ucięłam, proszę bardzo:Nie chcę przez to powiedzieć, że należy czekać z założonymi rękami. Wydaje mi się, że należy robić swoje, jak tylko można najlepiej. A to z tej przyczyny, że człowiek lepiej się czuje, dając z siebie wszystko, aniżeli rezygnując.
W każdym razie banie się i spodziewanie złych rzeczy jest ściąganiem ich na siebie. Ja się spodziewam dobrych rzeczy i takie też do mnie przychodzą a jak jakieś gówno wpadnie pod buty minę lub wdeptam w ziemię, nie zatrzymując się ani na sekundę. Buty deszcz obmyje a słonko wysuszy
i to nie jest żaden weltschmerz, nie jestem młodą, piękną duszą - ja po prostu jestem pierdolnięty.
Chory Psychicznie."
Dobre podejście. Jednak warto mieć z tyłu głowy, że raczej w życiu będzie więcej tych negatywnych niespodzianek.
A też taka myśl , dzisiaj rozwiodłam z znajomym , on mi pisze że jest samotny . W czasach tinderów, fb , insta , nadal możemy się tak czuć. Wydawać się by mogło że 100 tyś. znajomych na socialach to sukces ? Możemy się bardzo pomylić. Jak wszystkich przyjaciół policzysz na palcach to już dużo w tych czasach.
Za mocno za często wiało
Zielono-brązowo-biało
myslac pozytywnie mniej zauwaza sie owe negatywy, maja tez na nas mniejszy wplyw.
natomiast gdy sie sami dolujemy to nieprzychylne nam zdarzenia sa przyslowiowym gwozdziem do trumny?
gdy nie spodziewamy sie niczego od przyszlosci to gina w nas emocje, tak potrzebne do przezycia zycia. w momencie silnego negatywnego impulsu emocje wroca, a my bedziemy bez 'tolerki'
samotnosc czesto wynika z odtracenia emocji, z odstawienia zycia na drugi tor
to, czy jestesmy emocjonalnym zombie zalezy glownie od nas
warto w sobie pielegnowac emocje, to one czynia nas ludzmi.
gdy nie spodziewamy sie niczego od przyszlosci to gina w nas emocje
a nie jest tak, ze myslac pozytywnie nawet negatywne zdarzenia w zyciu niosa za soba mniejsze poklady smutku, cierpienia itp?
myslac pozytywnie mniej zauwaza sie owe negatywy, maja tez na nas mniejszy wplyw.
natomiast gdy sie sami dolujemy to nieprzychylne nam zdarzenia sa przyslowiowym gwozdziem do trumny?
18 marca 20214002 pisze: gdy nie spodziewamy sie niczego od przyszlosci to gina w nas emocje
Przykład z życia codziennego: składam jakiś wniosek do urzędu i czekam na zgodę lub odmowę. Nie oczekuję niczego; wiem, że może być zarówno tak lub nie. Dostaję zgodę - cieszę się, dostaję odmowę - no trudno, próbuje dalej, piszę odwołanie itp.
Inna osoba zakłada, że musi na 100% dostać zgodę, nie ma innej opcji: dostaje zgodę - no ok, tak zakładała, dostaje odmowę - wkurwienie i frustracja sięgają zenitu. I nie dość, że sam się wkurwia, to pewnie jeszcze będzie przekazywał te złe emocje innym.
Tego właśnie dzięki temu podejściu, myślę, że da się uniknąć. Oczywiście jest to bardzo trudne i wydaje mi się, że nawet dużo trudniejsze niż to całe zasrane "pozytywne podejście"
i to nie jest żaden weltschmerz, nie jestem młodą, piękną duszą - ja po prostu jestem pierdolnięty.
Chory Psychicznie."
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
