Może zmień towarzystwo, to będziesz lepiej się odnajdował w "sztuczności". Ja osobiście biorę emke tylko z osobami, które lubie więc aż tak sztuczne to nie jest.
Co do zamulania to mnie ani trochę nie zamula, reszty też.
Podziel się posiłkiem, chamie
moze nastepny razem sprobuj cos zmienic, wiele czynnikow ma wplyw
najbardziej prawdopodobne wydaja sie zgrzyty w towarzystwie z ktorym walisz emke
osobiscie mam tak ze morda sie cieszy od momentu jak poczuje ze wchodzi...
Pozdrawiam i dzieki za odp bo euforyki to zupelnie nie moja rzecz.
set and setting - niby kazdy zna ale przecpani czasem zapominamy... nawet niepozorna trawka moze nie sluzyc przy zlym nastawieniu i spotegowac nieprzyjemne doznania
udanego sylwka wszystkim co ma maja w planach troche zeżreć...
Dla mnie to narkotyk miłości i żadne rozkminy z koleżkami tylko wieczór z Kobietą :)
Dobry tekst z tym nawijaniem makaronu na uszy, przypomniało mi się jak naście lat temu mój serdeczny Przyjaciel wykminił na emce ,ze jak nasi rodzice się poznają i zostaną para to my będziemy Braćmi :) tak się nie stało oczywiście, minęło pewnie z 15 lat , ale Braćmi jesteśmy i będziemy do końca ..... heh
18 grudnia 2020posluchajmnie pisze: obecnie M-KA w krysztale jest na dobry poziomie, można przyjąć ,ze min 75 % czystości - teoretycznie do 92 % - to można sprawdzić tylko w labie.
19 listopada 2020kuba1302 pisze: (...)Cytując 'Magnez bardzo pomaga na szczękościsk i zapobiega pogryzionemu językowi i ustom. Można stosować w formie leku np. Aspargin, 2 tabletki przed wzięciem emki i co 2-3 w trakcie zabawy'. Czy ktoś coś wie na ten temat? Nigdy o tym nie słyszałem, a szczękościsk zawsze mi dokucza, nawet przy dawkach 140-200 mg.
19 listopada 2020RCON pisze: RollSafe podaje, że suplementacja magnezem zmniejsza szczękościsk u niektórych osób, ale z tego co wiem, to nie jest to poparte żadnymi badaniami. Osobiście nie próbowałem, ale się przymierzam.
To była chyba najbardziej odklejona impreza na jakiej byłem, emki zjadłem za dużo, a pomimo tego nie weszło tak jakbym chciał chociaż od mojego poprzedniego brania molly minęło 5 miesięcy.
Podczas tripu paliłem sporo mj i wypiłem trochę alko, ale nie wiem czy ma to jakieś duże znaczenie.
Do meritum, mija 3 dzień, a ja oprócz przejebanej zwały nadal czuje się ostro odrealniony, mam problemy ze snem, poczuciem czasu i zawroty głowy. Wzrok też nie jest w takim stanie w jakim był przed imprezą, wciąż trochę rozmazują mi się litery.
Zaraz po zejściu miałem 2 SROGIE brain zapsy, a dziś w nocy kilka kolejnych (ale takich, które w zasadzie to nawet nie przeszkadzały, tamte tuż po melanżu były jak jebane porażenie prądem).
Wleciało łącznie 500 mg przez całą noc, więc nie była to jakaś zawrotna dawka. Poza dziwnym (na prawdę dziwnym) samopoczuciem nie męczyły mnie żadne efekty uboczne.
Do ilu dni może utrzymywać się ten stan i czy jest się czym martwić?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.