Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 788 • Strona 55 z 79
  • 683 / 174 / 0
Pozwolę sobie nie zgodzić się z powyższym, w każdej bajce jest ziarnko prawdy, tak samo w każdym filmie. Dlatego warto rozglądać się za kimś takim samym jak ty, choć bywa to trudne bo jak wiadomo przyciągają się przeciwieństwa. Z takim jednak przeciwieństwem to faktycznie będzie nie życie tylko ciągła udręka, bo każdy będzie się starał tylko zmieniać drugą osobę pod siebie. Warto więc trzymać się swojego środowiska, swojego grona jeśli oczywiście takie jest.
Każdy sposób jest dobry i tak samo każdy jeden związek, nawet nieudany, bo z takowego wyciągniemy wnioski, nabędziemy cenne doświadczenie na przyszłość. Poznamy siebie, gdyż poznać siebie możemy wyłącznie przez pryzmat drugiej osoby.
I jeszcze jak wiadomo kto szuka ten znajdzie, dlatego warto umawiać się na randki, nie przejmować potknięciami, nie zniechęcać i nie poddawać, i w końcu myślę trafi się właśnie na kogoś wyjątkowego z kim można będzie wspólnie posiedzieć w ciszy, napić się kawki, a potem uprawiać gorący seks :mniam:
Oczywiście to tak przy okazji wyjątkowości, gdyż cały czas milczeć się nie da. Rozmawiać trzeba, a nawet należy. Należy wyjaśniać wszystkie problemy, wątpliwości i wszelakie kwestie w związku, bo bez tego ani rusz. Po to człowiek posiada dar mowy by się komunikować i porozumiewać.
  • 1545 / 1586 / 0
ja rzadko czuje sie samotna, zawsze lubilam cisze i spokoj, zwlaszcza w domu. a dzis pracuje z domu i nawet sobie nie wyobrazam, zebym mial teraz ktos do mnie przyjsc.
w ogole nie lubie jak ktos do mnie przychodzi, przesiadywanie u kogos tez mnie nie bawi. zawsze wole sie spotkac poza domem. ma ktos tak samo?
Spoiler:
Uwaga! Użytkownik MaryJayDu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 16 / 16 / 0
Kiedyś na myśl o samotności, rozumianej w dość szerokim kontekście trzęsłam się w środku. Dzisiaj odczuwam raczej ukojenie, choć nie jest to jednoznaczne z tym, że do tego dążę.

Ale zauważyłam pewną prawidłowość:
Im bardziej boimy się samotności i staramy się od niej uciec, tym bardziej ona nas dojedzie.
  • 2814 / 367 / 0
11 listopada 2020Stteetart pisze:
09 listopada 2020sclero2014 pisze:
Niby to prawda ze internet ze są fora czaty itp ale różnie to bywa w internecie... nigdy nie wiadomo na kogo sie trafi dopóki nie pozna się tej osoby real ..
No spoko ale czego oczekujesz ? Od razu miłośći ? Czy spodziewasz sie może, tego , że chcac jechać na skoki do wisły spotkasz psychopate ?
09 listopada 20207dni pisze:
@UltraViolence zacząłem brać grzyby bo myśle że pomogą mi się zmienić. Ja sam nie zagadam pierwszy do nikogo - nie teraz. No cóż, zobaczymy, może być też że przez te zamknięcia nie mam motywacji.
Samo sie nic nie zrobi. Grzyby pomoga, ale jak nie zaczniesz wychodzic do ludzi to chuja z tego bedzie.
09 listopada 2020sclero2014 pisze:
08 listopada 2020RafalKoral pisze:
Nawet w Pulp Fiction jest ów kultowy tekst wypowiadany przez Ume Thurman w knajpie z Travoltą: "Po tym właśnie można poznać kogoś wyjątkowego, że można po prostu razem posiedzieć i pomilczeć". Jakoś tak to tam szło.
Co do reszty to świetny wątek, bardzo sporo prawdziwych spostrzeżeń trafiających w samo sedno. Bardzo inteligentne i ciekawe wpisy, fajnie się czyta tym bardziej, że odnajduje w tym człowiek siebie. Pozdrowienia dla wszystkich i głowa do góry! Każdy ma prawo być sobą i być przy tym szczęśliwy! Jeżeli nie jest szczęśliwy powinien coś zmienić, tylko tyle lub aż tyle.
Fakt ten tekst z Pulp Fiction jest kultowy i nadal bardzo aktualny! I tak szczerze mówiąc to szczera prawda której sam nie raz doznałem.. pozdro ..
To tylko film. realia sa kompletnie inne. A takie milczenie to tylko jeden punkt z całej listy problemów.
Nie oczekuję odrazu miłości ale dzis wiele się pozmieniało..
  • 167 / 72 / 0
Moim zdaniem samotność to nie brak znajomych czy przyjaciół ale nasze negatywne odczucie względem tej sytuacji. Bo jeśli z nikim się nie spotykamy, mieszkamy sami itd. i nam to odpowiada i nie powoduje żadnego dyskomfortu, to nie ma mowy o żadnej samotności.
11 listopada 2020london5 pisze:
Nie ciśnij się w społeczeństwo na siłę. Niektórzy tam nie pasują, możliwe że i Ty także. Może z czasem polubisz samotność, kiedyś będziesz jej szukał.
W dzisiejszych czasach coraz trudniej się odizolować od społeczeństwa, ukryć. Samotnicy nie mają łatwego życia.
Dokładnie, często jest tak, że sami się piętnujemy i pogrążamy bo wydaje nam się, że powinniśmy mieć znajomych, wychodzić do ludzi itd. i ciągle nam ktoś tak wmawia. I to całe pierdolenie, że człowiek jest zwierzęciem społecznym, stadnym :rzyg: I jak świadomie wybierasz samotność to musi być z tobą coś nie tak, jesteś jednostką niedostosowaną do społeczeństwa i z pewnością bardzo cierpisz z tego powodu, tniesz się na chacie i tylko czekać aż ktoś cię gdzieś zaprosi.
11 listopada 2020Stteetart pisze:
09 listopada 2020sclero2014 pisze:
Niby to prawda ze internet ze są fora czaty itp ale różnie to bywa w internecie... nigdy nie wiadomo na kogo sie trafi dopóki nie pozna się tej osoby real ..
No spoko ale czego oczekujesz ? Od razu miłośći ? Czy spodziewasz sie może, tego , że chcac jechać na skoki do wisły spotkasz psychopate ?
Takie znajomości zawarte z powodu jednego wspólnego zainteresowania są według mnie powierzchowne i nie gwarantują, że dana osoba ma podobny światopogląd i warto się z nią zakumplować. Jasne, można sobie razem pobiegać, poćwiczyć czy iść na koncert ale przy pierwszej rozmowie na inne tematy wyjdzie, że to jakiś pojeb. Ja nie potrafię zadawać się z ludźmi o skrajnie innych poglądach i podejściu do świata i uważam to za stratę czasu i energii. Ale fakt, że żeby znaleźć wartościową osobę też trzeba od czegoś zacząć.
11 listopada 2020Stteetart pisze:
09 listopada 20207dni pisze:
@UltraViolence zacząłem brać grzyby bo myśle że pomogą mi się zmienić. Ja sam nie zagadam pierwszy do nikogo - nie teraz. No cóż, zobaczymy, może być też że przez te zamknięcia nie mam motywacji.
Samo sie nic nie zrobi. Grzyby pomoga, ale jak nie zaczniesz wychodzic do ludzi to chuja z tego bedzie
U mnie grzyby właściwie podziałały na odwrót :pacman: Pogłębiły moje odwieczne dążenia do coraz większego odcinania się od systemu, życia na zadupiu, samowystarczalności i mam coraz mniejszą ochotę do przebywania wśród ludzi o odwrotnych celach życiowych i poglądach :korposzczur: Ale to dlatego, że mam takie, a nie inne niszowe zainteresowania i nakręcam się na to. Tobie grzyby mogą pomóc ale tak jak powyżej, są narzędziem, a pracę nad sobą musisz wykonać sam, czego z pewnością jesteś świadomy.
A tak w ogóle kolego @7dni, czyżby nowy avatar był inspiracją z grupy amanitowej czy mi się wydaje? ;)
"To nie była żadna dzikość serca, jadę stopem, bo nie mam na helikopter, bo nie wynaleziono, kurwa, teleportacji,
i to nie jest żaden weltschmerz, nie jestem młodą, piękną duszą - ja po prostu jestem pierdolnięty.
Chory Psychicznie."
  • 132 / 18 / 0
Ja nie wiem co wy się tak usraliście żeby być zależnym od kogoś. Pełna wolnośc, nie znosi żadnej zależności. Czas samotności trzeba szanować i doceniać. Cierpisz bo kogoś potrzebujesz żeby czuć się dobrze? Pokochaj siebie, doceniaj przyjaciół i nigdy nie będziesz sam/a.
Zwierzęta są tak szczęśliwe bo się tym nie przejmują.
Osobiście wolę być sam i czerpię z tego bardzo wiele. Ludzie którzy próbują być na siłe lubiani, są żałośni.
Nie opiszę tego w tak dokładny sposób, ale jeżeli komukolwiek zależy na tym by w końcu zacząć żyć niech zakupi sobie książkę Marcina Fabjańskiego- Uwolnij się!
Nie jest to żaden stricte poradnik, ale czytając zobaczycie czym niepotrzebie się stresujecie. Powodzenia.
Away for Xmas and New year eve!! Happy Holidays :extasy:
  • 384 / 87 / 0
@london5 @PogromcaDzików Dzięki za uświadomienie mi tego. Chociaż zacząłem "wychodzić" jeszcze przed braniem grzybów, więc pewnie będą one mi dobrze służyć jak tylko skończy się ta cała pandemia :ojeju:
A i @PogromcaDzików - tak, mignęło mi, a że się spodobało to se zapisałem ; D
  • 1223 / 487 / 0
Czy to prawda że kobiety lepiej znoszą samotność niż faceci? może jakaś pani się wypowie z perspektywy kobiety, samotnej kobiecie łatwiej niż samotnemu facetowi?
  • 3 / 3 / 0
@Jamedris bardzo mi przykro , że tak mądrze pisząca tutaj osoba jest samotna. Mam nadzieję,że kiedyś przezwyciężysz swoje demony. Lubię cię czytać! Głowa do góry 🙂
  • 16 / 16 / 0
15 listopada 2020igla83 pisze:
Czy to prawda że kobiety lepiej znoszą samotność niż faceci? może jakaś pani się wypowie z perspektywy kobiety, samotnej kobiecie łatwiej niż samotnemu facetowi?
Ciężko się wypowiedzieć w tej kwestii, bo będąc kobietą nie mam perspektywy mężczyzny.

Ale myślę, że tak może być, ponieważ mężczyźni bardziej tłamszą w sobie emocje. Statystyki samobójstw i analizy suicydologów też to potwierdzają. Oczywiście każdy jest inny, należy to rozkmniniać jednostkowo.
ODPOWIEDZ
Posty: 788 • Strona 55 z 79
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.