30 kwietnia 2017Fatmorgan pisze: dawno już nie widziałem takiego zamieszania wokół czyjejkolwiek odstawki - tak ze strony samego zaangażowanego jak i obserwatorów
Jednak z autopsji wiem jak ciężko jest nie ćpać. Sam od 7 miesięcy nie ćpam twardych a ciśnienie żeby się naćpać jest ogromnę momentami. Więc już nigdy nie powiem nigdy. Jesteś tak podniecony i nakręcony tą odstawką że palisz plastry po 2-3 dniach i to po prostu jest śmieszne dla mnie bo zachowujesz się jak dziecko.
Chyba zdajesz sobie sprawę że będą gorsze dni i ten optymizm może wyparować? Życie róźne scenariusze piszę. Nigdy nie mów nigdy.
Jako jeden z pierwszych kroków polecam odstawkę [H] lub przeglądanie tylko tematów które są o detoxie i wyjściu z nałogu.
Pozdro.
Jakiego pierdolenia? Przecież realizuje swój plan na bieżąco :-)
@PytonWindykator
Nikomu nie karzę tutaj pisać ;)
@serotoninowy
Po treści posta wnioskuje, że niespecjalnie się zaznajomiłeś z wątkiem, opuszczam to forum za dwa tygle ;) I wiem, że może być ciężko, o czym pisałem XXX razy - nie chce mi się tego samego pisać po raz wtóry.
Nie chodzi o to czy komus każesz czytać twoje wypociny czy nie. Nawet najbardziej urocza nawinosc nie przejdzie bez echa.
[...]
No offence.
Dodam taki update: że nawet w miare powodzenia terapii zamierzam dalej pracować nad sobą i rozważam półroczne L4 w Nowym Dworku.
A co tych co mają wątpliwości ze względu na mój narkostaż. Coż, ćpam 9 lat, z czego 8.5 roku na sportowo (z małymi ciągami na AM2201, 3msc. na mefedronie w 2010 itd.), będąc weekendowym narkomanem. Dopiero od lutego br zacząłem się babrać w branie iv (=zug) i to mi otworzyło dopiero oczy. Także nie ma tego złego.
Nigdy niczego w życiu nie straciłem lub nie przepierdoliłem ze względu na dragi, nigdy nikogo nie okradłem i nie okłamałem (nie kryłem się z nałogiem przed rodziną/znajomymi, w mojej branży narkotyki to swoista norma, tym bardziej że często obracam się wśród znanych ludzi), co więcej ze względu na dragi objąłem taką a nie inną ścieżkę kariery w której się rozwijam z powodzeniem. I to jedyna rzecz, która mnie może bardziej ciągnąć do ćpania. Tzn. Nie zdołałem jeszcze upaść dostatecznie nisko. Ale może to i lepiej.
I tak jeszcze dodam, że fajnie spojrzeć na swój stan konta (eszcze czekam na wypłatę)i faktycznie ujrzeć różnice w hajsach - to dobry motywator :-D Pozdrawiam polską narko-klasę średnią
Ogólnie też będąc racjonalistą zdaje sobie sprawę, że mogę się wktórymś tam momencie złamać i coś przyjebać. Nie mniej takie "złamanie się" nie może być uznane wtedy przeze mnie jako przepustkę powrotną do nałogu. Tylko reset licznika i dalszą próbę.
Edit: usunalem skrinszota, bo to w sumie glupie i niepotrzebne bylo heheh
Diagnoza nowotworowa potwierdzona, ale i tak nie ćpam. Wolę walczyć o życie jako wolny człowiek
Ja Ci tam szczerze kibicuje, kazdy motywator jest dobrym- zdrowue, kasa, kariera
"Rutyna to rzecz zgubna "
Miałem kiedyś ziomka z białaczka.
Tuż po chemii lysy palił szlugi i walił browary ze mną. Dobrze się trzyma.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/mjleaves.jpg)
Polska zmaga się z "treatment gap". Psycholog: etykieta ćpuna blokuje dostęp do pomocy
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/weedtravelbyair.jpg)
Podróż z medyczną marihuaną samolotem – co musisz wiedzieć?
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_artykul_skrot/cannababcia.png)
Marihuana? Nie taka straszna, jak ją malowali.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/sekwojapark.jpg)
Tysiące nielegalnych roślin konopi indyjskich usunięte z popularnego parku narodowego
W mediach pojawiła się niedawno informacja o likwidacji gigantycznej, nielegalnej plantacji marihuany w sercu Parku Narodowego Sekwoi. Dla wielu to kolejny „dowód” na szkodliwość konopi. Ale dla nas [społeczności FaktyKonopne.pl], ta historia jest czymś zupełnie innym. To potężny dowód na to, jak destrukcyjny jest czarny rynek i dlaczego tak bardzo potrzebujemy świadomej, legalnej i w pełni regulowanej branży.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/fermentacja-6d87f0c41199afb1eeb86e5d5ed1d5ad.jpg)
Drożdże piwowarskie reagują na odpowiednie dźwięki i zwiększają produkcję
Wiadomo że rośliny i zwierzęta wydają dźwięki, reagują na nie i za ich pomocą się komunikują. Komunikacja taka zachodzi też pomiędzy zwierzętami a roślinami i odwrotnie. Czy jednak organizmy należące do innych królestw domeny eukariontów w jakiś sposób reagują na dźwięki? Okazuje się, że tak. Reakcję taką zauważono u drożdży piwowarskich. Co więcej można to wykorzystać w produkcji złocistego napoju.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/casper_ruud.jpg)
Wszędzie zapach marihuany. Partner Świątek mówi głośno o problemie
Casper Ruud, mikstowy partner Igi Świątek na US Open, skarżył się na zapach marihuany na kortach w Nowym Jorku. To nie pierwszy raz, gdy zawodnicy zgłaszają ten problem.