Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 115 • Strona 6 z 12
  • 565 / 7 / 0
Masz racje. Po odmianie cambodia nastapilo totalne zatracenie wielkosci. Pokoj, w ktorym jedlismy grzyby, wydawal sie nienaturalnie ogromny, z napisow na suficie robily sie chinskie znaki, a Jezu widzial jakby luk. W ciemnosci zawsze sa najlepsze imo.
  • 142 / 1 / 0
Ah, miejmy nadzieje że będzie Si, dzis jem cubensisy. Raportu zdawać nie będę, hm no chyba że na prawdę puszczą wodze wyobraźni. Jak tak czytam to mam nadzieje że to będzie cos pięknego. łysiczki jadłam 3 lata temu :( zapomniałam już jak to jest..

Ostatnio robie z siebie królika doswiadczalnego. Wczoraj testowałam grejpfruta do kody-relacje zdane.
Dzisiaj spróbuje wczuć się w specyficznosć wycieczki po cubensisach..
Ależ sie napalilam
  • 1392 / 10 / 0
Oby Ci nosa nie utarły, jak takaś napalona. One tak lubią :-)
  • 528 / 4 / 0
Silje bedzie wszystko si, toz to same piekno ;p
Jaka dawke planujesz?
  • 142 / 1 / 0
2 gramy na łeb. Mam jesc z kolezanka moze jak jej cos tam sie odwidzi to wsune jeszcze kilka łebków :D
  • 79 / 2 / 0
Chciałem odświeżyć i troszkę przedłużyć temat, może ktoś jeszcze podzieli się swoimi przemyśleniami na temat specyfiki tripów, ktoś bardziej doświadczony? Padło tu zdanie że to bardziej sprawa psychiki czy czegoś tam i każde grzyby działają tak samo,ooo wielka pomyłka :-)
Jestem początkujący w tym temacie ale nabieram pewnych doświadczeń i mam zamiar je pogłębiać,opisy dotyczą Cubensisów, ale nawet między nimi, ich odmianami są Ogromne różnice, więc tak-

Cubensis Thay: Przy nich straciłem dziewictwo %-D Dziabnięte ok 1.3g w zapadających ciemnościach,wejście po 1godz. 20min łagodne, na początku przeniesienie do grzybowego świata, wszystko fruwa i się kręci a Ty leżysz i podziwiasz.Po jakimś czasie słabnie i przez ok 3 godziny miałem jeszcze wyostrzone kolory, faktura każdego przedmiotu była niesamowicie żywa i namacalna, bawienie się patyczkiem to jak jeżdzenie na karuzeli łuuuuu :gun: Baardzo łagodny koniec po ok 4,5godz i powrót do rzeczywistości.

Cubensis Equadorian(prawdopodobnie;/na 90%):tak samo 1.3g w zapadających ciemnościach lasu, wejście po 25min(wtf??)Namacalnie widac kolejne kroki wejścia,dizzy,przyjemnie kręci się w głowie, lekkie kolory, puchnięcie przedmiotów i "żywa ziemia", 20min później byłem u szczytu, kolory i wizuale były słabsze, grzybowy świat ledwo wciągnął mnie na 30min i było to jak jazda pociągiem, coraz bardziej z ryłem przy ziemi zamieniając się w złą jazdę.A później? Później na 2godz ktoś wyłączył mi mózg, nie wiedziałem co się dzieje, posmarowanie bułki było dla mnie przeszkodą nie do pokonania, zaczynałem się bać że tam zostanę, jak dziecko z downem.Na szczęście miałem trochę teoretycznej wiedzy i lepiej sobie ze wszystkim poradziłem.

W przyszłości może będzie więcej opisów ale zachęcam innych do podzielenia się przemyśleniami, żeby inni wiedzieli od czego zaczynać i czego się spodziewać ;-)
Uwaga! Użytkownik scout667 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 146 / / 0
Wczoraj ja się rozdziewiczyłem 2g Cubenisów.
Cały trip zaskoczył mnie totalnie i był zupełnie inny od tego co czytałem (wirujacy swiat, ferie kolorów, spotkanie z duchami...).
Na początku jak się ładowało, można było zauważyć zaostrzenie kolorów, wszystko lekko falowało. Jednak cały czas zastanawiałem się kiedy nadejdzie właściwa faza, ze odlecę. Jak się okazało - nie nadeszła. Zamiast tego obrazy przestały falować, a świat się wyostrzył się do tego stopnia, jak by wszystko przełączyło się na jakość hd. Wzrok, smak, słuch zapach, zdolności manualne. Wszystko było podkręcone na maxa. Rozumiałem jak działa moje ciało, "czułem" jako kofeina z kawy krązy w moich żyłach. Rozumiałem każdy aspekt życia na nowo. Byłem w stanie wczuć się w sytuacje innych ludzi i zrozumiec mysli jakie nimi kierowały.
To chyba nie jest normalne :)

Ps. A jazda samochodem po ulicach ponad 120 o 4 nad ranem też super była :D
  • 79 / 2 / 0
Powiedz no jeszcze jaki gatunek grzybka zjadłeś?Bo przypomina mi to moje tajskie.I ile czasu trwał trip?
Uwaga! Użytkownik scout667 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3127 / 27 / 0
Ile razy można powtarzać. Jedzona odmiana nie ma prawie żadnego znaczenia, 95% działania grzybów (jak i każdego innego psychodelika) to odpowiednie s&s. Chcesz spotkania z duchami lub archetypowej podróży - włóz w to trochę wysiłku, poczytaj sobie o tym, pomedytuj, wycisz umysł przed podróżą, przemyśl wszystkie "przyziemne" sprawy, żeby na tripie było miejsce dla tych mniej przyziemnych. Zadbaj o odpowiednie oświetlenie (najlepiej o jego brak), ewentualnie muzykę.
High, how are you?
  • 79 / 2 / 0
W sklepach zagranicznych czy poradnikach(bla bla)można przeczytać że różne odmiany mają różne działania i odczułem to na własnej skórze, to nie są jakieś tam subtelne pierdoły ale zupełnie inna jazda. Będę jeszcze przeprowadzał "badania" to dowiem się więcej na ten temat,ale od TEGO chyba jest TEN topic tak...?Czytałeś pierwszy post?
Uwaga! Użytkownik scout667 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 115 • Strona 6 z 12
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Badania dowiodły, że marihuana opóźnia rozwój nastolatków

Badanie przeprowadzone na ponad 11 tys. nastolatków wykazało, że zażywanie marihuany wiąże się z wolniejszym rozwojem poznawczym (zapamiętywaniem, koncentracją i szybkością myślenia), a także z gorszą pamięcią w kluczowych latach rozwoju mózgu.

[img]
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony

Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.

[img]
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków

Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.