Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 175 • Strona 6 z 18
  • 272 / 2 / 0
Jak ktoś ma zajebiście silną wole, a znam takie osoby, to najlepiej z helu schodzić helem. Tylko że no kurwa akurat w moim przypadku jest to niemożliwe.
Mi tam się całkiem w porządku schodziło syropem tylko trwało to zbyt długo, bo się w syrop wjebałem.
Jak teraz ćpam i się zaczyna jakiś mały skręt, to pije przez 3 dni syrop i mi odpuszcza bez problemu.

Mastah pisze:
Najgorsze w czasie abstynencji dla mnie byly i dalej sa sny. Kiedys czesciej one wystepowaly niz teraz ale nadal sa kurewsko denerwujace. Ostatnio czesto mialem dosc mialem sen ze mam juz towar, igle, wode i caly inny sprzet ale nie moglem go sobie zapodac i czulem ze zaczyna ogarniac mnie skret; budzilem sie w nocy caly spocony i na serio czulem sie jak na skrecie, przynajmniej przez pierwsze kilka minut. Mialem tez sny ze sobie wlasnie przyjebalem i bylo fajnie az sie budzilem z tej radosci a tu nic. Ile to bedzie jeszcze trwac bo juz zaczyna mnie to wkurwiac. W czasie dnia nawet nie mysle o herze a w nocy to niekiedy jest strasznie.
Mi to teraz się hel śni nawet jak wale ale fakt faktem zgodzę się z Tobą. Sny są przejebane.
Jak miałem drugiego skręta w życiu, to po tym jak udało mi się na chwile nad ranem zasnąć, to śniło mi się że matka mnie obudziła i dała mi 200 zł, które schowałem pod poduszke. Obudziłem się wywleczony i sen był do tego stopnia realistyczny, że pierwsze co zrobiłem, to pomyślałem "uf mam kase", a jak włożyłem rękę pod poduszke, to się okazało że nic tam nie ma. I serio to był jeden jedyny sen po którym mało co się nie popłakałem.
Uwaga! Użytkownik Thermogrip nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3230 / 398 / 0
Jak rzucałem opiaty to ćpanie śniło mi się prawie codziennie przej jakieś pół roku, strasznie mnie to wkurwiało bo czułem jakby mi ktoś machał pompką przed oczami. Po 2 latach absty nadal często mi się śnią (raz na tydzień dwa co najmniej) ale już nie robi to na mnie takiego wrażenia, chyba po prostu się do tego przyzwyczaiłem.
  • 272 / 2 / 0
A ile już czasu nie ćpasz ? Nie ćpasz, znaczy zero, czy tam jeszcze zdarzy Ci się czasami dobrać ?
Uwaga! Użytkownik Thermogrip nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3230 / 398 / 0
Napisałem że 2 lata, dotyczy opio bo w tym czasie paliłem zioło parę razy i jadłem psychodeliki. Ale jeśli chodzi o opiaty to zupełnie 0.
  • 28 / 1 / 0
Nie znam nikogo kto cpał, i tak poprostu z siebie przestal.. jak juz sie tym tematem zainteresujesz to zapomnij ze z tego wyjdziesz, (chyba ze zdechniesz) a z kwiatka na kwiatek to mozna sobie skakac cale zycie %-D
Sporo tu takich przyukladow, chociazby post wyzej :P
  • 272 / 2 / 0
@ Blu

Uh, nie zauważyłem, a faktycznie napisałeś.
Moja najdłuższa przerwa trwała właśnie 2 lata. Się tak wyzerowałem, że ani alkoholu, jointów, no po prostu nic. Po jakimś czasie, gdzieś po roku, nie miałem już najmniejszego problemu. Można by powiedzieć, że wymazałem na jakiś czas heroine z mózgu i pewnego dnia stwierdziłem, że sobie przygrzeje.
Oczywiście jak sobie przygrzałem, to nie byłem zadowolony z efektu no i postanowiłem, że sobie ponownie przygrzeje. Tym razem mocniej. Przygrzałem i postanowiłem, że jeszcze raz i to będzie ten ostatni raz. A dalej to wiadomo.
Także no, powodzenia zyczę.
Uwaga! Użytkownik Thermogrip nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3230 / 398 / 0
@ dudemi
Przestałem po rocznej terapii w Monarze. Sam z siebie faktycznie nie dałbym rady. Znam osobiście parę osób które wyszły z opiatów, wszystkie po terapiach albo ośrodkach długoterminowych oprócz jednej (znajoma po prostu dorosła i zmieniła się o 180 stopni sama z siebie). Uważam że ci co gadają że z tego nigdy się nie wychodzi i wszyscy zawsze wracają do ćpania nawet po paru latach absty robią to by usprawiedliwić przed sobą własną porażkę i bezradność wobec nałogu. Skoro nikt z tego nie wychodzi to po co przestawać albo iść się leczyć, z takim nastawieniem ćpanie powoduje mniejsze wyrzuty sumienia.

Nie czuję się wyleczony i wiem że mogę wtopić bardzo szybko ale i tak warto się leczyć i starać.

@Thermogrip
Ja wiem że dla mnie nie ma opcji "tylko jeden raz sobie przygrzeję". Realnie mam prosty wybór albo trzeźwość albo ciąg.
Ostatnio zmieniony 18 marca 2011 przez Blu, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 28 / 1 / 0
Opiaty to chuj, mowa o calkowitym zaprzestaniu babrania sie w tym, a nie jak to ujalem wyzej skakaniu z kwiatka na kwiatek, tylko po to zeby zajac czyms innym umysl i cialo. Widzisz ja mam takie male hobby, lubie walczyc z wlasnymi demonami, przez 2 lata nie wypilem nawet kielonka wodki, a to byl ten okres gdzie wszyscy walili bez opamietania, najwiecej 18ek znajomych, melanze i beztroskie mysli, teraz praktycznie leci 9 miesiac kiedy nie pale, niby marihłanina to nic w porownaniu z opiatami itp, ale jak juz sie wkrecisz i zalapiesz ciag to sam wiesz jak jest, nie wazne z czym, a jaralem po 4 razy dziennie 356dni w roku, a mialem patent gdzie baczka byla praktycznie za darmo, pzdr krk

Niektorzy chyba poprostu maja zakodowane w glowce, ze musi przyjebac i tyle, a to ze kolezanka sie nawrocila o 180 stopni to nie wierz temu, ze tak sama z siebie, cos konkretnego musialo wywrzeć wrazenie na jej psychike i sie ogarnela w odpowiednim momencie. good for her %-D
zycze powodzenia stary ;-)
  • 341 / 55 / 0
no samemu z siebie to baaaaaaaaaaaaardzo ciezko, taka mentalnosc homo narkomanus. Ale jak sie przypaleta choroba to juz jest konkretny powód... ja dowiedzialam sie pare dni temu ze nie jest ze mna do dobrze, i musze wszystko odstawic na jakis czas, tyle ze podejrzewam RC-ki, łączenie z alkoholem stymulantow itp, a nie panią H. ;/ i obiecalam sobie ze ani kielonka wódki i stymulantow nie tkne tylko zebym z tego wyszla... A opiatowa abstynencja- in progress, mini-skrecik przetrwany. Jest ok ;) Chce podleczyc troche organizm. Najgorsze wlasnie te sny i mysli.
Codzień mówisz słodko weź mnie lub się skręć
nie chciałam rozstania przez miłość do ciebie
odkryłam druga twarz ma na imie śmierć
duszy ci nie oddam, w narkomańskim niebie

by kometh
  • 800 / 8 / 0
Trzeba uważać na tak zwane "wyzwalacze". Kurcze było parę takich rzeczy które jak się pojawiły to automatycznie mnie nakręcały, czasem bardziej czasem mniej. Ten cholerny szelest folii.....
Myslówki też mnie gubiły często - a to niby tylko myśl mi przemknęła i nagle już głowa zaczęła pracować na najwyższych obrotach jak tu tylko coś wymyślić i skołować. Bardzo mnie to gubiło.
Dobrze jest mieć jakieś konkretne zajęcia, praca, coś wciągającego co nie pozwoli na nudę. Bo najgorszym wrogiem abstynencji to jest chyba właśnie ta nuda.
ODPOWIEDZ
Posty: 175 • Strona 6 z 18
Newsy
[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce

Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.