Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 788 • Strona 50 z 79
  • 106 / 21 / 0
Jeśli ktoś jest w głębokiej depresji to bardzo często samemu nie jest w stanie nic z tym zrobić, to rodzi frustracje i ogółem niechęć do siebie - wiem z doświadczenia.
Rady aby się ruszyć dotyczą oczywiście osób które już poradziły sobie z najgorszym dołkiem i czują, że mają siłę aby wrócić do społeczeństwa.

Dla mnie kontakt z ludźmi to wciąż wyzwanie.
Mam bardzo niską odporność na krytykę czy popełnianie błędów.
Za długo to potem przeżywam, nie potrafię mieć wyjebane
  • 548 / 90 / 7
Sztuka jest ogarnac sie w czas, a nie pograzac i cpac dopoki bedzie za pozno, jak to przewaznie bywa.
Uwaga! Użytkownik kupagowna6 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 28 / 17 / 0
Nigdy nie wiesz, że to najniżej, że niżej się nie da. Nigdy, dopóki nie dotkniesz tego dna choćby kawałkiem stopy.
  • 608 / 59 / 0
26 lipca 2020spider321 pisze:
21 lipca 2020CATCHaFALL pisze:
Lepiej bym tego nie ujęła.
Dlatego wybaczcie, ale te wszystkie płaczliwe osoby tutaj muszą sobie radzić same, a jeszcze mają pretensje, gdy im się to powie. Samotność, to "A", depresja to "B".
Jeśli nie idzie Ci w życiu, ale nic z tym nie robisz, bo Cię to przytłacza i to "zbyt wiele", to zgłoś się po pomoc, bo coś jest nie tak for sure.
@CATCHaFALL - dobrze prawisz, to jak "błędno koło" - nic z tym nie robiąc, sytuacja się tylko pogarsza
A pierdolenie. Ja tam lubię sobie czasem popłakać jak to nie mam zle, jak to mnie nikt nie kocha, i jak to nie miałem przejebane. Ale to tylko pierdolenie, często tak sobie wmawiam a jest odwrotnie. No może poza tym że faktycznie nie miałem zbyt fajnie za dzieciaka. Generalnie lubię być sam.
10 sierpnia 2020surveilled pisze:
A mogę Cię prosić, byś już sobie poszedł? Coś pisałeś wcześniej o zakładaniu jakiegoś własnego forum – uważam że to doskonały pomysł.
  • 1830 / 498 / 0
dobrze prawisz, to jak "błędno koło" - nic z tym nie robiąc, sytuacja się tylko pogarsza
przytłaczająco banalny komentarz innego dość banalnego komentarza, CHRIST. w towarzystwie @spider321 czułbym się przygnębiająco samotny, jestem pewien.

w moim przypadku niezłym lekarstwem na tę tzw. samotność w tłumie (bo w tym nieźle skądinąd się odnajduję, choć czysto powierzchownie) okazało się... naprawienie relacji z najbliższymi, naprawdę najbliższymi mi ludźmi. w tym sensie, że oparcie się o ramę najbliższych (choć pospawaną ze strasznego gruzu, możecie mi wierzyć... %-D ) nieoczekiwanie uodporniło mnie na odczuwanie tej subiektywnej samotności wśród innych ludzi. stali się tym, czym być powinni, czyli dalszymi elementami krajobrazu. bez tego nieznośnego ciśnienia, by pragnąć zewsząd akceptacji. jest lżej, o wiele.

pozostaje przybicie relacjami damsko-męskimi. brakiem wiary, że jakakolwiek choć średnio rozsądna kobieta chciałaby ze mną dzielić życia, gdyby znała mnie naprawdę. %-D pozostaje proteza relacji w postaci codziennych, niezobowiązujących flirtów z kobietami w różnym wieku. ale to wciąż lizanie cukierka przez papierek. na nic innego się nie zanosi. cóż.
życie jest zbyt krótkie, by dwa razy oglądać to samo porno.

Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
  • 352 / 124 / 3
28 lipca 2020brookbeer pisze:
Dla mnie kontakt z ludźmi to wciąż wyzwanie.
Mam bardzo niską odporność na krytykę czy popełnianie błędów.
Za długo to potem przeżywam, nie potrafię mieć wyjebane
Również przez całe chyba moje życie miałem bardzo niską odporność na krytykę. Łatwość bycia zranionym itp. Myślę, że to ma podstawy genetyczne w przeważającej mierze. Rodzimy się tacy i jakakolwiek praca "psychologiczna" może tylko w ograniczonym stopniu pomóc.

Rok temu po mojej pierwszej w życiu wizycie u psychiatry zacząłem brać antydepresanty. W tej chwili leczę się na własną rękę małymi dawkami stymulantów. Na mnie to działa bardzo dobrze. Koncentracja na zadaniu odsuwa na bok wiele nieistotnych problemów, które tylko męczą i zabierają energię.

Dla przykładu dzisiaj przeprowadziłem nieprzyjemną rozmowę z klientem bez większych problemów i postawiłem na swoim. Kiedyś taka rozmowa mogła by sprawić, że się wkurwiłem i "trzasnąłem drzwiami". Albo, jeszcze gorzej, dałbym się wykorzystać człowiekowi i zrobił to, co mi kazał. A potem czuł się bezsilny, oszukany i sfrustrowany.

Niczego Ci nie sugeruję, ale są różne środki psychoaktywne, które mogą pomóc. Trzeba próbować i znaleźć coś dla siebie odpowiedniego.
  • 2814 / 367 / 0
Fakt trzeba się w porę ogarnąć jakoś bo będzie tylko gorzej i powstanie błędne koło w które będzie się brneło ..
  • 1544 / 198 / 0
mi się wydaje , że jak ktoś już za daleko zajdzie to odwrotu całkowitego może nie być , jeżeli chodzi o samotnośc to każdy uzależniony taką odczuwa w wiekszym badz mniejszym stopniu wedlug mnie a z wiekiem to moze narastać
  • 1180 / 400 / 0
@Brutalny i to się pogłębia wraz z nałogiem...
Uwaga! Użytkownik spiderek jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1544 / 198 / 0
tak , czlowiek coraz mocniej sie odcina od wszystkiego i wszystkich i siedzi w pokoju np i tylko odurza , potem nagle patrzy a nie ma nikogo obok siebie, wirus i zima napewno nie sprzyja ludziom i kontaktom które poprostu sa potrzebne do funkcjonowania
ODPOWIEDZ
Posty: 788 • Strona 50 z 79
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.