Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 484 • Strona 46 z 49
  • 1 / / 0
74h , byłam zombie ....nie polecam
  • 1 / / 0
Witam. Mój najdłuższy ciąg bez przespanej nocy trwał tylko dwa dni.
Nie dałabym rady dłużej.
Jestem za słaba chyba😃
  • 11 / / 0
około 30-33 godzin nie mam zamiaru nigdy dłużej zbyt męczące i szkodliwe
z tym że licze dzień poprzedni od 8 rano w ten sam dzień poszły 2-3 mini kreski miedzy 22-23 i rano w dzień nastepny przed 8 jedna na przetrzymanie
Uwaga! Użytkownik Krakens07 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 18 / 7 / 0
3 dni, podejmowałem próby zaśnięcia ale kończyło się na klasycznej SUFITÓWIE. W takim stanie materiał już ledwo co rusza. Dobranoc
Uwaga! Użytkownik speedygonzales47 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 70 / 6 / 0
3 dni nie spałem najdłużej. A cały materiał schodził ze mnie chyba z tydzień, od tamtej pory przystopowałem z amfą
Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi;-))
  • 43 / 1 / 0
Ja najdłużej 3 dni, nie lubię walić aż tak długo, mecze się strasznie już po jednej nocce, ja wale intensywnie w noc już jak dzień świta staram się nie brać, wtedy czas na relax prysznic itp, a moi znajomi tak samo chilling, a nie potem łeb zwalony, bełkot z mordy, i nie ogar w głowie, wsystko z głową.
Uwaga! Użytkownik London273 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 141 / 26 / 0
4 nocki zarwane sie zdarzyly ale 5 dnia wyjebany kosmicznie, klotnia z szefem ostra... od niedzieli do czwartku... nie polecam :zombie:
Uwaga! Użytkownik MontBlanc9999 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 133 / 17 / 0
Bez snu najdłużej 2 nocki, czułem się całkiem dobrze. Oczywiście że dałbym radę dłużej jakby materiał był ale 2 nocki u mnie są granicą, zawsze staram się trochę zregenerować.
Uwaga! Użytkownik SINMAIN nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 43 / 1 / 0
Też 2 dni, 3 dni, za dużo dla mnie nie czuję się dobrze wtedy, nie polecam,
Czuję że za dużo, zaczyna mi się ryc wszystko zaczyna wkurzać. Jeden dwa dni spoko nie więcej, zresztą zawsze staram się robić to z głową, wszystko jest dla ludzi. Ale trzeba umieć i wiedzieć kiedy dość.
Uwaga! Użytkownik London273 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4 / / 0
4 noce, nie był to zbyt duży wyczyn bo po prostu ciąg ze znajomymi, więc nie liczyliśmy czasu, w trakcie poleciały też inne rzeczy, pod koniec wydarzały się dziwne akcje, kolega złapał paranoję i jakieś wielkie halucynacje, mi się w sumie obeszło lajtowo, tylko potem powrót do życia był w kurwę ciężki, spałam przez 22h, a potem znowu przez 2 dni nie, głównie przez problemy z pikawą, jak zasypiałam to miałam wrażenie, że się nie obudzę, ciężko się oddychało, serce zwalniało tak, że miałam wrażenie, że się zaraz zatrzyma
potem doszły ciągłe bóle w klatce piersiowej i ten ucisk przy najmniejszym wysiłku, ale to pewnie wina nie tylko tamtego ciągu
ODPOWIEDZ
Posty: 484 • Strona 46 z 49
Artykuły
Newsy
[img]
Ksiądz podejrzany o posiadanie mefedronu. Prokuratura prowadzi dochodzenie

Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Mazowieckim nadzoruje postępowanie wobec księdza z Archidiecezji Warszawskiej. Duchowny usłyszał zarzuty posiadania mefedronu i jego nieodpłatnego udzielenia innej osobie.

[img]
Nie mógł pogodzić się z rozstaniem, rozsypał "biały proszek" na dachu auta byłej partnerki

36-latek dobijał się w gminie Giby (Podlaskie) do drzwi swojej byłej partnerki. Awanturował się i krzyczał, a na koniec rozsypał na dachu jej samochodu amfetaminę. Został zatrzymany przez policję. Był tak pijany, że nie był w stanie dmuchnąć w alkomat.

[img]
Fenomen euforii biegacza – to nie endorfiny, tylko naturalna marihuana

Tajemniczy stan euforii, którego doświadcza blisko 75% biegaczy. Tak zwana „euforia biegacza” redukuje ból, wyostrza zmysły i daje uczucie podobne do działania marihuany. Najnowsze badania naukowe tłumaczą, dlaczego „runner’s high” to nie mit, a ewolucyjny mechanizm przetrwania – i jak go uruchomić nawet początkującym. W tym artykule dowiesz się, co to jest runner’s high, jak działa i jak go wywołać nawet jeśli dopiero zaczynasz biegać.