Pochodne dwuazepiny, które produkowane są jako preparaty lecznicze.
ODPOWIEDZ
Posty: 671 • Strona 45 z 68
  • 707 / 138 / 0
Ciężko to określić, każdy indywidualnie ma troche inne szanse na powrót i wjebanie. Ja np od paru lat przyjmuje 0.5 jak mam potrzebę, i nigdy nie zmniejszam ani nie powiększam dawek. Co prawda nie biorę też codziennie ale np co dwa lub trzy dni. Czasem parę dni pod rząd, ale potem też parę dni bez. Myślę że wszystko zależy od twojej psychiki i wolnej woli
Może @Jamedris się wypowie i coś doradzi
:tabletki:
  • 1768 / 599 / 0
Ja to głównie pod kątem alkoholizmu chcę ogarnąć, bo znowu wpadłem w stan, w którym chleję po 10+ piw po robocie i tak dzień w dzień. Było dobrze z miesiąc z hakiem, potem coraz więcej i teraz znowu tak. Dwa dni nie wypiję to mam bezsenność i paraliże senne, nastrój przyjebany i bezproduktywność totalna. Dlatego też zdecydowałem się udać do lekarza i poprosić o disulfiram i jak go na dniach ogarnę chciałbym po prostu mieć jakiś substytut który zacznę w małych dawkach i w ciągu miesiąca zejdę do zera mam nadzieję. Główne moje dwa typy to był baklofen i alpra właśnie, choć rozważałem też poprosić o pregabalinę, jednak tą wziąłem tylko kilka razy w życiu w dużych dawkach rekreacyjnie i nie wiem czy by się nadawała w takiej roli. Mam tylko nadzieję, że nie będzie mi lekarz wciskał jakichś SSRI czy kwasu walproinowego. Chcę się zatem zdecydować na jedną rzecz i załatwić wizytę tak, żebym dostał to, co mi naprawdę pomoże.
  • 707 / 138 / 0
Kurcze, ciężko mi się pod tym kątem się wypowiedzieć bo już z dwa lata nie piję, a jak pilem to nie miałem z tym jakiegoś znacznego problemu. Co do pregaby mogę ci jedynie powiedzieć że w nią można się ostro wjebać i też jest po tym coś ala skręt, przynajmniej wsrod swoich znajomych tak to widziałem
:tabletki:
  • 1768 / 599 / 0
Czytałem dzisiaj gdzieś chyba w innym temacie że prega się dobrze sprawdza do schodzenia z benzo, myślisz, że w praktyce łatwiej się w nią wjebać i z nią lecieć niż z alprą?
  • 707 / 138 / 0
Kurde, naprawdę ciężko powiedzieć. Wiem tylko tyle że obie są potencjalnie niebezpieczne i jakbyś poleciał z nimi w tango zamiast lecieć z alko to też będzie potem ciężko.
:tabletki:
  • 1768 / 599 / 0
I tak chcę coś spróbować, bo jak substytuuję się alprą albo baklo, to o ile nie wrzucam stimów, to zadowala mnie mała dawka i działanie w tle albo w najgorszym wypadku jakaś lekka bania, ale tyle, no i stop.

Jak biorę się za alkohol to piję do zgona lub pustego portfela, choć i wtedy zdarza mi się pożyczać i po prostu umiaru nie ma. Jakbym miał 30 piw, to bym wypił 30, jakbym ledwo stał na nogach i rzygał od wódki, to dopóki jest kolejna butelka na stole, to się za nią wezmę. I tak do zajebania.

Dlatego właśnie jestem gotów na to ryzyko bo gorzej niż z tym alkoholem być już nie może. Zostaje mi właśnie jeszcze kwestia tego, czy mogę sobie ponownie zaufać z alprazolamem, że będę go brał tyle, co planowałem, czy może lepiej nie ryzykować i ogarnąć baklofen, którym co prawda będę się lekko celowo odurzać, ale nigdy nie przegnę z dawką i nie urwie mi się film.
  • 367 / 92 / 0
@TymekDymek Przy gaba jebaczach nie ma powrotu do kontroli, jak raz już przekroczyłeś tą granice, ten schemat zawsze będzie taki sam :D
  • 70 / 13 / 0
@TymekDymek skoro masz taka sklonnosc do naduzywania gaba-ergikow to w alpre sie wpierdolisz jak kubica na dakar %-D
  • 2116 / 634 / 0
Dlatego właśnie jestem gotów na to ryzyko bo gorzej niż z tym alkoholem być już nie może.
Ja teraz z kolei nie mam siły, motywacji ani chęci do dodatkowego opisu. %-D %-D %-D
Kumple wyżej, rację macie, no ale niektórzy muszą się na swoim ciele przekonać bo oni się nie wjebią, są wyjątkowi, choć jak alko - do zgonu.
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 1768 / 599 / 0
Dostałem rolki i Anticol, może dobrze, że to nie alpra, bo rolkami ciężko się porobić choćbym chciał, a z alprą to kilka tabletek więcej i już film urwany. Prosiłem o baklofen, ale szczerze mówiłem, że nim się muszę delikatnie porobić, żeby odstawić alkohol, zaś przy alprze wystarczy mi mała dawka działająca w tle i już jest git. Dlatego babeczka zaproponowała diazepam i w sumie myślę, że spoko, bo może rzeczywiście nie będę go czuć, a efekty odstawienne alkoholu mi zbije. Najgorzej jak się w robocie łapy trzęsą, a spać nie można albo się wpada w paraliż senny. Wstępnie planuję dorzucać na początku do diazepamu do spania melatoninę oraz suchy wyciąg z waleriany i na razie nie planuję jak będę z tego schodził — wyjdzie w praktyce. Dostałem 5-5-5 mg ale problem z chlaniem i ciągoty mam dopiero pod wieczór, więc zamiast 15 mg rozłożone w ciągu dnia będę po prostu brać 10 mg pod wieczór. Jak już przyzwyczaję się do tego i do disulfiramu, postaram się po jakimś czasie zejść na 5 mg i obserwować reakcje. Myślę, że na początku i tak będzie ciężko, skoro potrafię jednego wieczoru wyjebać 10-20 piw i jeszcze jakąś setkę xD ale z drugiej strony nie ma co się pakować w większe dawki, stąd pomysł z melatoniną, walerianą i magnezu bisglicynianem (bo glicyna razem z NAC podbija glutation).

Oczywiście w popędzie kupiłem krople walerianowe zamiast suchego wyciągu i farmaceutka się śmiała jak kupowałem to razem z Anticolem, ale jebaniutka się nie odezwała, a ja nie zczaiłem xD

Mamy na hajpku jakieś miejsce gdzie można zrobić swój temat i raportować swoje dążenie do trzeźwości? W sumie ja jestem pierdolonym politoksy i udało mi się rzucić większość rzeczy i tak już do teraz, ale fajnie byłoby gdzieś mieć taki notesik i z racji częstotliwości raportowania odpada Neurogroove. Dajcie znać, z góry dzięki. I napiszcie co myślicie o tej dawce 10 mg diazepamu na wieczór przy takiej ilości alkoholu codziennie. Na razie nie mam jak ogarnąć większej ilości niż 20 x 5 mg a odciąłem się od kontaktów z dilerami i chcę żeby tak pozostało.

Aha no i równolegle zaczynam niedługo terapię na NFZ oraz mam wizytę u psychiatry oraz kompleks badań już umówiony, fajnie, bo odkąd wyjechałem 8 lat temu do Niemiec to nie byłem ani razu u lekarza w sumie nie licząc naszego forumego G*******czyka, ale ten to pisał wszystkie możliwe leki każdemu XD no i odpada AA, bo tak jak Monar, nie służy mi to, nie wątpię, iż innym może pomagać, ale jak dla mnie to normalna terapia u specjalisty a nie kółko różańcowe czy więzienie z luksusami, lel
ODPOWIEDZ
Posty: 671 • Strona 45 z 68
Newsy
[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.