Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 1133 • Strona 42 z 114
  • 2975 / 256 / 0
universo pisze:
Także moje pytania brzmią:
1. Jak zrobić ekstrakcję możliwie najczystrzą?
2. Jakie są wasze rokowania co do powodzenia eksperymentu (w sensie, zadziała, nie zadziała a może perfect do miksów?)
1. Tak jak antka, sprawdź tylko w necie rozpuszczalność moklo w wodzie
2. Bez sensu, aby substancja z którą chcesz miksować mogla dostać kopa to moklobemid musi się rozkręcić (czyt: spowolnić działanie enzymu monoaminooksydazy), czyli być zapodany tak z 1-2h wcześniej. Może przy środkach typu 4-4 DMAR by to miało sens, ale raz że niebezpieczne jest miksowanie tych dwóch substancji (grozi silnym zespołem serotoninowym ze śmiercią włącznie - odradzam próbować) a dwa że taka droga podania moklo jest chyba tylko sztuką dla sztuki, skoro wystarczy zjeść tabletkę. Biodostępność przy dłuższym podawaniu sięga 95% wg eng wiki (z przypisami).
Trochę informacji o Neuralinku, czyli "czipowaniu" ludzi: https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?p=3850696#p3850696
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
  • 218 / 2 / 0
@tur3k
Wielkie dzięki, takiej odpowiedzi potrzebowałem :)
  • 88 / 2 / 0
Myślałem, że tego leku nigdy nie dostanę, nie jestem z tych co sugerują lekarzom co mają robić.
Dostałem kiedyś citalopram, dwa latka temu, i na sen chlorprothixen, nie działało, nie chciało mi się iść do psych, ale jak poszedłem po kolejnym pół roku to dostałem wenlafaxyne, w uwaga : Dawce 75mg raz dziennie o przedłużonym uwalnianiu, więc znowu żadnego działania, ani efektów ubocznych ani pozytywnych. Olałem psych, i po roku spotkałem się z tramalem, a po 3 miesiącach od spotkania - padaczka, dostałem trazodon, pierwsze tabsy które działały, ale tylko na sen, przesypiałem całą noc. W sumie wyszło, że SSRI, SNRI, SARI nie działały na mnie. Dłuuugo raczyłem się kodą, wiadomo jaki to piękny stan, jeżeli nie próbowało się nic silniejszego, bezprecedensowa motywacja, zniesienie zahamowania psychomotorycznego, ale dawki rosną ... 900mg przestało działać. Czytałem co zrobić i wyszło że przerzucić się na mocniejsze opio ,,Ehh, kurwa, u mnie w tym pipidówku nie ma nic". Może wzmacniacze? I marzyłem o moklo, ale czytając wcześniej co psychiatrzy ludziom dają, nawet się nie łudziłem. Zyłem sobie jakiś czas, przestałem tracić kasę na kodę, troche tramalu aby funkcjonować, nie ma to jak mieć go po 15 za 4,5g. Ale na tramalu też nie można długo jechać.Stop, skręt, poty, sraka, zahamowanie. Poszedłem prywatnie, wszystko szczerze powiedziałem, a Pani psych. powiedziała, że ona uważa, że mi potrzeba więcej dopaminy, żeby mi się chciało robić cokolwiek, żebym widział jakiś sens w tym co robię, ja od razu myśli ,,O, czyli chce mnie wyleczyć z parkinsona" i nagle ,,Dam Ci moklobemid .."
,,A, to jest inhibitor monoaminooksydazy." ,,Oj Ty chyba jednak jesteś oczytany" <tutaj gadanie co ona sądzi, że wszyscy lekarze dookoła przepisują eseseraje na fobie, na depresje, na wszystkie bolączki tego świata>.
,,Tylko pewnie wiesz, ale i tak powiem, to wzmacnia inne substancje..."
A ja już w myślach ,,Kurwa, Jarek, leczyć się? Czy brać kode? Leczyć? Ćpać?. Kurwa"
I tak oto drugi dzień biorę moklo, ale coś nie wiem na co się zdecydować, dostałem w sumie 5 paczek moklaru, 150 tab 150mg.

Scalono. /w3ird

Nie polecam łączyć moklo z deksem, to brutalny pomysł dla mózgu, nawet po dwóch dniach używania.
Samopoczucie jak po neuroleptykach sedatywnych, żołądek się odzywa, przynajmniej po 300mg, nie chciałbym tego powtórzyć.
  • 49 / / 0
pawelwisniewskipiotr pisze:
Czy biorąc moklobemid mogę (oczywiscie sporadycznie) sprobowac GBL-a ? Czy są jakieś interakcje ?
.

nope
brałem parę lat temu prawie rok, spełnił wszystkie oczekiwania (poza tym ze schudlem 10 kilo :rolleyes: ), później próbowałem i po tygodniu efekty znikały. może efekt placebo gra role
  • 155 / 1 / 0
kurcze bardzo zaluje ze na mnie jakos wybitnioi nie podziałał. bralem miesiac 450 na dzień. pierwszego dnia czulem sie jak na niezłej pizdzie, podstymulowany i naspidowany. ale potem jakbym bral cukierki. nie zauwazylem także jakiejś spektakularnej synergii z opio
  • 834 / 18 / 0
Ja nie zaobserwowałem działania tego leku. Raz nawet wziąłem w przeciągu kilku godzin aż 9 tabletek po 150mg. I nic. Teraz schodzę z dawką celem ewentualnego przejścia na jakiś inny antydepresant- może SSRI + lupuline na anorgazmie.
Treść postu autora to jakieś pierdolenie - tak w skrócie dla tych, którym nie chce się czytać heh
  • 220 / 11 / 0
biorę od pół roku i o dziwo zadziałał rewelacyjnie początkowo, jednak szybko zacząłem zwiększać dawki, ponieważ działanie słabło. Doszedłem do 600 i nie działa tak dobrze, a nawet gorzej jak 300 wcześniej, nawet jakbym zwiększył do 900 to nic nie da-brakuje tego początkowego łał. Teraz od dwóch tygodni (z innego powodu) zmniejszyłem do 300 i jest źle, czasami bardzo źle. Nie wiem co się dzieje, dużo ludzi pisze o spadku działania z czasem, jednak nigdzie nie trafiłem na naukowe potwierdzenie lub chociaż hipoteze. Przeczytałem książkę Janusza Rybakowskiego o Moklobemidzie, cała w superlatywach niestety w rzeczywistości wygląda to inaczej. Myślę jak skołować Nardil, import docelowy odpada, tak samo jak jak wyjazd na wyspy. Ma ktoś sprawdzony sposób?
  • 129 / 199 / 0
U mnie na razie rewelacja, choć to dopiero parę dni na 150 dwa razy dziennie, weekendowego zjazdu totalny brak po tygodniowych wyczynach wykańczających dopaminkę i serotoninkę conajmniej w stopniu odczuwalnym...
Choć mam to bardziej w celach rekreacyjno-eksperymentalnych niż leczniczych, co najprawdopodobniej ma ogromne znaczenie.
Miks z metylofenidatem( i od rana porcyka l-dopy i 5htp - standardu antyzjazdowego u mnie- może mieć to wpływ...) przeszedł najśmielsze oczekiwania mimo śmiesznej dawki, choć na mnie MPH ogólnie ciekawie działa.
Było mega pobudzenie, energia, euforia i ogólny pozytyw, kolory jakby podbite i wyraźniejsze... brałam 'inteligentnie' ok 18-19 ,jest po pierwszej i powoli puszcza...
najprawdopodobniej zalał mi się mózg dopaminą i tyle... jakby nie było inhibitor wychwytu zwrotnego dopaminy i noradrenaliny, imao i prekursor dopaminy... Tak przynajmniej ja to widzę.

Co do Nardilu, z tego co wiem w Hiszpanii bez problemu można to załatwić i to za małe pieniądze, ale to pewnie Cię nie uszczęśliwi chyba że wybierasz się na wakacje na półwysep Iberyjski...
Chociaż dla jaj zorientuję się czy ktoś z znajomych z tamtąd mimo życia na wiecznej manianie nie miałby ochoty zorganizować paru opakowań... no i jak z transportem, choć nie takie rzeczy sobie przesyłaliśmy;)

A próbowałeś to z bezpośrednimi prekursorami dopaminy i serotoniny łączyć? Niby oficjalnie niebezpieczne no ale...
Wszystko co tu wypisuję zrodziło się w najgłębszych odmętach oceanu mej spaczonej wyobraźni...
Najprawdopodobniej podczas odwiedzin w krainie snów...
Wiara w prawdziwość moich słów może sugerować konieczność skonsultowania się z psychiatrą :-D
  • 14 / 1 / 0
Stosuję moklobemid od 5 tygodni na zaburzenia lękowe, przy czym nie mam depresji ani fobii społecznej. Ponoć nie zalicza się do najbardziej skutecznych na lęki ale wybrałem go sobie głównie wg kryteriów by nie zamulał a stymulował. Jak wiecie nie łatwo znaleźć stymulant przeciwlękowy. Stymulanty przeważnie napędzają nerwicę. I muszę przyznać, że jak na godzenie wody z ogniem moklobemid spisuje się ok, chociaż lepiej pewnie by było gdyby nie tykał noradrenaliny a jedynie zatrzymywał dopaminę i serotoninę. Ale iMAO hamuje cały enzym monoaminooksydazy, który odpowiada za metabolizm szeregu monoamin. Przy dawce 300mg hamuje 80% oksydazy typu A i 30% oksydazy typu B, ta druga odpowiada między innymi za metabolizowanie dopaminy. Przy dawkach wyższych traci na selektywności więc zwiększanie dawki skutkować będzie zwiększaniem proporcji dopaminy do serotoniny na rzecz dopaminy. Dzięki tej właściwości zwiększanie dawki tego specyfiku skutkować będzie nie tylko nasileniem jego działania ale zmianą odczuć.

Zacząłem od dawki 300mg dziennie (1-0-1), którą to szybko zmieniłem na (1-1-0) ;) jak trafnie się domyślacie z powodu zaburzeń snu. ;) Po pierwszej tablecie mega przypływ pewności siebie i gadatliwość, najpierw mówiłem a potem zastanawiałem się czy to powiedziałem. Od razu włączyła się też ochota na panienki do towarzystwa a to dziwne bo jak dotąd nigdy z ich usług nie korzystałem i pamięć o tym była jedynym co mnie powstrzymywało przed ulegnięciem tej chęci. Poczucie wyluzowania trwało jakieś 2-3 godziny po czym nastąpił efekt odbicia. Widocznie synapsy uodporniły się na przypływ dopaminy a poza tym moklobemid ma okres półtrwania 1-2h więc szybko schodzi. Przez kolejne 3 tygodnie na 300mg na dobę była lipa, huśtawki gorsze niż przed rozpoczęciem brania moklobemidu. Podobno to dlatego, że wjechałem od razu na 300mg na dobę zamiast pierwsze dni brać 150mg. Kojenje 2 tygodnie (3 tydzień - 5 tydzień) w sumie dość neutralnie, w miarę stabilnie ale bez fajerwerków. Dziś (5 tydzień) wszedłem na 450mg na dobę (2-1-0) i znowu uczucie jak pierwszego dnia a nawet lepiej bo nie tylko pewność siebie ale i więcej euforii. Czyżby moklobemid działał dobrze tylko raz przy zwiększaniu dawki? ;) Zobaczę jutro. A może powinno się go łykać doraźnie w celach rekreacyjnych. ;) Aha na tym moklobemidzie dochodzi się szybciej niż normalnie, co polecacie do tego na opóźnienie? SSRI było by najprostsze ale nie chcę ryzykować ZS. Pewnie jakieś benzo by się tu dobrze spisało. A co poza tym?
  • 220 / 11 / 0
żeby aż tak kombinować trzeba jakoś w miarę funkcjonować i mieć hajs, a żeby funkcjonować i mieć hajs trzeba mieć lek, zakładając że działa tak jak ludzie piszą, koło się zamyka.
Dałem sobie spokój z ćpaniem, chlaniem i całą resztą, zero działania in plus tylko okrutna zwała lub kac. Też kiedyś jak Ty łykałem te bzdury o dopaminach, noradrenalinach i glutaminach, problem w tym że piszą to nawiedzeni ludzie ze znikomym doświadczeniem i wiedzą (chodzi mi o fora), a jak jest naprawdę nie wiadomo, przy połowie leków nie wiadomo czemu działają, często są to jedynie przypuszczenia i spory chybił-trafił.
ODPOWIEDZ
Posty: 1133 • Strona 42 z 114
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób

Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.

[img]
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków

Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.