sam mam miejscowke kolo choinek na lace (choinki "swierki" podobno lubia ziemie kwasna i tam rosna) moje sa dzikie jak wczoraj przekopywalem ziemie to ku mojemu zdziwieniu wiekszos ziemi byla "czarna" :] a myslalam ze trafie na cos jasniejszego zobacz jak jest u Ciebie i co najwazniejsze czy pada tam dobrze slonce...
Pozdrawiam
Pozatym w takie mijesca lubią grzybiaże chodzić...
Rozkmin dobrze ta miejscówke lepiej!
pierwsze .Koło mnie jest pełno torfu , ale torf nie jest za dobry , czyli jak bym przekopał ziemie i nasypał tam dolomitu to czy dało by rade cos tam wyrosnąć ?
drugie . moj tata ma taki nawóz do żyta albo przenicy , jest on w granulkach , czy on jest dobry , czy zamiast gówna moge go uzyć , w czasie przekopywania ziemi sypnąc warstwami , czy on będzie dobry , on jest owiele mniejszy i łatwiej go dostarczyć na miejsce .
Czyli jak bym przygotował miejscówke tak jak w punktach powyżej to czy było by dobrze , czy spot byłby dobrze przygotowaby ? Odpiszcie narazie
kayaman pisze: Napiszcie mi czy sadził ktoś na TORFIE i jak rosło , bo ja go mam wszędzie i nie wiem co mam zrobić
kayaman pisze: moj tata ma taki nawóz do żyta albo przenicy , jest on w granulkach , czy on jest dobry , czy zamiast gówna moge go uzyć , w czasie przekopywania ziemi sypnąc warstwami , czy on będzie dobry , on jest owiele mniejszy i łatwiej go dostarczyć na miejsce .
Sprawa wygląda tak: mała polanka, dużo zielonego, światło + ODLUDZIE, do tego dochodzi podłoże, które nieco mnie niepokoji. Jest nim głównie torf :/ Jest on dosyć wilgotny więc roślina na brak wody narzekać raczej nie będzie, choć nie jest aż tak mokry aby się utopiła. Jak to jest z torfem? Można sadzić w nim konopki? Co zrobić aby taki torf w miarę optymalnie przygotować do uprawy? Czy może nic z tego raczej nie bedzie i lepiej szukać innej miejscówki? Szkoda mi troszke tej bo jest naprawde fajna.
Szukałem po forum, wielu ludzi już o to pytało, lecz nie mogłem znaleść żadnych kokretnych informacji na temat uprawy konopi w takich warunkach. Będę bardzo wdzięczny jeżeli ktoś napisze coś na ten temat. Czy ktoś już sadził na torfowiskach?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.