...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 53 • Strona 5 z 6
  • 71 / 1 / 0
Hmm.. Ja mam problem z innej beczki, a nie będę nowego tematu zakładał. Jestem "czysty" ok. 6 miesięcy, udało mi się w tym czasie wyprowadzić od rodziców, znaleźć pracę w innym mieście i w nim wynajmuje mieszkanie oraz rozpocząłem edukacje na nowo. Ale cały czas myślę o dragach, nie mogę wyrzucić sobie tego z głowy. Niby tylko rok zabawy z synetycznymi kanna oraz od czasu do czasu stimami. Dużo w kość dała mi sankcja. Jak o tym nie myśleć, czuje się dosłownie jak wampir. :-/
  • 1059 / 153 / 0
Blu pisze:
Idź na terapię. Polecam Poradnię Leczenia Uzależnień Monaru na początek.
Zadaj też sobie pytanie czy na prawdę chcesz być trzeźwy i włożyć w to spory wysiłek czy tylko się użalasz. Leki bym odstawił skoro bierzesz/pijesz codziennie. I tak nie działają a tylko wątroba dostaje w dupę.
Monar to najgorsze wyjście - pełno zjebów po Kotańskim tam pracuje i ogólnie menele. Moim zdaniem osoba z ciśnieniem na ćpanie (pomimo odstawienia) powinna pójść najpierw do dobrego psychologa specjalizującego się w uzależnieniach i po konsultacji udać się na terapię grupową AN lub AA.
  • 1957 / 230 / 0
Chroot pisze:
Hmm.. Ja mam problem z innej beczki, a nie będę nowego tematu zakładał. Jestem "czysty" ok. 6 miesięcy, udało mi się w tym czasie wyprowadzić od rodziców, znaleźć pracę w innym mieście i w nim wynajmuje mieszkanie oraz rozpocząłem edukacje na nowo. Ale cały czas myślę o dragach, nie mogę wyrzucić sobie tego z głowy. Niby tylko rok zabawy z synetycznymi kanna oraz od czasu do czasu stimami. Dużo w kość dała mi sankcja. Jak o tym nie myśleć, czuje się dosłownie jak wampir. :-/
Bo to jest tak przyjemne, że nie da się tego zapomnieć :cheesy: Rok to bardzo długo, jeden raz wystarczy żeby się wpierdolić ;]

Zapal se skuna zamiast nieustannie walczyć ze swoimi pragnieniami. Marihuana jeszcze nikogo nie zabiła.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1974 / 528 / 0
@chroot
idz z tego forum jak nie chcesz cpac
jak czytasz cpunow to se tylko cisnieniujesz ziomek
jak nie chcesz nie musisz wpierdalać
:tabletki: :świnia:
  • 1544 / 198 / 0
najlepiej wyjechać z miasta w którym ma się wspomnienia z dragami, miejsca , ławki itd no i odciąć się od ćpajacego towarzystwa które na pewno nie pomaga w detoxie.
Jakaś pasja? warto by było się czymś zająć , znaleść jakaś osobe która by pomagała w chwilach słabości, jakiś dobry psycholog też powinien dać rade
  • 327 / 33 / 0
Przedewszystkim postanowienie, czyny, rzucenie hajpa i ograniczenie kontaktu z cpajacyki znajomymi. Nie gwarantuje to tego że się ogarniemy, ale mniej pokus może podreperować słaba wole :) pasja tez jest bardzo dobra odskocznia j zajęciem jak sprawi ze zaczniemy myślec o czyms innym od dragów i bedziemy mieli kontakt z osobami którzy tą pasją żyją.
  • 9 / / 0
dam wam ot taka ch..jowa rade zawsze jak gralem w pile do nogi nigdy na boisku nie myslalem o jakims cpaniu to samo ty czy sie grania na konsoli czy kompie ale to zalezy czy ktos czasami nie nabawil sie nawyku grania na bani to juz w tedy lipa
ale najlepsze efekty zawsze dawalo boisko
Uwaga! Użytkownik boloyoung69 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 41 / 1 / 0
Jak siedze w domu i nie mam cpania to mi sie niechce cpac , a jak już wyjde z domu lub ktos coś wspomni to ciężko sie powstrzymać . Najlepiej grać w lola bo też może uzależnić i zapomni sie wtedy na chwile o cpaniu
  • 108 / 11 / 0
Jak jestem w domu to pomaga mi sprzatanie. Czyszcze wszystko bardzo dokładnie i segreguje rzeczy bardzo drobiazgowo przez dobre 4-6 godzin. Po całym remanencie czuje ulgę w niepokoju i poczucie pożytecznie wykorzystanego czasu :) W towarzystwie sprawa ma się nieco gorzej bo mam duże trudności z odmówieniem sobie dobrej zabawy :/
Uwaga! Użytkownik Wyjątkowy jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 495 / 22 / 0
Wg. lekarza mialy to zrobic neuroleptyki, ktore spowodowaly, ze bylo jeszcze gorzej, a a chcice mialem 24/7.
W moim przypadku pomogly rozsadnie zazywane benzo (wiem, ze to troche skakanie z deszczu pod rynne, ale dlatego wspominam o rozsadku), aktywnosc fizyczna i jakakolwiek zmiana diety w lepszym kierunku, w moim wypadku bylo to zamiana hektolitrow kawy na zielona herbate i calkowite odstawienie cukru. + Zakupienie e-fajki bo najbardziej za mna zawsze chodzila waporyzacja, a nie chcialem wracac do normalnych szlugow ktore udalo mi sie rzucic po tylu latach.
Cpiec, cpam dalej i pewnie nadal bede to robil, ale nie wpadam w ciagi, nie mam problemow z przerwami, ot po prostu zamiast piwka ze znajomymi strzele sobie szczura albo kilka :D.
ODPOWIEDZ
Posty: 53 • Strona 5 z 6
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila

Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.

[img]
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii

Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.

[img]
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca

Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.