Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 58 • Strona 5 z 6
  • 190 / 1 / 0
Nie sądź, a nie będziesz sądzony! :old:
  • 320 / 5 / 0
Przypominają refleksami barwnymi wewnętrzną warstwę muszelek. Te perłowo-mieniące się coś, które jak wyschnie staje się matowe i nie tak ciekawe.
  • 3732 / 45 / 0
Mam jeza z igiel, ktorymi aplikowalam domiesniowo tryptaminy. Znalazlam tez takie smieszne dinksy, ktore sluza (moze) do przyjemniejszego aplikowania czopkow. Nieuzywane. Planuje wyrzezbic glowe Buddy i zrobic mu z tego taka smieszna fryzure. Poza tym juz wspominalam, mam lustro na suficie w lazience, zebym mogla sobie strzelac samojebki na kiblu lub w wannie. Problem w tym, ze ciezko to umyc, wiec wiecie. Mam rowniez cala (duza) szuflade blistrow po Acodinie/Thiocodinie/Antidolu, kazdy rodzaj ulozony osobno, chronologicznie i zwiazany rozowa wstazka. Planuje obkleic tym sufit w sypialni, mamy tam troche ciemno, odkad zwloklam ten czarny kir i lancuchy z piwnicy. Te Akodiny choc troche swiatla beda odbijaly. Wczoraj okna umylam, kurwa, co za kolory.
osobisty kawalek internetu
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:
Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
  • 30 / / 0
Ja myślę tak z tego co tu czytam to podsumowując mój psychodeliczy pokój wyglądał by tak:
-elegancko pomalowany
-włochaty dywan
-porządek
-od chuja pluszaków
-oczywiście kolumny i wzmacniacz (nie będziemy słuchać muzyki z telefonu)
-lampki choinkowe (najlepiej cały sufit zajebany różnymi kolorami)
-kadzidełka
-telewizor
-fotel (wygodny fotel musi być na stanie)
-sofa (też jakaś taka ze skóry taka konkretnie miękka może łóżko wodne)
* no i jakaś miła ziomalka, kumpela, dupa cokolwiek (trzeźwa żeby można było pogadać kiedy będzie taka potrzeba, inaczej by wszystko odbierała i to też byłoby spoko)

Właśnie tak widzę swój psychodeliczny pokój wszystko w takich mniej więcej dopasowanych kolorach, żęby nie zlewał się jakiś czerwony z żółtym i zielonym w te stronę.
WALĘ CZAPĘ KRĘCĘ ŚMIGŁEM
  • 3854 / 316 / 0
Wszystko spoko, tyle te 'od chuja pluszaków', to zmieniły by pokój w słynną 'Misiodelę' (kurwa, do dzisiaj z tego określenia mam bekę z domieszką żenady).
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 325 / 1 / 0
O tak misiodeliczny pokój to jest to
  • 367 / 7 / 0
Uwaga! Użytkownik wujciodobrarada nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5892 / 1218 / 43
>>Swego czasu w Lidlu były takie żarówki led, zmieniające kolory za pomocą pilota. Siostra kupiła mi taką. Fajna sprawa. Jaram to cyk i cały pokój zielony. Walę wódę- cyk i pokój faluje na niebiesko. A gdy walnę po kablach, to pokój sam zmienia kolor, bez tej żarówki nawet.
Polecam. Na allegro są nawet.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 3497 / 741 / 9
Mam taką fazową lampkę ze światłowodami zmieniającymi kolory. Fajnie się komponuje w tle na fazie. Lampa lava też jest git, można sie poczuć fluidem albo wstrząsnąć i obserwować jak wszystkie cząsteczki stapiaja się w jedno, Mam też niebieski wykręcony skądś tam neon, jak go wlączam to czuję sie jak w filmie Natural born killers. No i kurcze nie mogłoby zabraknąć kuli plazmowej:
[ external image ]
Jakbym to wszystko powłanczał to mógłbym zrobić w pokoju festiwal psytansowy :*)
Uwaga! Użytkownik Zgienty jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1329 / 60 / 0
^ Dobra sprawa, na trzeźwo wygląda tandetnie, na nietrzeźwo przypomina wnętrze czarnej dziury, aż chętnie bym coś takiego nabył. Ostatnio na psytransach widziałem podobny przyrząd do przyciągania wzroku naćpanych ludzi. To znaczy też świecił, ale zamiast kuli, były w nim takie ruchome paski, zmieniające kolor i falujące jak woda. Na zejściu z MDMA z amph siedziałem wypruty i wypluty, wpatrując się w tę zabawkę, przez dobrą godzinę.

Zawiesiłem sobie lampki choinkowe na ścianie, z braku laku też jest fajnie. Na psychodelikach jeszcze nie oglądałem, ale mam nadzieję, że wprowadzą miły klimat. Do tego kadzidła zawsze są u mnie obecne, niezbędne przy sajko. I jeszcze taki plakat mam powieszony na suficie nad łóżkiem, na fazie czasem śmieszy czasem straszy :scared:
[ external image ]
A oto bazy na dalekiej orbicie ZIEMI i poza orbitą KSIĘŻYCA oraz na samym KSIĘŻYCU, które zbuduję sobie w przyszłości. LUDZKOŚĆ będzie słuchała wtedy MNIE
ODPOWIEDZ
Posty: 58 • Strona 5 z 6
Newsy
[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony

Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.