Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
ile już czasu minęło od ostatniego razu z kodą? 2 miesiące czy dłużej
już nawet o niej wspominasz nie ciągnie cię nie masz ochoty sobie przyjebać ?
z tego co widzę chcesz być jak najdalej od kodeiny ale blisko opioidów
nie wróże z tego nic dobrego :-)
Nie przeczę, ciągnie mnie do opioidów i wcale temu nie zaprzeczam ale przez to jestem mimo wszystko świadomy zagrożenia (co nie znaczy, że psychicznie odporny na takie zagrożenie). Po rpstu, nie jestem w stanie stwierdzić na 100%, że nigdy nie zdarzy mi się ciąg, albo, że nigdy już nic nie wezmę, bo to było by oszukiwanie samego siebie. Ale mam jedną motywację, kasa. Jak sobie człowiek policzy ile przećpał, to od razu mu przechodzi ochota. Z kasy jaką wydałem na kodeinę mógłbym kupić używany samochód niezłej klasy. Po tych paru miesiącach uświadomiłem sobie jakie to jest super uczucie mieć komfort finansowy, móc sobie pozwolić na to i owo nie oglądając się na to, czy starczy do pierwszego bez obawy skręta i to jest naprawdę mocna motywacja dla mnie. Teraz właśnie zbieram na nowy samochód i to pozwala mi odpędzać w sobie myśli o kodeinie. Przez te ponad 2 miesiące już zapomniałem o tym ciepełku kodeinowym i kiedy znowy spróbowałem tramalu i zadziałał normalnie, to te myśli wróciły. Nie piję (tzn od czasu do czasu jedno piwko albo lampka wina), palę rzadko, czasami raz na miesiąc, raz na tydzień, na pewno nie nałogowo, innych dragów nie biorę, a opioidy ciągną jak cholera. Dla mnie zbawieniem była buprenorfina, bo inaczej miałem do wyboru albo ośrodek albo tygodniowy bolesny detoks.
Wreszcie po 4 miesiacach brania kody 2-3 razy w tygodniu a w grudniu bupra, tramal i koda, mam wiecej niż tydzień przerwy i nawet mnie nie ciągnie. Jednak skręt to jest dobra rzecz czasami. Oczywiście zamiast kody leci więcej alkoholu i palenia ale wole brać więcej tego niż troche mniej w miksie z kodą. Jak nie biore opiatów to zwykłe rzeczy sprawiają o wiele większą przyjemność, ogólnie wydaje mi się że życie na opiatach jest takie... monotonne, przerywane jedynie koszmarem braku kasy.
Skręt jak tlen i browarków pare na prześwicie
Kolorowsze staje się szare życie
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Roni Regan pisze:
Wreszcie po 4 miesiacach brania kody 2-3 razy w tygodniu a w grudniu bupra, tramal i koda, mam wiecej niż tydzień przerwy i nawet mnie nie ciągnie. Jednak skręt to jest dobra rzecz czasami. Oczywiście zamiast kody leci więcej alkoholu i palenia ale wole brać więcej tego niż troche mniej w miksie z kodą.
blind ghost pisze: mam wrazenie ze moja przygoda z tym srodkiem trwa juz zbyt dlugo... prawie 5 miehow ale byly w tym 2 czy 3 przerwy trwajace tydzien.... :moody:
Tramal biorę już od 5 lat, lecz staram sie nie wypierdakać mitingow typu tydzień na trampku. Owszem zdarzyło mi sie kilka razy po takim mitingu dwu tygodniowym, albo tygodniowym nagłe odstawienie trampka bo brakło zapasów ojj wtedy skręt, ból mięśni ... wtedy tylko jedna myśl w głowie typu: kurwa niech z nieba spadnie mi choć ma buteleczka kropli tramaliku bo zdechne.
Więc 5 miechów jak to napisałem to nic strasznego. Najgorsze są włąśnie ciągi a później kiedy nie ma choćby tego pieprzonego 1000mg to jest przejebane.
Pozdro for all tramkozjadaczy :-D
Jakimś wybitnym znawcą tematu nie jestem ale właśnie mide działa fajnie-relaksująco-i świetnie łączy się z opio-nie zmniejszając euforii a wydłużając sedacje.Klony są ok ale działaja w huj długo-to jest ich wada jeden dzień dobrego zarzucania dwa dni muła.
Natomiast najchujowsze benzo to estazolam-benzo w zamysle nasenne i tak też działła ale za to działa zbyt krótko i nie da sie odespać tak naprawde-fajnie sie je wrzuca jak już euforia po tramie mija-ale nie za dużo zeby sedacjii nie przespać-w ten sposób włąśnie dobrze pasuje do trama-leżysz i aż ci sie reki nie chce podnieść po pilota żeby zmienić kanał
Mida rządzi
a klony są ok na noc po przyjęciu dobrej krechy i swiadomości że sen nie przyjdzie łatwo...
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.