Heterocykliczne substancje psychoaktywne, m.in. fenmetrazyna i metylofenidat.
Zablokowany
Posty: 4290 • Strona 392 z 429
  • 1721 / 518 / 2
@hubiii Bez sensu proponować mu propranolol który sam w sobie jest wyłącznie nieselektywnym lekiem β-adrenolitycznym (β-bloker) i nic po za tym, w dodatku obiło mi się o uszy, że może uzależniać itp. Klonidyna zdecydowanie będzie lepsza w tym przypadku, bo również zwalcza sama w sobie kilka objawów ADHD, a działa dość podobnie i edit do mojego wcześniejszego postu klonidyna jest agonistą (nie antagonistą) receptorów α2-adrenergicznych i w mniejszym α1-adrenergicznych, also ma dużo dłuższy czas półtrwania i jest bezpieczniejsza przy MPH z tego co pamiętam i co mi psychiatra mówiła. Z całą resztą się zgadzam xd z fartem mordko
Spoiler:
scalono - WRB

@Tavoopile BŁAGAM MORDO TYLKO NIE TE LEKI CO WYMIENIŁEŚ - K L O N I D Y N A miałem podobne problemy ale po dużo wyższych dawkach MPH i ona mnie uratowała + kolejny raz powtarzam niweluje niektóre z objawów ADHD.
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
  • 154 / 21 / 0
Ale co tu badać, wiadomo że MPH nie jest dla ludzi z depresją bądź lękami, krótkoterminowo pomoże wstać z łóżka i ogarnąć jakieś sprawy ale długoterminowo spowoduje nasilenie depresji i/lub lęków. A nerwice może spowodować nawet u zdrowych ludzi, sam miałem po nim czasem natręctwa których normalnie nigdy nie mam.
  • 11 / 1 / 0
27 marca 2024Tavoopile pisze:
26 marca 2024hubii pisze:
badania krwi i hormonów
robie regularnie. Wszystko w normie.

Fuzja - D5

@hubii
Zwiększył dawkę, bo chciałem by zwiększył. Celowo zataiłem przed nim, że ta 5tka MPH źle mnie robi, w nadziei, że przy większej dawce być może "coś zaskoczy". Napomknąłem mu tylko, że mimo odp. il. snu/technik relaksacyjnych przed snem i innych cudów, nie budzę się wypoczęty- wrzucił mi wtedy trittico (coś tam minimalnie daje, ale zmulenie z rana jest uciążliwe). Co do ciśnienia, zawsze miałem niskie, okolice 110/60, MPH podnosi je w bardzo minimalnym stopniu, tak, że dobijam do 115-120/65- coś w tych okolicach, puls spoczynkowy zazwyczaj 55-60.Zastanawiam się nad dorzuceniem do MPH karwedilolu+ klomipraminy na całkowitą blokade noradr. Co do bólów głowy: od wczoraj testuje tryptany (sumamigren),lecz niewiele daje- w dnich na MPH chooja daje. Odnośnie kwestii psychologicznych: próbowałem rozkminić, skad ta nerwica i napięcie, ale nie doszedłem do konkretnych wniosków, natomiast wiem tyle, że w wyniku przewlekłego stresu, moje funkcje kognitywne mocno osłabły, przez co nabawiłem się problemów interpersonalnych i większość interakcji z innymi napiętrzają stres i napięcie- w skrócie tworzy się błędne koło. Od jakiegoś czasu mocno przykładam się do medytacji (w sumie to 2h dziennie wychodzi- rano i wieczorem po ok. 1h) do tego podjąłem też decyzje, że poromansuję sobie przez jakiś czas z cubensisami podczas wieczornych rytuałów medytacyjnych 1x/tydz. i spróbuje pogrzebać w podświadomości.
@hubii
dodam jeszcze co nieco jako, że masz mieszane uczucia co do mojej diagnozy- również nabieram wątpliwości co do jej słuszności, natomiast nie daje mi spokoju pewien fakt, że przed ogarnięciem MPH przetestowałem na sobie mix sele+pea, kóry zadziałał na mnie tak jak w teorii MPH powinno zadziałać na os. z adhd tj. totalne wyciszenie myśli, lekkość, clearhead i takie ogólne poczucie wewnętrznego ładu i harmonii.
Ostatnio zmieniony 27 marca 2024 przez Tavoopile, łącznie zmieniany 3 razy.
  • 122 / 17 / 0
To prawda, że MPH może pogarszać depresję i lęki. Ale gdyby lęk zbić innym lekiem (kilka propozycji tu padło, psychiatra też pewnie będzie miał pomysły) to będzie można brać MPH bezpiecznie. Ja bym tu nie rezygnował z MPH skoro kolega ma ADHD, tylko zaleczył ten lęk i wpuścił MPH.

@Tavoopile I tak na marginesie mała rada: nie bierz chłopie psychodelików, nawet w mikrodawkach. Zwłaszcza jak masz nerwicę. To są najbardziej lękotwórcze substancje, możesz sobie zrobić tym krzywdę. Jak chcesz pogrzebać w podświadomości to najlepiej z terapeutą i na trzeźwo. Jeśli poprzednie terapie były nieskuteczne to może trzeba znaleźć dobrego terapeutę albo inny nurt, na pewno w końcu coś zaskoczy. Bo medytacja i narkotyki może i umożliwią wgląd w problemy, ale nie posprzątają bałaganu. Jak już się leczysz to idź tą drogą
  • 11 / 1 / 0
@epiphone

Mam już jakieś tam doświadczenie z psychodelikami branymi będąc nerwicowcem, także wiem co jest pięć i jak zadbać o "hiegienę przed/po tripową" że tak to ujmę. Jestem świadomy, że psycho nie sprawią, iż magicznie powrócę do zdrowia z dnia na dzień- przyjmuje je niezwykle rzadko i traktuje jako okresowy boost przy pracy nad sobą.
  • 1341 / 269 / 0
sele + pea to juz nie jest leczenie panie kolego
z drugiej strony zawsze mozna się uzależnić i zobaczyć co się stanie, życie przynajmniej zawiruje (niestety zapewne w dolną stronę też)

skoro kolega ma ADHD
no właśnie %-D to nie jest bakteria itd.
aż sobie z ciekawości dzisiaj ogarnę jak się diagnozuje hd tylko sobie zrobię kawę
  • 154 / 21 / 0
Jakich propozycji? Stronę wcześniej jakiś ekspert poleca propanorol, którego nie powinno się łączyć ze stymulantami. Klonidyna niby mogla by pomóc, ale jak gość ma depresję i nerwice to i tak bez sensu brać MPH bo mu to wszystko się mocno nasili i za kilka miesięcy będzie leczył nie adhd , tylko silną nerwice i depresję
  • 122 / 17 / 0
Nie zgadzam się. Da się brać metylofenidat mimo problemów depresyjno-lękowych, sam jestem tego przykładem. Najpierw zbijasz lęk i MPH wchodzi jak w masło. Trzeba też pamiętać, że nerwicowcy mają tendencję do hipochondrii i reagowania nieuzasadnionym lękiem. Może to nie być efekt stricte leku, ale reakcji na lek. Też to znam z autopsji, z początków brania MPH. Większe pobudzenie powodowało zaniepokojenie tym efektem, co nakręcało lęk i reakcje somatyczne. Po jakimś czasie przyzwyczaiłem się do MPH i zostało zwykłe pobudzenie, teraz odbieram je jako ożywcze i energetyzujące, bez lęku. Jednak jeśli pacjent nie może opanować tego lęku mimo upływu czasu - wtedy faktycznie lepiej nie brać, skoro minusy przeważają plusy.
  • 1721 / 518 / 2
IMO i opinia mojej psychiatry która jest ordynatorem oddziału detoksykacyjnego do MPH jeśli chodzi o lęki, wchodzenie na serce itp. TYLKO i wyłącznie KLONIDYNA
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
  • 154 / 21 / 0
Jasne, można brać MPH na koncentrację, coś na lęki, jeszcze coś innego na depresję, tylko po chuj wtedy wogole brać metylo, który potrafi u zdrowych ludzi wywołać mocno obniżony nastrój, a co dopiero u kogoś kto ma depresję na co dzień
Zablokowany
Posty: 4290 • Strona 392 z 429
Newsy
[img]
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania

Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.