Dlatego przerzuciłem się na kręcenie w rękach, tytoń typu MacBaren czy Casablanca to co prawda koszt dwudziestuparu złotych + bletki i filterki, ale z takiego tytoniu można nakręcić coś koło setki, albo i więcej zrolowanych papierosów, do tego możliwość wyboru wielu smaków i rodzajów tytoniu. Mi taki tytoń starcza na półtorej tygodnia, ludziom palącym 2-3 paczki zwykłych papierosów dziennie, starcza na jakieś 3-4 dni. Po przejściu na rolowanie już nigdy nie wróciłem ani do paczkowanych papierosów, ani tym bardziej do kręcenia maszynkom,
Co się stanie po Dextrometorfanie?
Ona jedyna, wierna dziewczyna - Amfetamina Buprenorfina
okorekina pisze:W dzisiejszych czasach skręcanie tytoniu jest nie opłacalne, tytoń droższy od paczki fajek, do tego trzeba dodać bletki, filterki no i oczywiście maszynka plus czas to wszystko sprawia, że nie skręcam. I nie widze żadnych plusów skręcania papierosów
Call me Mr. Sandman, I'm sellin' all these hoes dreams
Co się stanie po Dextrometorfanie?
Ona jedyna, wierna dziewczyna - Amfetamina Buprenorfina
No więc... kręcę w tej maszynie jak mistrz i wychodzą swoje, oryginalne! Ubijam palcami delikatnie sprawdzając poziom nabicia, wkrena jest jak przy przyprawianiu potrawy, obracam w palcach by wyrównać ilości tyteksu :-D
Tytoń? Czarny PSik, dośc delikatny, słodkawy w porównaniu z niektórymi i nie czuć tak szczyną (amoniakiem), mało strzela, mało łodyg w opakowaniu, na Drumy etc. mnie nie stać.
Gilzy? Byle jakie, wszystkie mają podobnej długości (żenującej, bo nie obejmuje całego pomarańczu, a z drugiej strony dobry, bo można wypalić do linii) filterek.
Zajebiste w skrętach jest rytualne kręcenie każdego z pieczołowitością i sercem oraz krótki filtr umożliwiający palenie do żółtych paluchów. 20-30 papków dziennie.
Odrywający się kaszel, delikatny, niebiański zapach wokół ciała, pomarańczowa otoczka wokół palca wskazującego i fuckensa, wszystko jasne!
Może zrobimy konkurs kto najszybciej ubije w maszynie idealnego szluga? :D
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
czy tylko ja tak mam, że maszynka mi się zacina,tytoń wylatuje i zamiast 20 fajek, robi się 4 isyf wokół?
Blanty potrafię kręcić, ale fajki to trudny interes.... w sensie, tyle materiału marnuję, że bezzsensu.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
Podziwiam holendrow ktorzy kreca w jednej rece nie patrzac nawet co robia , a mistrzostwo swiata to szlug skrecony w kieszeni kurtki - po wyciagnieciu tylko poslinic i delektowac sie tym gownem jakim ogolnie jest tyton.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
