Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 478 • Strona 38 z 48
  • 455 / 19 / 0
@DobryWujas
Po dłuższej przerwie u mnie zawsze było tak,że te 2-3 razy było spoko,ale tolerka szybciutko wracała do punktu poprzedniego.
"Świat który stworzyłem był kaleki.Chciałem bólu prawdy"
Mikołaj Jaska
  • 1020 / 244 / 0
@SlawomirAnonim
Czyli jednak tolerka to szmata...

Z drugiej strony. Odechciewa mi się w ten sposób ćpania kodeiny co jest dobre. Okazuje się, że mój ukochany drug nie jest taki ukochany jaki był, jakiego sobie go wizualizowałem, nadinterpretowałem i ubóstwiałem. Paradoksalnie w moim przypadku lepiej działa w ciągach jednak tutaj już wkracza logiczne myślenie, myśl o skutkach, straconym czasie, pieniądzach, zaprzepaszczonych relacjach...

Nie sądziłem, że to kiedykolwiek napiszę, ale...
kodeina kurwą jest. Tanią, jednak wybitnie często trzeba się z nią umawiać.
  • 7 / 3 / 0
Ehh... Czy możliwe jest, że wyrobiłem sobie perma-tolerkę na kode? Zazwyczaj biorę ok. 200mg, miałem przerwę jakieś 3 tygodnie i dzisiaj wziąłem znowu i nic...
  • 13 / 4 / 0
@JohnyPrezes24 wątpliwe, ale tolerancja na kodeinę spada w chuj wolno. 3 tygodnie to niestety tyle co nic u niektórych.
  • 1020 / 244 / 0
Znaczy się... Fchuj wolno może wprowadzać w błąd, bo fchuj wolno to spada na benzo. Ale faktycznie trzeba poczekać minimum 2 tygodnie, po takim czasie walniesz ze dwa razy i wraca do poprzedniej. Perma tolerka nie istnieje, chyba że waliłbyś ekstremalnie mocne opio to może.
  • 41 / 4 / 0
kodeina ani trochę nie działa na mnie euforycznie, a próbowałem już różnych dawek. zaczynałem od 150mg gdy jeszcze miałem niewrażliwe receptory, a najwięcej ile kiedykolwiek wziąłem to 300mg. dopiero przy tej dawce zaczynały się grube efekty ale była to głównie senność i efekt tzw. wyjebanych jaj, ale euforii nadal brak. nie jestem kodeiniarzem i jeśli chodzi o aptekę to wolę DXM ale przez ostatnie trzy dni nakurwiałem dexa i dziś postawiłem na kodę dla odmiany, dodatkowo myślałem że skumulowany dex może dziś wzmocni moje doznania, ale nie. nikotyna też nic nie pomaga. szkoda pieniędzy na ten pseudo-drag.
  • 3 / / 0
@up

To u mnie bywa różnie. Dosłownie. Zazwyczaj klepie podobnie, ale zdarza się że całe nic. Moja średnia dawka to ok. 450mg. A Czasami poczuje dobrze i 220mg. Najwyższe dawki mialem po 700/800mg dziennie, ale zszedłem do 450 bo bardzo niepraktyczne jest to latanie po aptekach. Miło czytać że inni też mają swoje trasy i to „latanie po aptekach” każdy zna 😀 To już taki rytuał codzienny, nawet go lubię.

Ps.
Lubię zjeść coś ciepłego i porządnego jak się koda załaduje. Po głodowaniu przed zażyciem taki posiłek podbija bardzo fajnie
:zombie:
  • 1020 / 244 / 0
Ja pierdole. To na chuj kusisz los? koda działa chujowo? Na chuj próbujesz? Uwierz mi, że nie chcesz żeby zadziałała euforycznie.
Czytałeś wątek "zastanów się 150 razy zanim weźmiesz jakikolwiek opioid"?. Nie? To przeczytaj i wbij do głowy tak żebyś recytował jak Inwokację. Dodatkowo wątek spowiadam się z kodeiny. Potem zajmij się kodeiną.
Uwierz mi, że to może Ci uratować życie.
Smacznego DXM życzę. :)

@karzeu420
  • 624 / 149 / 0
eufo kosior kozak to nie tutaj.
ten efekt obojetnosci na wszystko to jest wlasnie ta, niekiedy "niedopowiedziana" euforia.
przysypianie jest zajebiste. relaks totalny. o czym myslisz, kiedy nie myslisz o niczym?
kwestia percepcji i zapotrzebowania.
beauty is in the eye of the beholder. yep.
sytego chleb nie cieszy.

co do watpliwej mocy dzialania po przerwie.
mam taka obrazoburcza teorie, ktora godzi w wyrabiania receptorow (zapewnie, kurwa, betoniarka).
mianowicie smiem watpic, aby organizm magazynowal potrzebne enzymy w nieprzymierzajac gablotce.
opatrzonej prikazem "stluc szybke i uzyc gdyby tjokodyn wjechal".
ale, rzecz jasna, moge sie mylic.
obojetne w sumie :)
  • 1020 / 244 / 0
Wiesz co? Zgadzam się z Tobą po części, bo to jest ten stan, który opisujesz. Dlatego kodeina tak uzależnia. Bo co jest najlepsze po ciężkim dniu? 2h nie myślenia o niczym, relaksu, odprężenia. I robi się to totalnie samo. Wystarczy coś łyknąć. Potem chcesz robić to coraz częściej. Nawet nie tylko z logicznego punktu widzenia że to jest fajne i miłe. Po prostu opioidy przepotwornie uzależniają. Nie da się tego opisać jak to jest podstępne i silne. Nikt, kto nie jest/był wjebany w opio nie jest wstanie zrozumieć pociągu i chęci dla tej w tym przypadku 2 godzin relaksu.
Ale kodeina też ma tę charakterystyczną euforię. Kto brał oksykodon to jak dla mnie to jest dokładnie to samo tylko po prostu w mniejszym natężeniu.
ODPOWIEDZ
Posty: 478 • Strona 38 z 48
Artykuły
Newsy
[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.