Wszystko o kaktusach - metody przyrządzania, uprawa, odmiany, opisy działania
ODPOWIEDZ
Posty: 411 • Strona 35 z 42
  • 303 / 1 / 0
Zjedzone doustnie. :-D To chyba sporo za mało zjadłeś, jeśli pisząc "świeżych" masz na myśli nie wysuszonych. Bez wody byłoby pewnie co najmniej 2x mniej.
Uwaga! Użytkownik nomas nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 343 / 3 / 0
Gdzie przechowywać San Pedro ? mam jeszcze dwie sztuki , jak poleżą w szafie to nic się im nie stanie / nie utracą magicznych mocy ?
Sweet dreams are made of this
Who am I to disagree?
Travel the world and the seven seas
Everybody's looking for something
  • 2518 / 28 / 0
Jeśli są to zasuszone skóry, to nie powinno im się nic stać. Jeśli jednak są to żywe rośliny, włączając w to ścięte rośliny bez korzeni, to może być ciężko. Jeśli roślina nie jest zasuszona, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że zacznie po prostu gnić. Jeśli jednak masz suche skóry, to jak już wspominałem nie powinno się z nimi nic stać przez dłuższy okres czasu. Dla bezpieczeństwa przechowuj jednak w suchym miejscu i stosuj jakiś pochłaniacz wilgoci. To tak żeby mieć większa pewność.
  • 343 / 3 / 0
są to całe kaktusy , nie sama skóra .
w sumie teraz już półtora , pół zjadłem wczoraj wieczorem .
Sweet dreams are made of this
Who am I to disagree?
Travel the world and the seven seas
Everybody's looking for something
  • 381 / 12 / 0
Buebarry, miales opisac jak bylo
  • 2 / / 0
che pisze:
Nie cały rodzaj Trichocereus zawiera meskalinę, jedynie wybrane gatunki: peruvianus, pachanoi, bridgesii, a także macrogonus, validus, terscheckii, werdermannianus, taquimbalensis i jeszcze kilka innych. W celach konsumpcyjnych sens jest uprawiać chyba tylko 4 pierwsze.
Meskalinę produkują przez całe życie, dobrze uprawiane po ok 5 latach można ściąć
Które z tych 4 pierwszych gatunków są najbardziej ekonomiczne pod względem ilości meskaliny?
  • 303 / 1 / 0
Dwa pierwsze, w PL nielegalne. Bridgesii chyba wiele nie odstaje, macrogonus już bardziej.
Uwaga! Użytkownik nomas nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 226 / 3 / 0
25 gram suszonej skóry San Pedro, pokruszone na mniejsze kawałki, rozmiękczone w ciepłej wodzie, zmiksowane w blenderze, zjedzone łyżeczką (mała miseczka zielono-żelowej papki), popijane wodą. Smak ciężki, ale do zrobienia, kto jadł gałkę ten kaktusem będzie się zażerać :)

Zero nudności/odruchów wymiotnych po zjedzeniu
(w trakcie lekki dyskomfort z racji konsystencji, gorzkie)

Wejście trzygodzinne
Podróż właściwa około 5-6h
Spokojniejsze zejście około 3-4h (zakończone bólem głowy, lecz niekoniecznie spowodowanym samym kaktusem)

Doświadczenie bardzo głębokie, lecz wymagające. Połączone z medytacją pozwoliło osiągnąć pułap astralny. Dawkę uważam za dobrą na pierwszy raz (choć nie poleciłbym jako pierwszego psychodelika), większą doradzałbym osobom doświadczonym oraz zażywaną w sprzyjających warunkach.
Odbiór muzyki nie tak głęboki jak w przypadku LSD lub grzybów, OEV satysakcjonujące, lecz umiarkowane, CEV były najmocniejszą stroną doświadczenia jeśli o zmysłowe zmiany chodzi.
Środek na pewno mniej rozrywkowy niż LSD i grzyby, aczkolwiek pod względem ekspansji swego wnętrza i mistycyzmu postawiłbym go wyżej, chociaż wniosek ten może być nieco pochopny z racji ilości przeprowadzonych prób.
Wszystkie wrażenia, jak wiadomo, subiektywne :)
UWAGA: Latające owoce morza!
lost myself in every way
http://www.youtube.com/watch?v=1i-L3YTe ... ture=share
  • 3 / / 0
Około dwa miesiące temu podczas podróży po RPA, zostało mi podarowane około 25kg San Pedro, przez właściciela kaktusowej farmy. Porcja była przeznaczona dla czterech osób, przyrządziliśmy kaktus wedle receptury naszego zacnego dobroczyńcy. Obrali ze skóry, zeskrobaliśmy miąższ o lekko niebieskawym zabarwieniu (znajduje się tuż pod skórą kaktusa), gotowaliśmy go około 2h, po czym przystąpiliśmy do konsumpcji. Smak bardzo gorzki, ale zagryzany mandarynkami czy jabłkami do zniesienia. Efekty wywołał różne, wszyscy przebyli niesamowitą podróż wewnętrzną, żona miała halucynacje. Skupię się może bardziej na efektach które San Pedro wywołał na mnie. Niesamowite duchowe doświadczenie, pozwoliło mi ono na zrozumieniu jedności pomiędzy filozofią a matematyką, że ujmę to w prosty sposób. Nasza komunia kaktusem, miała miejsce dzień po pełni księżyca, więc właściwie jaśniał on nad nami w swojej całej krasie, a południowe rozgwieżdżone niebo (słabo znam położenie gwiazd na nim) robiło niesamowite wrażenie jedni, cały wszechświat jawił się jako jeden żyjący organizm. Do tego blask księżyca w wodach Oceanu Indyjskiego potęgował majestat chwili, mimo zimy która miała miejsce w tym okresie na południowej półkuli. Wielkie wrażenie na mnie zrobiła ta duchowa podróż, San Pedro ma niesamowitą moc!
  • 6 / / 0
Uczestniczyłam w rytualnym wypiciu San Pedro. Nie wiem, jak Kaktusik był przygotowany. Mieszaliśmy wodę z proszkiem w 0,5-litrowych kubkach. Smak był w miarę neutralny. Była to ceremonia dzienna, działanie przychodziło falami. Wyobrażałam sobie, że wdycham w siebie światło słoneczne i wkrótce zaczęło się dziać. To była energetyczna bomba. SP trzymał mnie dzień, ale fale przychodziły jeszcze ze 2 dni W mniejszym stopniu odczuwałam jego działanie praktycznie kilka tygodni. SP pozwolił mi zrozumieć, co kieruje moim życiem i pokazał, co mam głęboko w sercu, całkowicie je otworzył. Co do wrażeń - zmysły pięknie wyostrzone - smak, słuch, węch, poczucie jedności z roślinami i inne piękne doznania... Dla mnie Rewelacja.
Uwaga! Użytkownik animacja nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 411 • Strona 35 z 42
Artykuły
Newsy
[img]
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków

Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
Ucieczka zakończona w jeziorze

Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.