serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
It's not going to be fun.
Przede wszystkim nie lekceważyć :( Ja przegiąłem i teraz muszę robić przerwę. Już w małych dawkach możesz spotkać różne byty, zazwyczaj nie wydają się zbyt przyjazne, polecam oczyszczenie pomieszczenia.
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
02 lutego 2025PolskiLen pisze: Ok a jak to działa bo nie brałem nigdy ani DMT ani tego. Mogłeś po tym normalnie się poruszać czy tam kontaktować rzeczywistością ? bo nie wiem jak się przygotować czy jebnąć 30-60mg położyć się na dywanie i czekać na lot w którym nie będę w stanie się ruszyć bo mentalnie będę zwiedzał inny wymiar...
Ale gdy to puszcza to jest świetnie
Jeszcze nadmienie ze wizuale po DPT są bardzo charakterystyczne i nie podobne do tych po żadnej innej substancji
@Vetulani44
@izopropylofenidat
Dodam od siebie tyle, że nie chce brać tego sniffem w ogóle nie kreci mnie już branie czego kolwiek do nosa...
Postanowiłem odmierzyć mniej więcej mam doświadczenie choć masa molowa substancji nigdy nie jest taka sama ale jebać mniej więcej 30-40 mg do kapsułki żelowej.
Przed wrzuceniem jakoś 30 minut zjadłem trochę startego imbiru i tabletkę popiłem szklanką ciepłego rumianku co by się zrobiło przyjemnie na żołądku.
Położyłem się na dywanie dałem sobie poduszkę pod głowę przykryłem się kołdrą i czekam w pokoju pół mrok 23 na zegarku a tu nic się nie dzieje, zero efektów poza tym że bardzo chciało mi się spać ale to pewnie przez imbir i rumianek bo ten mnie usypia jak dziecko, o 23:30 położyłem się do łóżka i zaraz zasnąłem tyle miałem z mistycznej przygody....
Czytałem na erowid jakieś raporty to ludzie brali zawsze snifa i to spore ilości 100 mg albo i.v po 40-80 mg kłuć się nie będę na pewno a sniff no cóż... Efekt wejścia mocy jaką daje ta forma podania sprzątnie mnie z planszy pojawia się pewnie dysforyczne myśli i to co oposujecie paniczny strach...
Nie wiem na razie zostawię sobie to na później.
It's not going to be fun.
30 mg doustnie to bardzo mało. Niestety DPT ma słabą biodostępność przy takiej drodze podania dlatego zalecam go waporyzować (po przerobieniu do freebase) lub donosowo
Niestety odczucia w nosie po zażyciu donosowym są tragiczne. Ja zażywałem tak 150 mg to miałem przez 24h zatkany nos, a w czasie doświadzcenia było najgorzej i psuło mi to tripa który i tak już był tragiczny. Tutaj go opisywałem i był to największy bad trip w zyciu
post3788168.html#p378816
Chyba już nigdy sie nie skusze na donosowe zażycie DPT ale kiedyś przerobie to co mi zostało do freebase i zrobie z niego changę. To wydaje mi się ciekawe i obiecujące.
No dokładnie. Generalnie z tego co czytałem to większość ludzi którzy przyjmowali towar sniffem miało bardzo mocny trip którego nie potrafili unieść i dodatkowo ilość spływ okrutny ponoć w smaku to wszystko działa dysforycznie... jedna dziurka w nosie zatkana słaby dostęp tlenu a mózg wchodzi na 110% obrotów. Nie wiem zawsze jak brałem kwas nawet jak byłem odwodniony to nos mi się odtykał, nie wiem czemu może działanie serotoniny, zawsze czułem tą błogość zaczerpania powietrza. A w takim wypadku tego nie będzie bo jak sam piszesz nos zatkany... Nie nie to nie tędy droga taka forma podania tylko spierdoli wszystkie odczucia. Poza tym do tego tripu trzeba się nieźle przygotować to znaczy być dobrze wyspanym, najedzonym, nawiodnionym, odpowiedni S&s a nie wezmę bo tak żeby się naćpać.
Frebasse już lepsza opcja ale to też jeszcze większe szaleństwo niż sniff przynajmniej o tyle lepsze, że trwa krótko.
Myślisz, że za stosując IMAO per oral można doświadczyć pełni efektów ?
It's not going to be fun.
Myślisz, że za stosując IMAO per oral można doświadczyć pełni efektów ?
Tak jak wspomniałeś o tym uczuciu braku tlenu - miałem to nawet gdy brałem mniejsze ilości DPT, a w akompaniamencie zapchanego nosa takie odczucie jest okropne
Tak jak podsumowywałem, 150 mg sniffem z IMAO to zdecydowanie za duża dawka, ale moja dziewczyna brała kiedys 100 mg donosowo (bez IMAO) i w miare ogarniała, tzn. na tyle żeby iść ze mną przez las, potem wsiąść do auta i nie panikować. Podobało jej się, a to był jej pierwszy psychodelik w życiu i nie miała z tym doświadczenia. Na zapchany nos tez nie narzekała więc może to też zależy od ludzi, nie każdemu to przeszkadza
Może ktoś mądrzejszy poda przepis jak to stosować najlepiej w formie wywaru napru.
It's not going to be fun.
Podobno oralnie profil działania się zmienia i jest cięższy, dla mocno doświadczonych. Pewnie ewentualne niepożądane skutki fizyczne są też bardziej dotkliwe.
Dla mnie z kolei po prostu szkoda materiału.
@izopropylofenidat Według mnie demonizujesz z tym bodyloadem i skutkami dla nosa. Owszem, potrafi przytkać, ale jak się ma dobry sort to nie ma wcale strasznego bólu jak to niektórzy opisują. Bodyload nie jest taki zły i trwa krótko. Byle nie jeść 2-3h przed podaniem.
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
