W drugim artykule, który w pierwszym jest zalinkowany:
https://portal.abczdrowie.pl/holandia-r ... tniej-woli
jest napisane: "Nadal nie wiadomo, jaki miałby być sposób ich dystrybucji oraz dla kogo będą dostępne – czy będzie je można kupić tylko w przypadku nieuleczalnej choroby, czy też każdy będzie mógł je nabyć."
a także: "[...] w posiadanie takiej tabletki nie będą mogły wejść osoby chore psychicznie, cierpiące na depresję czy też przestępcy."
Z tego wynika, że w dalszym ciągu o śmierci osoby, która chce umrzeć decydował będzie ktoś "wyżej".
Z jednej strony, takie tabletki dostępne powszechnie to nie jest wcale najgorszy pomysł. Lepiej zażyć coś takiego, uprzedzając kogo uznamy za słuszne, niż przykładowo zafundować bliskim widok zwisającego ze sznurka/wykrwawionego denata. Z drugiej strony, dostęp do czegoś takiego zachęci potencjalnych zabójców. Właściwie będzie można wrzucić to komukolwiek chociażby do napoju. A skoro wykryją obecność "pigułki ostatniej woli" to teoretycznie wskazań do śledztwa nie będzie. Przy czym delikwent może nie być wcale samobójcą a ofiarą.
Ale kontrola wydawania takich środków powinna być na wysokim poziomie.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Tu kolejny ciekawy artykuł dot. eutanazji, a raczej jej odmowy. Gość jest totalnie schorowany, a wciąż całkowicie świadomy. Wystosował list do prezydenta (Francji) z prośbą o zgodę na eutanazję, otrzymał oczywiście odmowę.
https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-n ... aCwzpAyOAM
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Myślenie o przyszłości, a raczej o jej braku, braku wizji na nią. Braku motywacji do zmiany tego ( tu wchodzą stany depresyjne?). Już słyszałem żeby iść do psychologa/psychiatry, ale do nich nie mam zaufania. Aktualnie tylko rodzinka by mnie utrzymywała przy życiu.
Nigdy nie miałem takich myśli i się troche sobie dziwię.
a mam nadzieje ze to wszystko za jakiś czas zniknie
Wybaczcie za żale, ale nie chcę nikogo obciążać.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

