Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 355 • Strona 32 z 36
  • 3964 / 150 / 0
to zalezy, dopoki sprobowalem tylko marihuany moje zycie stalo sie lepsze, nauczylem sie nim cieszyc, doceniac male rzeczy itd. problem zaczyna sie gdy zaczynamy szukac dalej, mocniejszych doznan, w pewnym momencie chyba kazdy sie przejedzie na tym. jesli ktos jest na 100% szczesliwy, zadowolony z zycia, to nie ma sensu imo, zeby probowal jakies dragi, po co? potem zycie juz nigdy nie bedzie takie samo, nikt nie wie czy bedzie lepsze czy gorsze. zazwyczaj ludzie niezadowoleni w jakis sposob ze swojego zycia szukaja czegos co pozwoli im sie poczuc inaczej, szczesliwi ludzie nie maja raczej takiej potrzeby, i chyba slusznie?
niedojebanie genetyczne
  • 569 / 20 / 0
Należy pamiętać ze narkotyki w większości zostały stworzone przez człowieka, żeby leczyć, i są dodatkiem do życia, żeby umilić czas, nie są sensem życia...
Uwaga! Użytkownik Sideswipe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 567 / 53 / 0
Imo nic nie tracą. Przez to "hobby" łatwo się zapuścić, a poza tym człowiek się bardzo zmienia. Poza tym, te wszystkie stany po dragach z biegiem czasu stają się chuja warte.

Wiadomo, że na jednym razie się nie kończy, więc kiedy się po raz pierwszy przekroczy tą moralną barierę przed spróbowaniem, można już lecieć dalej, bo "nie taki wilk straszny". Oczywiście jak to się dalej potoczy zależy od człowieka. Szacunek dla tych, którzy potrafią powiedzieć NIE DZIĘKI.
"Even the smallest person can change the course of the future"
  • 1874 / 96 / 127
Tak tracą te niezapomniane przeżycia z przedawkowań stymulantów ! Nigdy nie poznają uczucia typa siadającego na klate po opio... Tych urwanych filmów... Kurde wiem, że nie ma sie czym chwalić ale niektóre moje ekscesy mogły się skończyć 6 feet deep a ja piszę tu dalej.
wolna molekula
#mops
  • 567 / 53 / 0
Zapewne połowa tego forum miewała podobne ekscesy i patrząc teraz z perspektywy czasu ciszą się, że żyją (taa). Jasne, te wszystkie zabawy pozostawiają po sobie pewny bagaż doświadczeń - negatywny i pozytywny, ale większość ludzi nie jest po prostu na tyle ogarnięta, żeby UMIEĆ korzystać z dragów, co się zazwyczaj źle kończy.
"Even the smallest person can change the course of the future"
  • 3900 / 245 / 13
Przychodzi czas, że ketony już nie działają - w sumie to całe szczęście ze tak jest...
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 3406 / 536 / 0
Rozwijaliśmy się razem z roślinami, to dlaczego nie mamy się z nimi teraz spotykać.
F̲O̲R̲M̲Y̲ ̲Ż̲Y̲C̲I̲A̲ ̲O̲P̲A̲R̲T̲E̲ ̲N̲A̲ ̲W̲Ę̲G̲L̲U̲.̲
  • 20 / / 0
Umiar jest tu złotym środkiem, ja wybawiłem się za pomocą różnych substancji jednak od żadnej się nie uzależniłem. Mam żonę mam pięknego synka, żony nigdy nie uderzyłem i tego nie zrobię. Nie jestem zwykłym Kowalskim, nie ograniczają mnie jakieś zasady ale mam rozum którym się kieruję. Po wielu latach rozmyślań, po przeczytaniu biblii, koranu doszedłem do wniosku że wiara w to jest głupia jednak nie jestem ateistą wierzę w "boga" nazywam go stwórcą. Stwórcą wszechświata który jednak nie ma tak dużego wpływu na ludzkość jak mogłoby się to wydawać ludziom wierzącym. Wierzę w naukę, fizykę, astronomię i fakty które wcale nie wykluczają istnienia boga jednak bóg w tym rozumieniu nie jest tym co przekazuje nam chrześcijanizm i inne wiary. Wiara w ludzkie religie prowadzi tylko do wojen i krzywdy niewinnych ludzi, a tak naprawdę została stworzona przez zwykłych ludzi nie przez żadnego boga i jest tak samo ułomna jak ludzie którzy ją stworzyli. To wszystko jest niewyobrażalnie skomplikowane i nie jesteśmy w stanie wszystkiego ogarnąć, jesteśmy zbyt malutcy. Jednak to inteligencja doprowadziła nas do obecnego poziomu, często inteligencja ludzi docenionych dopiero po śmierci. Może ja będę takim człowiekiem, fajnie by było ;-)
Narkotyki nie są problemem, problemem jest człowiek który nie wie jak się z nimi obchodzić, a szkoda bo niektóre substancje potrafią wynieść człowieka ponad zwykły stan świadomości który jesteśmy w stanie dostrzec, a stan taki nie jest wcale realnym światem udowadnia nam to astronomia. Czysty jestem już długo, nie liczę, może rok, nie ciągnie mnie do niczego jednocześnie nie mówię że nigdy więcej ale raczej nie prędko. Skupiam się na podtrzymaniu naszego gatunku i mam nadzieje że wzniesiemy się kiedyś na jeszcze wyższe stadium ewolucji oraz że starczy nam czasu na uniezależnienie się od tej kruchej egzystencji na naszej planecie ziemi. Fajnie jakby mój syn mógł zobaczyć że ludzkość nie jest tak malutka jak jest teraz.
Wszystkie teksty zamieszczone przeze mnie na tym forum to fikcja literacka, sny lub inne wymyślone historie nie mające NIC wspólnego z rzeczywistością.
  • 61 / 1 / 0
Jedyne co tracą ci trzeźwi to o wiele wyższe ryzyko zgonu - czyli de facto nic nie tracą, bagaż doświadczeń można swobodnie nabyć bez zażywania substancji, aczkolwiek wymaga to nieco większej odwagi.
  • 32 / 2 / 0
ges pisze:
Jedyne co tracą ci trzeźwi to o wiele wyższe ryzyko zgonu - czyli de facto nic nie tracą, bagaż doświadczeń można swobodnie nabyć bez zażywania substancji, aczkolwiek wymaga to nieco większej odwagi.
Osobiście wychodzę z założenia, że podstawowym celem ludzkiego życia jest doświadczać, zbierać doświadczenia, uczyć się, poznawać. O ile rekreacyjne zażywanie co słabszych narkotyków ma stosunkowo niewielki potencjał (przeżycia są dosyć powtarzalne i mocno ograniczone do beztroskiej zabawy) to znowu poważniejsze substancje w rodzaju psychodelików, dysocjantów czy nie daj Boże deliriantów dają niepowtarzalne i niepodrabialne doświadczenia - żadne praktyki medytacyjne nie zaniosły mnie do takich stanów, takich wizji i takich rozkmin jak np psychodeliki. Oczywiście pięknie się te doświadczcenia wzmacniają - medytowanie na szałwii czy kwasie to jest pełen odlot :)
ODPOWIEDZ
Posty: 355 • Strona 32 z 36
Artykuły
Newsy
[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.

[img]
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej

Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.