Psycholog to demagog
Mam nadzieje ze moje posty traktujesz bardziej jako "wez sie w garsc, zycie jest jakie jest" niz kopanie w dupe i oczekiwanie na kolejnego wisielca ;)
Widzę ze na tym forum, panuje jakaś nie chęć do psychologów...
Moim zdaniem, ktoś się nadaje do swojej pracy a ktoś nie( ktoś ma, takie powołanie)
Są policjanci i psy, jest dobry lekarz i konował który chce tylko pieniędzy, jest dobry muzyk i marny grajek itd.
Jeszcze widziałem czyjeś posty ze nie chodzi do psychologa bo coś tam...
I twoje posty, np. "przyjaciel za pieniądze" "frajerki chodzą do psychologa"(czy jakoś tak, znaczy tam było "takich frajerkow")
Mogłem coś pomylić, ale stary, bez spiny, i nie obrażaj(bo pewnie coś mi napiszesz nie miłego (bo mnie nie lubisz, trudno, nie każdy musi każdego lubić)
Takie pytanie, jesteś nowym właściwemu tego konta?
novaQ pisze:Psychiatra to lekarz.
Psycholog to demagog
Sideswipe pisze:Choćby to psycholog to demagog
Sideswipe pisze:I twoje posty, np. "przyjaciel za pieniądze" "frajerki chodzą do psychologa"(czy jakoś tak, znaczy tam było "takich frajerkow")
Sideswipe pisze:Mogłem coś pomylić, ale stary, bez spiny, i nie obrażaj(bo pewnie coś mi napiszesz nie miłego (bo mnie nie lubisz, trudno, nie każdy musi każdego lubić
Psychiatra to mimo wszystko lekarz (ma podloze naukowe do tego co robi)
Psycholog to zgaduj-zgadula - psychologia nie jest klasyfikowna jako nauka scisla.
Tak się zastanawiam, jak ci psychiatrzy pracują? znają się na psychice ludzkiej itp.
wiem ze chodzą na studia i się uczą się fachu,
Ale żeby być naprawdę konkretnym psychiatra trzeba mieć lata doświadczenia(albo jakiś dar z niebios :))
Ciekawią mnie studia psychiatryczne(co oni się tam uczą?)
Co do psychologów: są osoby którym psychologowie pomogli...
Psychologowie, się przydają choćby nawet jak nie masz się komu wyzalic(albo się wstydzisz przyjaciołom(są ludzie którzy wstydzą się przed bliskimi) to idziesz do psychologa, ktoś cię słucha za pieniądze(są tez na kasę chorych) i udaje(tu też zależy od człowieka, jak ktoś zostaje psychologiem z chęci pomocy to znaczy ze juz na starcie jest lepszy od tego któy został psychologiem wyłącznie dla pieniędzy) lub naprawdę go to obchodzi, i próbuje Ci pomóc...
Czasem nawet jak ktoś pocieszy, porozmawia buduje coś takiego człowieka na duchu.
Ja Narazie staram się stosować do tego co Błazen powiedział " będę żyć, choćby nie wiem co" (w śumie nie chce się zabić czy coś, ale mam takie pojebane myśli)
Jak żem powiedział "Alleluja i do przodu!"
Sideswipe pisze: Ciekawią mnie studia psychiatryczne(co oni się tam uczą?)
Sideswipe pisze: Co do psychologów: są osoby którym psychologowie pomogli...
"
Sideswipe pisze: Psychologowie, się przydają choćby nawet jak nie masz się komu wyzalic(albo się wstydzisz przyjaciołom(są ludzie którzy wstydzą się przed bliskimi) to idziesz do psychologa,
No właśnie, przyjaciel za pieniądze. To właśnie jest frajerstwo, jak czegoś potrzebuję, to zgrywa przyjaciela. Gorsze dno moralne niż prostytucja, bo one chociaż robią to bez hipokryzji. Psycholog to demagog (polecam zajrzeć to słownika, zanim użyjesz jakieś słowa, którego nie znasz znaczenia, żebyś potem się nie dziwił że wszyscy biorą Cie za durnia)..
Sideswipe pisze: Czasem nawet jak ktoś pocieszy, porozmawia buduje coś takiego człowieka na duchu.
Sideswipe pisze: Ja Narazie staram się stosować do tego co Błazen powiedział " będę żyć, choćby nie wiem co"
Co do psychologii - ma z zalozenia tlumaczyc wzorce zachowan ktore sa powtarzalne i "potwierdzone eksperymentalnie" zas psychiatra ma z zalozenia znac sie na procesach biochemicznych zachodzacych w mozgu i zmianach percepcji z nich wynikajacych (bardzo uogolniam). Dlatego jeden to lekarz a drugi demagog IMHO.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.