Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 39 • Strona 4 z 4
  • 5299 / 106 / 0
Wiecie w sumie moim zdaniem warto ustalić priorytety ;) i stwierdzić jak jest- czy ważniejsze jest to, żeby się miło z kimś gadało, czy to, żeby rozmówcy uświadomić prawdę i nieść kaganiec wiedzy między ludy, a może- by górować nad rozmówcą wiedzą i się spuszczać nad swoją boskością ;P
Najlepiej przemilczeć, odpuścić. Próbowałem kiedyś przekonywać itp, po prostu są takie ludzie, że muszą sami znaleźć, przeczytać, doświadczyć na sobie - inaczej nie zrozumieją. Poza tym przekonywanie usilnie to ta sama metoda, którą właśnie takie ludzie stosują. A po chuj, wie lepiej to nie przekonasz. Naprawdę nie ma sensu takich ludzi sprowadzać na ziemię. No chyba że ktoś agresywnie wręcz (dobrze mówi, bo głośno) w towarzystwie wpierdala jakieś chore bzdury to trzeba go np. Hajpem, Erowidem, czymkolwiek sprowadzić do parteru i przy wszystkich uznać jego niewiedzę w stylu tej co prowadziła najsłabsze ogniwo ;]
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 3854 / 316 / 0
pilleater pisze:
Naprawdę nie ma sensu takich ludzi sprowadzać na ziemię.
Poniekąd. Gdy obnażymy jego bajkopisarstwo, będzie szukał mniej rozgarniętej gawiedzi, aby im sprzedać swoje rewelacje. Niemniej jednak - czasem warto, bo nie będzie miał punktu zaczepnego przy następnym spotkaniu, i jak to się mówi - 'będzie kontrolował bajerę'.

@pillosław, props za avatar, bo pierwsze skojarzenie ze słowami: pilleater i hajp, to właśnie ta bezzębna, pocieszna morda ;-)
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 31 / / 0
Ja tylko dodam od siebie kilka najczęstszych kitów świata dotyczących rozmaitych substancji:
- Ta trawa to prawdziwy holender
- Ten kryształ to czyste MDMA
- Ten blotter ma 200μg LSD
- Ten blotter to na pewno LSD
- W tej samarce jest naprawdę dobra amfetamina
- To jest tak zajebista wódka, że w ogóle nie ma po niej kaca
  • 50 / 1 / 0
Zapomniałeś o ostatnio najpopularniejszym
-Jest czysty mef po 30 za gjet.

Jak słyszę słowo feta albo mef od tych buraków dających jakieś biedne penty, bufy, mmceki z promocji to nie wiem czy po raz kolejny wychodzić z siebie i wykładać żeby mi kitu nie wciskał tylko do chuja powiedział co za rcek mi puszcza, czy po prostu przyjąć ze to penta i ewentualnie lekko się zaskoczyć.
  • 418 / 1 / 0
- czemu takie małe?
- bo toż to holender jest
Aa, a, kotków sześć,
Nieskończoność w szklance mieść.
  • 1615 / 29 / 0
Ja uważam że wciskanie kitu jest uzasadnione jeżeli prowadzi do uzyskania jakieś korzyści np finasowej. Przykładowo sprzedarz auta sprowadzonego z zachodu albo prywatnego. Zwykle ściema, że nie bite, mały przebieg, nie katowane - kupione od emeryta bla bla bla. Chuja prawda...

Ubieganie się o L4 u lekarza, który nie wie, że w kulki leciemy żeby uzyskać świadczenia. Późneij ewentualna komisja lekarska. Ściema jak się patrzy. Cłe noce nie śpię, jestem załamany, brak mi motywacji do działania, su tu tu tu. Jak chuj...

Bądź uzyskanie korzyści cilesnej ( %-D ), mówiąc krótko zbiejerowanie kobiety, żeby zacziągnąć ją do łóżka. Na jeden raz rzecz jasna, bo przy dłuzszym układzie, nie ma co ściemniać obrazu, bo i tak się zorientuje. A po co wyjść na frajera?

Wszelkie inne wciskanie kitu jak dla mnie jest niedopuszczalne. Przede wszystkim w gronie przyjaciół, znajomych i ludzi z którymi robi się interesy. Obcym ludziom zazwyczaj niewieloe mówię a jeśli już to nie śmiemiam chyba że mam w tym jakiś interes.

Nie pojęte jest dla mnie bajkopisarstwo jakie opisał autor wątku. Nie wiem po co ludzie serwuja jakieś opowieści dziwnej treści zupełnie obcym ludziom. Zywczajne bzdury. Może w celu zaintersowania rozmówcy? Żeby pokazać jakim to się nie jest kozakiem? NIe rozumiem tego. Najgosze jest to że takich matołów nie brakuje. Przecież rozgarnięty rozmówca po dłuższej konwersacji i tak się zorientuje że delikwent sobie z nim pogrywa i wciska mu kit.
  • 31 / / 0
Czyli wyjebanie kogoś na kasę jest ok dopóki nie opowiadasz zmyślonych historyjek z wakacji?

A co do wciskania kitu - czasem można się tym posłużyć jako narzędziem służącym do sprawdzenia z kim mamy do czynienia. Przykładowo wyczuwamy, że ktoś koloruje. Wciskamy mu ewidentną bzdurę. Jeżeli widzimy, że łyka ją jak młody pelikan to od razu widać, że idiota. Dlatego bzdur czasem fajnie posłuchać, bo to niezłe źródło inspiracji.
  • 2 / / 0
0202122 pisze:
Bądź uzyskanie korzyści cilesnej ( %-D ), mówiąc krótko zbiejerowanie kobiety, żeby zacziągnąć ją do łóżka. Na jeden raz rzecz jasna, bo przy dłuzszym układzie, nie ma co ściemniać obrazu, bo i tak się zorientuje. A po co wyjść na frajera?
I jakie to uczucie spać z kobietą, która nie chciałaby Ciebie gdyby wiedziała kim jesteś naprawdę ?
Z uczuciem, że ktoś lepszy, pod kogo się podszywasz, mógłby ją mieć, a Ty malutki nie ?
  • 1615 / 29 / 0
@up
Chyba nie przeczytałeś tego co napisałęm ze zrozumieniem.
ODPOWIEDZ
Posty: 39 • Strona 4 z 4
Artykuły
Newsy
[img]
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce

Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.

[img]
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.

[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.