Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 108 • Strona 4 z 11
  • 257 / 11 / 0
Opia pisze:
Jasne, że da się palić i nie być uzależnionym. Ja jestem w takiej sytuacji. Obecnie palę tylko do opiatów i też nie zawsze. Były momenty w moim życiu, kiedy paliłam więcej. Nawet takie, gdzie schodziła ok. paka dziennie (szpital psychiatryczny/odwyk, wiadomo wszyscy tam jarają, jedyna "używkowa rozrywka" w takich miejscach), Potem zawsze bez problemu przestawałam. Od czasu kiedy zapaliłam pierwszego papierosa, tj ok. 7 lat temu, nigdy nie byłam uzależniona.
No to nie zapal nawet do opiatow. Dasz rade? Juz no more?;-)
Oko za oko, za ząb. Dlaczego kurwa za pieniądze?
  • 1329 / 60 / 0
Myślę, że można. na co dzień nie palą w ogóle, nigdy w życiu nawet paczki fajek sobie nie kupiłem, ale jak ktoś mnie poczęstuje na bombie jakiejś to chętnie palę. ale uzależnieniem bym tego nie nazwał
A oto bazy na dalekiej orbicie ZIEMI i poza orbitą KSIĘŻYCA oraz na samym KSIĘŻYCU, które zbuduję sobie w przyszłości. LUDZKOŚĆ będzie słuchała wtedy MNIE
  • 1041 / 4 / 0
shacodupa pisze:
No to nie zapal nawet do opiatow. Dasz rade? Juz no more?;-)
Jasne, że dam. Zaznaczyłam przecież, że nie zawsze dopalam szlugiem. Po prostu lubię wtedy zajarać, jak większość zresztą, a i przy okazji działanie podbić.
  • 257 / 11 / 0
A ja mówię no more. Od teraz już nie zapalisz. Dasz rade? Nałóg jeśli już go masz nie pozwoli o sobie zapomnieć.
Oko za oko, za ząb. Dlaczego kurwa za pieniądze?
  • 1041 / 4 / 0
Mogę, ale nie chcę. Palę, bo to podbija działanie. Owszem, fajki nie dadzą o sobie zapomnieć, ale właśnie dlatego, a nie z powodu nałogu. I to też nie jest tak, że będę o tym ciągle myslała i że w końcu będę musiała zajarać. Po prostu będę o nich pamiętać. W ten sposób można każdemu wcisnąć uzależnienie od czegokolwiek. Jak smakuje czekolada też pamiętam i od czasu do czasu mam ochotę ją kupić. Mogę sobie powiedzieć no more i jej więcej nie jeść, ale dlaczego skoro lubię? ;)
Masz ochotę na kontakt? opia375@gmail.com
  • 422 / 3 / 0
Opia pisze:
Mogę, ale nie chcę.
O, to jest jawny mechanizm nałogu. Zawsze jest wyjście, że mogę, ale nie zawsze chcę. Te chcę tutaj to klucz, bo nałóg to nie jest przymus odizolowany od "chcę", niezależny od woli, a właśnie w " chcę" się realizujący.
Uwaga! Użytkownik zWidzian nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1041 / 4 / 0
Jasne. Każde słowa da się tak dopasować, żeby komuś udowodnić uzależnienie. Wierzyć mi nie musicie, mam to gdzieś. Swoje uzależnienia już mam, jestem ich świadoma i na pewno nie są to papierosy. Założę się, że w ten sposób będzie w stanie udowodnić każdemu jakiś nałóg. A to świadczy jedynie o bardzo małej wiarygodności. Przykład? Nie pij więcej alkoholu, nie jedz słodyczy, nie używaj komputera/internetu, nie pij kawy. Najlepiej to zostańmy wszyscy ascetami i nie sprawiajmy sobie żadnych przyjemności.
  • 422 / 3 / 0
Udowadniać? Niczego nie udowadniam. Pokazuję absurdalność rozgraniczeń pewnych pojęć: tu "tylko chcę", tam "tak chcę, że aż muszę".
Uwaga! Użytkownik zWidzian nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5299 / 106 / 0
Znam trochę osób, które paliły do piwa, czy na spotkaniach. Z czasem zauważyłem u części tychże, że popalali sobie bo zaczęli lubić po prostu puścić sobie dymka. Kontakt się urwał z czasem, niemniej zwiększoną częstotliwość dymkowania zaobserwowałem i utwierdziłem się w przekonaniu nabytym gdy zaczynali, że to wciąga. Owszem, wierzę, że można popalać sobie raz na ruski rok, bo można, acz przestrzegam wszystkich, którzy palą "na sportowo", że to jak trącanie węża kijem, sto razy się uda, za sto pierwszym wąż w końcu upierdoli. Bardzo ciężko stwierdzić, w którym momencie doszło do uzależnienia. Ale co tam stwierdzenie momentu jak problem jest dużo gorszy - ciągnie do zapalenia. I to złudne myślenie, że jak zechcę to rzucę. Ono towarzyszy od początku w sumie; powoli przechodzi gdy już nie próbuje tylko usiłuje się rzucić.

Opia@ nie piję do Ciebie, mam nadzieję ino, że na wszelki wypadek weźmiesz sobie do serca. Stary palacz odradza zabawy z dymkiem. Widzisz, np znam całą gamę opio już kilka lat, mogę ich nie ćpać jak długo chcę, im dłuższa przerwa (najgorsze pierwsze dni po ciągach były [2009, 2011, 2012]) tym łatwiej w ogóle mi zapomnieć o "wrażeniach". Natomiast ostatni raz kiedy nie paliłem dłużej jak 3 dni to chyba ze 2 lata temu byly - i to dlatego, że leżałem rozjebany w wyrku. A i tak palić się chciało. To jest jakaś masakra, jak się długo pali. Takie palenie dla towarzycha czy przy piwie bardzo szybko i skrycie lubi przejść w pierdolony, śmierdzący nałóg. A teraz pora na dymka :diabolic:
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 422 / 3 / 0
pilleater pisze:
Takie palenie dla towarzycha czy przy piwie bardzo szybko i skrycie lubi przejść w pierdolony, śmierdzący nałóg. A teraz pora na dymka :diabolic:
Czy faktycznie cokolwiek tutaj przechodzi w nałóg? Po prostu w pewnym momencie, gdy przekroczona zostanie cierpliwość cudza lub własna, pada stwierdzenie - to nałóg. Wcześniej - nie nałóg, a teraz już tak?

Koło popierdala po szosie raz szybciej raz wolniej.
Uwaga! Użytkownik zWidzian nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 108 • Strona 4 z 11
Newsy
[img]
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.

[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.

[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.