pomidorek pisze:Dobra, z ganją może przesadziłem, za to w lecie można też hodować tytoń na balkonie. W internecie jest dużo tekstów o tym.
z ganją przesadziłem, ale z tytoniem to już nie - w końcu tytoń jest nieszkodliwy nic a nic i na dodatek nie uzależnia, w przeciwieństwie do ganji - ta to sroga jak hera :-D
tu znowu pokutuje wrzucanie wszystkich nielegalnych używek do jednego wora, a legalnych do jedengo. ja twierdzę, że alko i tytex to akurat dwa najgorsze ścierwa, pod względem trucia i uzależnienia, ale oczywiście zapomina się o tym (nie, w sumie to nie zapomina się o tym - a po prostu w większości przypadków, po prostu nigdy się o tym nie wiedziało, no bo jak skoro jest to w każdym sklepie i KAŻDY to robi, dziadek, mama, nauczyciel, pan policjant, ksiądz kurwa ksiądz :cheesy: ).
Ja przechodziłem parę detoksów w życiu, pierwszy od alko, muszę powiedzieć, że dzięki (raczej) marii właśnie udało mi się wyjść...no w sumie to dzięki samemu sobie...bo niczego nie odstawisz "przy pomocy" czegoś innego niż TY sam.
Raz fetę odstawiałem i to samo, po prostu raz poszła do kibla i powiedziałem "chuj...nigdy więcej" potem zdałem sobie sprawę, że mówienie "nigdy" jest strasznie ograniczające i w sumie tragiczne... i powiedziałem sobie "ok, ale bardzo rzadko"
Alko piję parę razy w roku, ostatnio 2 miesiące temu, 2 piwa to maks, bo więcej to alko zaczyna mną kręcić a nie ja nim :D
wiem, że może nie jest to dobra rada dla niektórych ostro wjebanych w temat, ale jak dla mnie działa, wszystko jest w głowie i to ty tym sterujesz TY kurwa TY!
Moja rada na detox: OWOCE. WARZYWA, RUCH, KSIĄŻKI, wszystko co chcesz oprócz dragów, których ponoć przecież nie chcesz- ale przede wszystkim przeświadczenie, żę MASZ WłADZE nad sobą! Amen...
Jeśli chodzi o zajęcia to jeśli ktoś się wpierdolił w dragi jako gimbus/uczniak/student i miał bardzo dużo czasu na nudy i ćpanie to polecam pełny etat. Myśli w deklu z czasem się odnawiają i znowu ciśnie, ale jest generalnie mniej czasu na wkrętki żeby coś przykurwić.
Sprawdzoną, potwierdzoną i zaufaną zasadą jest ta, mówiąca o poświęceniu każdej wolnej chwili na aktywność fizyczną.
Bez tłumaczeń, że na dworze jest za zimno,a w domu za mało miejsca.
Czy to będzie aktywny trening areobowy, czysto fizyczny czy jakakolwiek inna aktywność spędzania czasu, to będzie najlepszym rozwiązaniem.
Tak jak pisali przedmówcy - nie potrzebne jest nam wiele miejsca w pokoju tylko chęć, którą trzeba z siebie wykrzesać. Czy to do zrobienia pompek, brzuszków, skłonów czy nawet pajacyków - liczy się chęć.
Jeżeli komuś naprawdę nie pozwala na to zdrowie, może zająć ręce czymkolwiek co pozwoli nie myśleć mu o potrzebach,tylko skupi myśli na danej czynności. Dużo moich znajomych próbujących co róż odstawić prochy z uwielbieniem ostatnio czyta książki, inni potrafią dzięki muzyce na tyle się wyciszyć,że przez kilka godzin nie mają z niczym problemu i nic im nie jest potrzebne do funkcjonowania.
Jeśli ktoś tak jak ja pracuje zawodowo na etat czy prowadzi własną firmę niech spróbuje skupić wszystkie swoje możliwości percepcji na jak najlepszym wykonaniu swoich obowiązków. Mi to osobiście pomaga. Zaczynam pracować,odcinam się od wszystkiego - liczę się Ja i to co robię; nie mam czasu myśleć o tym jak dużo byłbym w stanie wyjarać, jak długą krechę usypać czy o tym, co by było gdyby Papież był czarny.
Pobocznym tematem ale również strasznie istotnym jest dieta, lub to co powinniśmy jeść - warto się tym zainteresować.
Każdy musi odnaleźć swoją drogę.
Dla mnie to zajebiście trudne.
Zdr.
Co właśnie najgorsze albo najtrudniejsze w moim "rzucaniu" to to, że wszystkie te zwykłe/niezwykłe czynności dawały mi o wiele większą frajdę, motywację i jakby to powiedzieć...więcej z nich wyciskałem....To jest dla mnie najtrudniejsze w detoksie...aby te codzienne sprawy szły tak gładko, z przyjemnością a już na pewno bez bólu :-/
GOD IT FEELS SO NICE TO BE SOBER !
raven gray pisze:Najlepiej zająć ręce czymś pozytywnym.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.