Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 55 • Strona 4 z 6
  • 1179 / 9 / 0
Szkoda, że po alko doznania nie są tak dobre jak po mefie, albo chociażby gieblu :-D
Nie trzeba by było kombinować z motaniem dragów, żeby mieć ciekawe przygody łóżkowe.
Uwaga! Użytkownik pyzg nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3205 / 177 / 0
69plateau pisze:
Chyba depresant, a nie dysocjant ;)
Jadłeś 'klasyczniejsze' dysocjanty w różnych dawkach, od niskich przez średnie po duże? MXE? DXM? Zauważ, jak zmiana efektów wraz ze zwiększeniem dawki przypomina tą znaną z alkoholu. Niskie dawki - wyluzowanie, chillout, im większa dawka, tym większy 'chaos' i 'automat', przy znacznych dawkach silny efekt depresyjny na OUN (zarówno alkohol jak i np. MXE), działanie agonistyczne na receptory dopaminowe i serotoninowe (w przypadku alkoholu działanie jest potwierdzone, w przypadku MXE nie - ale część ludzi pisze o zespole serotoninowym przy mieszaniu z MDxx/APxx) - także alkohol i MXE, antagonizm NMDA - też, przy mocnym upiciu się lub dużej dawce MXE problemy z mową, koordynacją ciała, mierzeniem odległości, otępienie (przy MXE mniej wyczuwalne).

A przede wszystkim efekty. Alkoholu nie piję w dostatecznych ilościach ale po odpowiadającej dawce MXE włącza mi się tryb arogancji, po alkoholu również.

/offtop :)
Uwaga! Użytkownik ItvH2erPPPWR nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1179 / 9 / 0
Piszesz teorytycznie sensownie, ale co z działaniem nasennym? alko da radę się przepić i walnąć w kimę, a o takich sytuacjach przy dysocjantach nie słyszałem.

Moderację proszę o ewentualne dopuszczenie tej rozmowy do końca i dopiero usunięcie, bo nie będziemy przecież nowego wątku zakładać;P
Uwaga! Użytkownik pyzg nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1251 / 4 / 0
Zarowno alkohol jak i dysocjanty dzialaja na praktycznie wszystkie neuroprzekazniki w jakims tam stopniu.
Logiczne jest wiec, ze w teorii wszystko pasuje.

W praktyce dysocjanty dzialaja depresyjnie na uklad oddechowy podobnie jak np. alkohol.
Mimo wszystko MXE to nie depresant i bardzo rozni sie od alkoholu.

Najwieksze doswiadczenie cpunskie mialem wlasnie z DXM i MXE.
Fazy roznia sie kolosalnie. Dysocjantom juz chyba blizej do psychodelikow...

Musisz miec niezly rozpidziaj w bani skoro serio uwazasz, ze alkohol i mxe dzialaja na Ciebie niemal identycznie %-D
Depresanty - grupa środków psychoaktywnych działających depresyjnie na ośrodkowy układ nerwowy (uspokajająco, relaksująco, usypiająco, przeciwlękowo i spowalniająco).
Dysocjanty nie maja dzialania przeciwlekowego, nasennego i uspokajajacego.
Co najwyzej minimalne na niektorych plaszczyznach ale to wciaz kurewsko daleko aby moc zaliczyc je do depresantow.

Jedno jest pewne - zarowno dysocjanty jak i wiekszosc depresantow nie nadaja sie do seksu.
  • 1179 / 9 / 0
<No dobra, to cofam swojego posta na chwilę ;P>
Ostatnio zmieniony 26 września 2012 przez pyzg, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik pyzg nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1951 / 15 / 0
To nie było do Ciebie, tylko chyba do Limitbreakera.

Potem posprzątam, jak wątek się skończy ;)
Uwaga! Użytkownik 69plateau jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3205 / 177 / 0
gzyp pisze:
Piszesz teorytycznie sensownie, ale co z działaniem nasennym? Alko da radę się przepić i walnąć w kimę, a o takich sytuacjach przy dysocjantach nie słyszałem.
Surveilled (i nie tylko) pisał o wykorzystaniu metoksetaminy jako usypiacza po stymulantowych balangach.
W praktyce dysocjanty dzialaja depresyjnie na uklad oddechowy podobnie jak np. alkohol.
Mimo wszystko MXE to nie depresant i bardzo rozni sie od alkoholu.
Czytanie ze zrozumieniem. Nigdzie nie piszę, że MXE to depresant, tylko że alkohol to dysocjant.
Fazy roznia sie kolosalnie. Dysocjantom juz chyba blizej do psychodelikow...

Musisz miec niezly rozpidziaj w bani skoro serio uwazasz, ze alkohol i mxe dzialaja na Ciebie niemal identycznie %-D
Nie niemal identycznie, a zauważam pewne podobieństwa, których nie trzeba powtarzać w kolejnym poście. Bynajmniej nie mam rozpiździelu w bani, jak to określiłeś, tylko już dość długo nie próbowałem "psychodelicznych" dawek MXE. To co piszesz wzajemnie się nie wyklucza; dysocjanty różnią się od siebie, poszukaj na zagranicznych stronach (ale tutaj też widziałem kilka takich opinii) opisów dotyczących nieco psychodelicznego działania alkoholu, lub pojawienia się takiego działania gdy osoba zaczęła próbować psychodelików - niektórzy z nich uważają, że to zniszczyło im kompletnie przyjemność płynącą z alkoholu.
Dysocjanty nie maja dzialania przeciwlekowego, nasennego i uspokajajacego.
Co najwyzej minimalne na niektorych plaszczyznach ale to wciaz kurewsko daleko aby moc zaliczyc je do depresantow.
Nie, w ogóle. Chyba coś mało tych dysocjantów próbowaliście jeśli twierdzicie, że nie mają działania przeciwlękowego. To, że wiki tak pisze, nie oznacza, że jest to prawda absolutna. Na [h] niskie, anksjolityczne dawki MXE nie są tak szeroko omawiane w temacie głównym, warto jednak nieco pokopać, by znaleźć posty osławiające przeciwlękowe działanie MXE i jakoby można ją (MXE) było stosować niemalże jako zamiennik klonazepamu. Nie jest to najsilniejsze przeciwlękowe benzo ale wystarczy by nadać temu sens.

Zmierzam do puenty - alkohol być może sam w sobie ma działanie psychodeliczne, jednak na inne, wyraźniejsze (ze względu na to, że jest to akurat ta substancja a nie inna - tak samo jak np. 3-HO-PCP może być mniej psychodeliczne niż MXE, bo w odpowiadającej dysocjacji dawce działanie psychodeliczne nie jest równie wyraźne, to jest, by uzyskać ten sam poziom psychodelii na przykładowym 3-HO-PCP jak na MXE, trzeba by większej dawki - a działanie dysocjacyjne wtedy zbyt przeważa i przyćmiewa psychodelię) efekty zwracamy uwagę w stanie podpicia się.

Po prostu to działanie psychodeliczne objawia się 'za daleko' jeśli chodzi o dawkę, i już prędzej śpimy / zgonujemy niż dane jest nam odczuć to działanie.

Wiem, że to co piszę, jest trochę nieskładne ubrane i brakuje mi w tej chwili kilku słów, jednak mam nadzieję jest zrozumiałe, a także co dla mnie ważniejsze sensowne.

W alkoholu i dysocjantach odnajduję więcej podobieństw niż w alkoholu i depresantach (choćby opioidach). Czy alkohol jest jednym lub drugim, to pozostaje dyskusyjną kwestią nie tylko dla nas. Zauważ, że wcześniej rekreacyjne użycie dysocjantów nie było tak rozpowszechnione (nie licząc DXM), a co dopiero przebadane; pojawia się zresztą mnóstwo nowych dysocjantów mających zastąpić delegalizowane wkrótce w UK MXE (oby nie) czy ketaminę, dysocjanty te działają jednak inaczej, zimniej (bliżej MXE) lub cieplej i bardziej kolorowo (jak ketamina).

Pozdrawiam
Uwaga! Użytkownik ItvH2erPPPWR nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 58 / 2 / 0
6-APB jest zajebiste do sexu, tylko trzeba to robić kiedy substancja zaczyna się rozkręcać. Pała większa niż na trzeźwo, można dłużej i spotęgowane doznania. Powtarzam , sex tylko na wejściu 6-APB
  • 1392 / 12 / 0
Z RC to mała dawka hometa, oralnie. 13 mg było idealne, doznania nieprzeciętne. I taka ilość daje się skoncentrować na tym, co trzeba, nie na wylewających się fraktalach. ;-)
You can't understand a user's mind, but try, with your books and degrees. If you let yourself go and opened your mind, I'll bet you'll be using like me. And it ain't so bad...
  • 1 / / 0
Czy coś nowego w tym temacie ?
Ale że co konkretnie? @p
Uwaga! Użytkownik gapcio11 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 55 • Strona 4 z 6
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu

Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.

[img]
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat

Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.