Dział dotyczący grzybów i roślin wykazujących działanie halucynogenne, psychodeliczne lub dysocjacyjne.
ODPOWIEDZ
Posty: 351 • Strona 4 z 36
  • 3127 / 28 / 0
Nie wiem, dlaczego ktokolwiek miałby się z tego śmiać, według mnie bardzo ciekawe doświadczenie. Chociaż mnie ze dwa razy podobna jakościowo faza zdarzala się na samej mj, to myślę, ze piołun nadał Twojej podróży taki a nie inny kontekst i kształt.
High, how are you?
  • 2244 / 26 / 0
nieprzyjaciel pisze:
piołun to w końcu chwast z łąki
Ma jednak silne działanie, jeśli roślina jest mocna, podobnie zresztą, jak i inne chwasty.
I on też ma swojego ducha.
  • 3490 / 58 / 0
Keeda pisze:
Nie pamiętam czy go widziałem, czy po prostu to czułem ale za moimi plecami pojawił się goblin na czymś jakby pociągu ciągnącego rząd miliona taki samych pokoi jak tego, w którym byłem. Czułem od niego chyba złą energię.

Dobrze! Odkryłem pewien fakt:

Za elfami idź, goblinom nie ufaj. NIGDY! Elfy będą od Ciebie chciały niemiłych rzeczy, samospalenia, śmierci, szaleństwa i tym podobnych ale w ostatecznym rozrachunku wyjdzie Ci to tylko na dobre, to będzie skarb! Gobliny zawsze, ZAWSZE chcą Ci zaszkodzić albo przykro zabawić się Twoim kosztem. Przekonają Cię do różnych bzdur, namówią do pójścia za sobą i zaprowadzą w miejsca, w których nie chcesz i nie powinieneś być. I pamiętaj, że czasem gobliny mogą podszywać się pod elfy. Przyjąłem taką bezpieczną zasadę, że jeśli oferta istoty brzmi kusząco, łatwo, że tak powiem jest psychodelicznym fast-foodem to jest to goblin i ostrożnie się wycofuję.


Spotkałem raz po suszu salvii skrzaty, ale ewidentne skrzaty. Nie widziałem ich. Ale miały czapeczki, skośne oczka i uśmiechy. Wyjaśniły mi chichocząc, że ludzie mają głupie przesądy, że działanie narkotyków to jakaś chemia i mózg. Zmiany w mózgu owszem, zachodzą ale nie wpływają na percepcję. Otóż gdy zażywamy jakiś środek to sprzysiężony z nim duch (jest możliwość, że skrzatom chodziło tylko o psychodeliki, pewności nie mam) zauważa ten fakt i zaczyna swoją mocą przesuwać naszą percepcję w inny rejon rzeczywistości lub jak ktoś woli giąć rzeczywistość wokół nas na swój własny sposób, tak żeby pasowała do jego świata. Zbliżamy się do ducha. Im więcej zażyjemy tym większą uwagę przyciągamy i więcej duchów ściąga w nasze pobliże, żeby przerobić naszą rzeczywistość na lepiej pasującą. Między innymi dlatego (jeden z miliona powodów) duchom należy się szacunek, biorąc różne substancje oddajemy się im w opiekę i od ich nastroju zależy gdzie tak do końca wylądujemy.


Kuba powiatowy, nie chodzi tu tylko o śmierć neuronów. Jednak jakaś receptoro-akcja się zapewne dzieje.
Ostatnio zmieniony 23 sierpnia 2010 przez Kurwik, łącznie zmieniany 1 raz.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 2244 / 26 / 0
Nie próbujcie wytłumaczyć wszystkiego racjonalnie.
Im silniejsze działanie, tym więcej duchów przyciągamy. Duchów różnych. Dlatego tak niebezpieczne jest OOBE, pod wpływem psychodelików. Nie ma szans na ewentualną obronę.
  • 27 / 2 / 0
Kurwik pisze:
Wyjaśniły mi chichocząc, że ludzie mają głupie przesądy, że działanie narkotyków to jakaś chemia i mózg. Zmiany w mózgu owszem, zachodzą ale nie wpływają na percepcję. Otóż gdy zażywamy jakiś środek to sprzysiężony z nim duch (jest możliwość, że skrzatom chodziło tylko o psychodeliki, pewności nie mam) zauważa ten fakt i zaczyna swoją mocą przesuwać naszą percepcję w inny rejon rzeczywistości lub jak ktoś woli giąć rzeczywistość wokół nas na swój własny sposób, tak żeby pasowała do jego świata.
Fakt:
te same związki psychoaktywne zawarte w roślinie i syntetyczne otrzymane w labolatorium mają inne działanie.
  • 3490 / 58 / 0
Niektórzy mają. Nie ma że nie ;)
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 1387 / 6 / 0
Człowiek pisze:
te same związki psychoaktywne zawarte w roślinie i syntetyczne otrzymane w labolatorium mają inne działanie.
Tłumaczyłbym to tym, że w roślinie występuje więcej niż jeden związek chemiczny, więc na działanie rośliny składa się ich połączenie.
Kurwik pisze:
Zmiany w mózgu owszem, zachodzą ale nie wpływają na percepcję
Człowiek pisze:
te same związki psychoaktywne zawarte w roślinie i syntetyczne otrzymane w labolatorium mają inne działanie.
Opierając się o to co mówi Kurwik, związki otrzymane w laboratorium nie powinny działać w ogóle, bo nie mają ducha.

Nie wykluczam ich istnienia, po prostu utożsamiam je z substancjami chemicznymi. Był gdzieś wątek o dzieciństwie i wrażeniu bycia małą kulą pośród innych kul. Ktoś doszedł do tego, że to pojedynczy atom ze świadomością istnienia. To dlaczego związek chemiczny nie może tworzyć "ducha"? *

*Nie potwierdzone żadnymi badaniami. Ot usiadłem i wymyśliłem.
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 2244 / 26 / 0
Duch jest w każdej materii, ożywionej i martwej, przenika cały ten świat, jak i inne światy. To tak w skrócie.
  • 1387 / 6 / 0
Nie chodzi mi o Boga, Ducha, Świadomość, tylko o poszczególne duchy takie jak np. bieluni (bielunia? Ta nazwa jest męska czy żeńska?), grzybów, salvi itd.

Podpieram się tym co napisał Albert Hofmann w swojej książce "LSD. Moje trudne dziecko". Wyodrębnił on psylocybinę z grzybów i w formie kapsułek podał szamanowi (szamance?) mówiąc, że uwięził ducha grzyba. Szaman (szamanka?) zjadł(a) i potwierdził(a).
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 2244 / 26 / 0
Skąd Wy bierzecie tę całą bielunię?
ODPOWIEDZ
Posty: 351 • Strona 4 z 36
Artykuły
Newsy
[img]
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat

Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.

[img]
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?

Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.

[img]
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki

Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.