Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
delirium77 pisze:Hej. Przeczytałem cały temat ale niestety niegdzie nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie 2 pytania, chociaż było blisko:)
Ja chciałbym wypić wywar przecedzony, czyli bez grzybków.
1. Czy do gotującej wody wrzucić grzybki w całości/pokrojone/średnio zmielone /zmielone w pył?
2. O ile % musiałbym więcej wrzucić suszonego do takiego wywaru aby dać taki sam efekt jak spożywany np. w formie zmielonych w jogurcie..
Ad.1. Im surowiec bardziej rozdrobniony tym większa powieszchnia wchłaniania, jednak w przypadku wytrawiania surowca wodą, wchłanianie odbywa się zawsze tylko do momentu wyrównania stężeń, zatem bardziej istotne jest, aby zwrócić uwagę na czas zaparzania (15-20 min zupełnie wystarczy). Zbytnie rozdronienie może sprawić tylko problemy przy przesączaniu, moim zdaniem grzybki najlepiej drobno posiekać. I nie wrzucać do gotującej wody, a poprostu zalać wrzątkiem i utrzymywyać przez czas zaparzania stałą temperaturę.
Ad. 2. W jogurcie naparu raczej nie zrobisz, wiec można użyć go co najwyżej jako składnika poprawiającego smak samych grzybków. Jednak takie połączenie, jak dla mnie, jest dosyć kontrowersyjne i w najlepszym wypadku skończy się poprostu porządnym spawem
ad ad1
dzięki za odpowiedź!
ad ad2
tu się nie zrozumieliśmy, chodziło mi o coś zupełnie innego:)
Zakładam (być może niesłusznie) że przy wywarze (tym bardziej „odcedzonym”) marnuje się trochę potencjału w stosunku do tradycyjnej konsumpcji. Chciałem się więc dowiedzieć jak duże to straty:)
Potencjał się nie marnuje, wręcz przeciwnie, wywar chcrakteryzuje się lepszym/szybszym wchłanianiem, przez co doznania zazwyczaj są bardziej intensywne. Oczywiście nie da się nigdy surowca wytrawić do końca, więc polecam wypić wywar i zjeść to co zostanie. Reszta już w rękach twojego metabolizmu:)
2: To co boli w żołądek i w wątrobe to kwasy. Każdy grzyb posiada kwasy a Łasiczka jest grzybek srednio kwaśnym czyli jeszcze nieszkodliwym, ale gdyby ich zjeść na raz dwa tysiące to...
Wpadłem na pomysł żeby dolać wywaru z grzybów. Czy może się to udać ? Czy można mieszać alkohol z grzybami ? Jeżeli tak to jak ? Pozdrawiam.
10 stycznia 2020lorrdw pisze: Witam, kupiłem na Wakacjach Absynt, niestety nie jest on prawdziwy. Posiada on pioun lecz nie w ilości, jakie można było znaleźć w prawdziwych starych Absyntach.
Wpadłem na pomysł żeby dolać wywaru z grzybów. Czy może się to udać ? Czy można mieszać alkohol z grzybami ? Jeżeli tak to jak ? Pozdrawiam.![]()
Natomiast napar z łysic jest super i to IMO najlepsza metoda dozowania. Nie ma żadnego spadku mocy - przez dziesięc minut moczysz grzyby w cytrynie, potem zalewasz gorącą wodą (tak 80 stopni), po dziesięciu minutach odlewasz od fusów, czekasz aż wystygnie, pijesz i wio na orbitę. Wejście jest takie, jakby dostać kilofem między oczy.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
