Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
2. Mnie się udawało wysępić. To wszystko zależy od bajery. Powiedz, że już brałeś i Ci pomagało. Powiedz, że wiesz że lekarze pierwszego kontaktu często przepisują benzodiazepiny, ale ten lek jest dużo bezpieczniejszy i nie uzależnia.
3. Co do bezpieczeństwa to nie mogę się do końca wypowiedzieć. Starałem się trzymać 300mg/d, ale w końcu dorzucałem. Teraz w ogóle biorę niesystematycznie i działanie jest mniej wyraźne. Dzisiaj np. wziąłem 600mg, bo dobrze zwiększa fazę na kodeinie. Musisz mieć świadomość, co robią w dłuższej perspektywie leki działające na GABA. Ja od jutra robię cold turkey i zobaczę co się stanie. Nie przewiduję jakiejś tragedii. Mam nadzieję, że po dłuższej przerwie znowu działanie będzie bardziej euforyczne. Prawdą jest jednak, że potencjał rekreacyjny tego jest dużo niższy, niż benzo. Prawdą jest też, że za chuja nie chcę sobie rozregulować GABA, bo to jest po prostu tragedia. Wolałbym mieć zrzut po tramalu, niż rozregulowane GABA, telepanie i lęki bez powodu.
I crave you more and more
25 października 2019pijanytraktorzysta pisze: Jako, że nigdy nie miałem styczności z tym lekiem, chciałbym zadać parę pytań:
1. Czy pregabalina dobrze podziała doraźnie np. zażyta na jakiś stan lękowy? Jak choćby Relanium?
2. Czy otrzymam ją od lekarza rodzinnego bez historii leczenia psychiatrycznego?
3. Jak to jest z tą łatką "bezpiecznego leku" - z jednej strony tak bardzo bezpieczna, z drugiej skrajnie odmienne relacje ludzi uzależnionych nawet fizycznie.
2) No niekoniecznie, rodzinni często nie chcą wypisywać pregabaliny bez podkładki od psychiatry lub z PLB, a część lekarzy (zwłaszcza starej daty) nie jest z nią na tyle zaznajomiona, spotkałam się z lekarzami, którzy o pregabalinie dowiadywali się dopiero gdy przychodziłam do przychodni z podkładką od psychiatry.
3) Powiem tak - wszystko ma swoje granice i ze wszystkim można przedobrzyć. Prega nie uzależnia tak mocno jak chociażby benzodiazepiny, jednak można się w nią wjebać - zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Najczęściej przy przekraczaniu zaleconych dawek, stosowaniu rekreacyjnie lub nieumiejętnym odstawianiu. Czynnikami ryzyka są zwłaszcza: dawka dobowa 900 mg lub większa, historia nadużywania GABAergików, zażywanie doraźne dużych dawek, szybkie zwiększanie dawki, zwłaszcza wbrew zaleceniom lekarskim/niezgodnie z ulotką.
I crave you more and more
Pregabalina przejawia efekt leczniczy tylko podczas działania, tłumi na czas stosowania, można wywnioskować praktycznie. Teoretycznie niektórzy naukowcy twierdzą, że ma dalekosiężne efekty lecznicze i coś tam można nią wyleczyć, ja bym to włożyła między bajki. Tym niemniej to dobry lek.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
I tak, to prawda, przy wyższych pojedynczych dawkach (nie będących rozdzielonymi na X razy dziennie) mogą występować mioklonie.
Sam tak czasami mam jeśli wrzucę większą dawkę, ale nie występuje to przy normalnym stosowaniu.
Ale chodzi o to ze jak wezme prege to mam zdolnosci do takich mimowolnych milkoni nog ..i czy wezme 150 czy 300 to spotykaja mnie miklonie tylko wiadomo ze dawka wieksza to czesciej
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
