Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2980 • Strona 30 z 298
  • 16 / / 0
Nieprzeczytany post autor: doc »
SpeedyThc pisze:
...na moje oko były hujowe trzymane bo z tego co słyszałem to kopały...
Jest to bardzo możliwe. LSD jest wrażliwą substancją, jednak nie wydaje mi się, że ktoś kto nie potrafi porządnie przechować kwasa mógłby mieć do niego dostęp (mam na myśli twojego sprzedawcę). Wyjebka?
Uwaga! Użytkownik DOC nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 86 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: SpeedyThc »
nie no wyjebka to nie jest po prostu koleś wzioł pierwszy raz te kwasiory i chciał jeprzetestowac i zajechał 2 na testa
Wolność dla konopi
konopie dla wolności!

Sadzić, Palić, Zalegalizować ! !
  • 992 / 98 / 0
Co do tematu. Na to trzeba być przygotowanym, to nie jest tak jak z amph lub benzo. Tu sie liczy miejsce, towarzystwo itp.

Polecam tripa na łonie natury, i nic sie nie bać tylko się cieszyć :)
[H]R Crew
  • 447 / 19 / 0
z mojej strony polecam tripa obowiązkowo wieczór/noc
  • 304 / / 0
Witam, moja pierwsza przygoda z LSD :D
Wzieliśmy z kumplem po 100ug na glowe o 16:55
po uplywie kilkunastu minut zaczelo sie, ja siedzialem na fotelu ogladajac pachnidlo i przygladalem sie co moj przyjaciel zaczyna odstawiac he he bylo to ciekawe mnie zaczal interesowac film a on nie mogl sie na nim skupic. Po 30 min kolega poszedl na dwor po psa bo zawsze na bani nas wkurwia, lata jak szalony kolo domu i ujada. Po powrocie oznajmil ze jego wlasny pies przestal sie go sluchac, nie chcial wejsc do cieplego domu choc to zwierzak domownik. Kumpel usiadl wygodnie w swym fotelu i dalej nie mogl ogladac, wkurwial mnie co troche i wychodzil po psa. W koncu zlapal psa na chama i wniosl go do domu, nastala cisza poza scianami.Teraz moglismy w koncu delektowac sie filmem, a tu co ciekawe patrze a kumpel zlapal chwilowa zawieche.Patrze na film i nie podoba mi sie.Nagle boom i pomysl, idziemy na dwor (godz ~19:15) odczuwam cos dziwnego, jakbym idac droga widzial w ciemnosciach, ukazaly mi sie dwie linie jak bym mial wyznaczona droge do wyjscia no i nagle jestem na szosie.Idziemy w kierunku centrum, nagle idzie sie fajnie, nie jest zimno chociaz na dworze tak naprawde jest kolo zera.Po przejsciu 200m nagle jakis glosny huk idziemy dalej myslalem ze mi sie wydaje ze to slyszalem a tu nagle po wyjsciu z zakretu kles cofajac urwal przedni zderzak w swoim sportowym golfie.Podszedlem i mowie co ty odpierdalasz a on mi na to zraz go zaloze i kopiac w zderzak zalozyl go chyba na miejsce lecz nie mialem ochoty sie nad tym skupiac.Zaczal opowiadac smuty ze jedzie gdzies do kogos po cos bo nie ma kasy na wyjazd na ukraine.I tu wpadl mi dziwny pomysl "pojedziemy na ukraine:D" i od tej pory to byl moj zajebisty plan.Koles odjechal na pobocze i zaczal opowiadac ze kupi slodycze czy ki chuj na ukrainie zarabiajac na tym nedzne grosze a my bedziemy mieli zajebisty road-trip.Dogadalismy sie ze bedzie wyjazd kolo ~21:00.No i git wracamy do domu i czuje sie jak bym tam byl, byl juz na miejscu.Wrocilismy do domu, co dziwne w domu goraco choc bez zmian w temperaturze jest od 17 a do tego wlasnie momentu caly czas myslalem ze jest dziwnie zimno.Niby cieplo a zimno w rece.Usiadlem na fotelu, kumpel stwierdzil ze to dobry pomysl jechac na ukraine i wyszedl do wc.Po powrocie diametralna zmiana, nie wiem minelo moze 2-5min wrocil i mowi ze jemu jest dobrze tak jak jest i nie chce nigdzie jechac.Zaczalem go przekonywac mowiac glupoty o jakis fajnych dziwkach ciagnacych pale za 5 euro, zajebistych imprezach w stolicy.Nagle pomysl zobaczyc stolice, patrzymy w duckduckgo Earth a tu Kijow, co jest kurwa mysle no i nagle uswiadamiam sobie ze myslalem o lwowie.Nagle zaczelismy debate "jechac czy tez nie" zaczalem tlumaczyc mu ze bedzie zajebiscie fajne kluby, gorace laski itp On nagle mowi to jedzmy do Warszawy, pytam czemu: a on na to wperdol mozna dostac i unas nie trzeba jechac do Lwowa.Ok, mysle sobie jak chcesz i odpuscilem.Nagle poczulem sie dziwnie super trzezwo, jakbym w zyciu niby caly czas byl jakis lekko pijany.I boom, jest super moge robic co zechce wyjsc, siedziec, ogladac teledyski, cokolwiek lecz po chwili prubojac tego wszystkiego jestem tym znudzony.Zaczynam rozkminiac wyzszosc umyslu nad baniami na stymulantach.WIdzialem jakby znudzenie moimi opowiesciami u kumpla.Qrwa nie chce mi sie opisywac tego wszystkiego co przezylem, jest godz 23:40 i jest zajebisty lajt, mam ochote jakby pojsc do domu spac chociaz z drugiej strony po co. Przeczytajmy to jeszcze raz :D ciekawe co bedzie po kolejnym doznaniu lecz tym razem 200ug he he pozdro dla tego kogoś ktoremu bedzie chcialo sie to czytac !!!
Ostatnio zmieniony 25 marca 2009 przez encryptedshrooms, łącznie zmieniany 1 raz.
Chyba już nic nie wiem. nie ma nas a co ?
jestem tu gdzie jestem!
  • 269 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: delirka »
przypomniałam sobie Siebie z tego wątku. Mój pierwszy post pierwszy jeszcze za zupełnie innych czasów :P,przed tymi, w których moje posty kasowane były bez umiaru, no i nie tylko moje. Ech ta knajpa :P rozbestwiła wszystkich i każdemu się zdarzało udzielać :D wtedy to był mój czas psychodeli, odcięłam się od chemii podawanej mi od zawsze, bez umiaru, przez wszystkich, potem przez samą siebię. I wtedy na h trafiłam :D I zapytałam o mojego pierwszego zjedzonego w życiu kwasa. Ależ mam cudny rozkmin :D Przypomniałam sobie jak wygląda mój kawałek życia.

Offtop, ależ jaki cudowny :cool:
Uwaga! Użytkownik delirka nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5299 / 104 / 0
Nstec dobra jazda :D Ale mimo wszystko następnym razem gdzieś na łące, jak ciepło będzie, muze sobie zorganizujcie...
electrofreak pisze:
z mojej strony polecam tripa obowiązkowo wieczór/noc
Byle nie na pierwszy raz %-D Noc ma swe uroki, spadające gwiazdy i szelesty w trawie. Ale mów co chcesz, za dnia jest beściarsko :diabolic:
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 304 / / 0
czekam na wiosne juiż niedługo plener z podwójną mocą muza była oczywiście ale kolega zapomniał napisać działo sie oj sie za duzo rzeczy dzialo żeby to opisać :)to jest trip pisany przez kolege bo ja nie mam talentu do opowiesci :)dopiero co dochodzę do siebie doznałem jakby jakiegos oswiecenia .
Ostatnio zmieniony 25 marca 2009 przez encryptedshrooms, łącznie zmieniany 1 raz.
Chyba już nic nie wiem. nie ma nas a co ?
jestem tu gdzie jestem!
  • 2877 / 100 / 0
Szkoda, że opisałeś, tylko to co robiliście, a nie opisałeś jakichś swoich przemyśleń czy wizualnych efektów papierka.
"Czuję się gwiezdnie"

Po dzisiejszym robię przerwę
  • 285 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: 5r>- »
No właśnie i jak długo masa trzymała po 100 i takie tam i w ogóle no :D
Dzień się nie kończy, tylko zmienia barwę !]

ĆPOWER to ĆPOWER nie ma co wybrzydzać
ODPOWIEDZ
Posty: 2980 • Strona 30 z 298
Artykuły
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.