ODPOWIEDZ
Posty: 335 • Strona 29 z 34
  • 103 / / 0
Ja za to mam takie pytanie - ktoś wie z czego dokładnie składał się wywar zawierający między innymi pejotla i San Pedro? Bardzo konkretnie mnie porobił. c;
Taijin Kyofusho.
Learning To Fly.
dimethyltryptamine.
psychonauts.


God is an astronaut,                                       
  Oz lies over the rainbow,                           
    and Midian is where the monsters live.
  • 182 / 4 / 0
Też byłem, chociaż nie do końca... bo na jeden dzień, a na jeden dzień to można jechać nie rozkładając namiotu i spać w samochodzie. A to już nie Woodstock :)

Festiwalem przesiąknięty byłem rok temu, jak byłem od pierwszego dnia. Nie będę się tu rozwodził nad szczegółami, ale dla mnie tamten wypad był owocniejszy ^^
No i Shantel, moje muzyczne zaskoczenie nr 1 na Woodstocku, chyba najlepsza sytuacja na scenie/pod sceną :heart:
Zresztą '12 owocne miałem kiszenie w gibony, w tym roku żniw nie miałem i mieć nie będę.
  • 617 / 6 / 1
Ja niestety pojechałem bardzo spontanicznie, szukałem flagi z rozwalonym i nic. Faktycznie, mniej osób, trochę więcej cwaniaczków.
  • 47 / / 0
Dyskoteka w lesie po prawo od drogi na skrzyzowanie obok toi campu w klimatach drum and bass najlepsza! Glowa wciaz jestem tam, bawilem sie lepiej niz ostatnio i jestem pewien ze za rok bedzie jeszcze lepiej.
  • 290 / 4 / 0
Czyli była wioska Hypereala tak więc
HUJ WAM W DUPE ŚCIERWA JEDNE OD EMNIE I WIELU OSÓB!

Najwazniejsze ze sie dobrze bawiłem
  • 279 / 2 / 0
Byłem 9 rok z rzędu i było jak było. Nie lepiej jak w 2006-2009, ale i tak ZNACZNIE lepiej jak rok temu.
W sumie z H to spotkałem aż jedną, znaną mi osobę, nikogo nowego, cóż.

Ludzie wporządku, bo i w pociągu impreza, jak i na polu. Chamstwa nie spotkałem jako takiego nawet też, a byłem wszędzie. Ale co to w ogóle kurwa było, kilka godzin szukania lufy i nigdzie praktycznie nie mieli... Prędzej blanta się dostało jak lufę. Nawet nie było jak zapalić hashu czy częstować, bo z fajki to profanacja. Ale palenie z arbuza dało radę.

I wkurwia mnie z roku na rok coraz mocniej fakt, że każdy by chciał dostać fajkę, kanapkę, browar, blanta, bletkę, a sami nic nie dadzą nikomu innemu. Takich pijaw nie cierpię. Woodstock dla mnie jest by się dzielić i żyć w zgodzie.

Tak czy siak w pamięci u mnie sporo zostanie, Kabanos rozjebał, Hunter dojebał coverem Run to the Hills, Big Cyc też skopał dupę. Ba! Nawet Raggafaya zagrała zajebiście, chociaż mała akurat chmura była w namocie... Jestem ciekaw kiedy odzyskam głos od tego darcia ryja.
  • 416 / 18 / 0
największą uciechę miałem z ludków, którzy łazili z tabliczkami "LSD for sale" :D A jak pytałem o zioło, to przecząco kiwali głowami.. Pewnie gonili z NBOXXami :D
  • 232 / 6 / 0
bez kitu, z tymi lufami to jakiś sklepik powinni zrobić, moją po 10minutach na polu kumpel zgubił a taka fajna, po tunningu była ;/
ale nauczyłam się robić blanty przynajmniej i to na takim zjaraniu, że dziwię się, że w ogóle wiedziałam, co gdzie i jak xD

W sumie to chyba jeszcze nigdy aż tak dużo nie wypaliłam w ciągu tak krótkiego okresu czasu. I z tak dużą ilością osób. A i tak nie spotkałam się ze wszystkimi, z kim miałam, pogubiłam numery, wróciłam do domu wcześniej (z tym akurat się liczyłam). To i tak był jeden wielki spontan :D


"Głupotą jest bać się tego, czego nie można uniknąć"
P. Syrus


  • 34 / / 0
chciałem dołączyć do waszego obozu ale sie coś nie udało, ale pamiętam że 2 moderatorów spotkaliśmy na dole górki, z 1-2 dni przed rozpoczęciem, kto to był? bo nie pamiętam
  • 1587 / 11 / 0
Jakiś smutny był ten woodstock :( Ludzie wcześniej wyjechali, bo zostali okradzeni, mój kolega został podpalony, molestowany przez policję i również okradziony, zaś mnie okradziono w drodze powrotnej gdy sobie słodko spałam :(

Co do samego woodstocku - po zobaczeniu goa dupy jego urok padł. Podobało mi się to, że była tam wielka różnorodność, wręcz "zlot dziwaków". Z drugiej strony ten syf sprawiał, że prawie cały czas chciało mi się wymiotować. Ten upał również mnie wymęczył. Nie wiem, czemu, ale w ani jedną noc nie wytrzymałam dłużej niż do północy, jakoś woodstock męczył mnie fizycznie.
rchiro the best
ODPOWIEDZ
Posty: 335 • Strona 29 z 34
Newsy
[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.