Learning To Fly.
dimethyltryptamine.
psychonauts.
God is an astronaut,
Oz lies over the rainbow,
and Midian is where the monsters live.
Festiwalem przesiąknięty byłem rok temu, jak byłem od pierwszego dnia. Nie będę się tu rozwodził nad szczegółami, ale dla mnie tamten wypad był owocniejszy ^^
No i Shantel, moje muzyczne zaskoczenie nr 1 na Woodstocku, chyba najlepsza sytuacja na scenie/pod sceną
Zresztą '12 owocne miałem kiszenie w gibony, w tym roku żniw nie miałem i mieć nie będę.
HUJ WAM W DUPE ŚCIERWA JEDNE OD EMNIE I WIELU OSÓB!
Najwazniejsze ze sie dobrze bawiłem
W sumie z H to spotkałem aż jedną, znaną mi osobę, nikogo nowego, cóż.
Ludzie wporządku, bo i w pociągu impreza, jak i na polu. Chamstwa nie spotkałem jako takiego nawet też, a byłem wszędzie. Ale co to w ogóle kurwa było, kilka godzin szukania lufy i nigdzie praktycznie nie mieli... Prędzej blanta się dostało jak lufę. Nawet nie było jak zapalić hashu czy częstować, bo z fajki to profanacja. Ale palenie z arbuza dało radę.
I wkurwia mnie z roku na rok coraz mocniej fakt, że każdy by chciał dostać fajkę, kanapkę, browar, blanta, bletkę, a sami nic nie dadzą nikomu innemu. Takich pijaw nie cierpię. Woodstock dla mnie jest by się dzielić i żyć w zgodzie.
Tak czy siak w pamięci u mnie sporo zostanie, Kabanos rozjebał, Hunter dojebał coverem Run to the Hills, Big Cyc też skopał dupę. Ba! Nawet Raggafaya zagrała zajebiście, chociaż mała akurat chmura była w namocie... Jestem ciekaw kiedy odzyskam głos od tego darcia ryja.
ale nauczyłam się robić blanty przynajmniej i to na takim zjaraniu, że dziwię się, że w ogóle wiedziałam, co gdzie i jak xD
W sumie to chyba jeszcze nigdy aż tak dużo nie wypaliłam w ciągu tak krótkiego okresu czasu. I z tak dużą ilością osób. A i tak nie spotkałam się ze wszystkimi, z kim miałam, pogubiłam numery, wróciłam do domu wcześniej (z tym akurat się liczyłam). To i tak był jeden wielki spontan :D
"Głupotą jest bać się tego, czego nie można uniknąć"
P. Syrus
Co do samego woodstocku - po zobaczeniu goa dupy jego urok padł. Podobało mi się to, że była tam wielka różnorodność, wręcz "zlot dziwaków". Z drugiej strony ten syf sprawiał, że prawie cały czas chciało mi się wymiotować. Ten upał również mnie wymęczył. Nie wiem, czemu, ale w ani jedną noc nie wytrzymałam dłużej niż do północy, jakoś woodstock męczył mnie fizycznie.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.