Muszkatołowiec korzenny (Myristica fragrans) – metody podania, opisy działania, przepisy kulinarne
Więcej informacji: Gałka muszkatołowa w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 389 • Strona 29 z 39
  • 803 / 40 / 0
pierwsza próba wczoraj o 15-16 1xorzech 1xprymat 10g 1xkotanyi 17g zapite 2 mocnymi piwkami
jak dobre palenie jeszcze bez psychedeli euforia wczoraj zajebane oczy jak po jaraniu, dziś po przebudzeniu oczy nadal zaczerwienione
per rectum ad astra
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
1. fragment interesującego wykładu
2. o samobóju bez nadętej bufonady
  • 238 / / 0
Zjedliśmy z soboty na niedzielę w nocy (koło 2) z moim chłopakiem po paczce Prymatu 10g. Poszliśmy spać, koło 8 wstaliśmy i nic. Już byłam przekonana, że przespałam całe działanie gałki :rolleyes:
Jednak koło 9 zaczęło mnie ogarniać uczucie, które potem towarzyszyło mi cały dzień. Takie lekkie odrealnienie, nieogar podobny do tego po paleniu mj trwający cały dzień. Błogość w ciele i doskonały humor. Fajny stan na leniwe niedziele popołudnie. Nie wyobrażam sobie robić coś cały dzień po tym, bo zbyt zmęczona byłam. Ale na leżenie w łóżku, oglądanie filmów, przeglądanie neta stan idealny. Choć wybraliśmy się na spacer, który zamienił się w kilkukilometrową wyprawę po górach, polach i lasach. Żadnego psychodelicznego szału nie było poza drzewami mającymi oczy %-D Na każdym drzewie formowały się one z kory, raz mniejsze, raz większe. W pewnym momencie już mi się w głowie kręciło od tych wszystkich oczu i nie mogłam się już patrzeć na drzewa. Poza tym, jakieś dziwne zwidy formujące się gdzieś w oddali między drzewami, ale to normalne, takie rzeczy można na trzeźwo też widzieć.
Wieczorem poszliśmy jeszcze ze znajomymi do baru, po wypiciu dwóch piw powrócił mi doskonały wręcz imprezowy humor, jednak nic ciekawego na mieście się nie działo, więc posiedzieliśmy trochę z ludźmi i poszliśmy do domu koło 2 w nocy.

Po przespaniu 9h czuję się całkiem dobrze, żadnej zwały, nie mam jakiś przećpanych oczu, może trochę zmęczona jestem, ale to pewnie przez tą senną pogodę.

Jednak już wiem, że gałka to obowiązkowo z jakimś stymulantem, kofeina szła w ruch (3 kawy plus energy drink), może nie jakoś dużo, ale bez niej przespałabym pewnie większość dnia.

Myślę, że jak będę miała więcej czasu wolnego to spróbuję ponownie. Może 20g. I raczej w jakimś miksie, prawdopodobnie z DXM albo MXE.
życie jak las vegas parano
  • 422 / 3 / 0
Byle nie prymat. Inwestujcie w kamis/kotanyi
Uwaga! Użytkownik zWidzian nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 238 / / 0
@up
Coś pojebałam, u mnie był Kamis, nie Prymat. A ile ja się tego Kamisa naszukałam, chyba z pięć sklepów zeszłam... :rolleyes: A całej nigdzie nie było, tylko mielona, muszę poszukać lepiej.

(Nie wiem dlaczego, nie mogę znaleźć opcji edytuj przy moim poście).
życie jak las vegas parano
  • 422 / 3 / 0
Nie opłaca się już kupywać całej gm od kiedy Kamis i Kotanyi uczynniły z niej towar luksusowy, mielona niewiele ustępuje mocą.
Uwaga! Użytkownik zWidzian nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 425 / 3 / 0
O 19:30 zjadłem 3 zmielone gałki kamis z dużego centrum handlowego w dużym mieście. Teraz jest 1:28 i jest bardzo sympatycznie, jest zamuła spora, ale odczuwam z tego wszystkiego przyjemność. Świetnie się muzyki słucha. Mam cevy. Zobaczymy jak będzie za parę godzin.

scalono — Vetulani44

DO SCALENIA

Fazowałem gdzieś do 5:30, w międzyczasie 2 razy paląc 5F-AKB48. Wtedy było podobnie, ale mocniej. O tej ~5:30 zasnąłem, obudziłem się o 14:30. Dziś mam tylko obniżone ciśnienie, nic więcej.
"Sprawdź czy to 3meopcp, o ile potrafisz zrobic to inaczej niż poprzez walnięcie iv"
  • 11 / / 0
Młodym i głupim będąc, zjadłem z 15-20 gram gałki muszkatołowej i położyłem się spać. Efekt to zajebiście obniżone ciśnienie z rana, co spowodowało ciemność przed oczami na jakąś minute, i marihuanowe ogłupienie połączone z kompletnym zamuleniem fizycznym przez cały dzień.
  • 488 / 13 / 2
zWidzian pisze:
Nie opłaca się już kupywać całej gm od kiedy Kamis i Kotanyi uczynniły z niej towar luksusowy, mielona niewiele ustępuje mocą.
Spór z tego co widzę stary jak świat bo mielona gałka to loteria, raz się trafi raz nie. Ja nie trafiłem, i mielona gałka chuja dała.

Za to całe gałki, pełne soków owszem. Tylko trzeba nie kupywać dwóch orzechów w paczce tylko rozejrzeć się za gałką na wagę.
U mnie np. gała kosztuje jakieś 8zł w buteleczce z 7-8 orzechami i z tarką w środku w dodatku, więc lipę macie z tymi gałami w ojczyźnie.

A co do tematu to działa jak najbardziej tylko trzeba zjeść trochę tej gały jednak ;d.
  • 8 / / 0
Witam wszystkich , niedawno pierwszy raz zażyłem gałkę. Poniżej opis moich przeżyć:

Sprzęt:
czajnik, duża szklanka, łyżeczka

Składniki:
gałka muszkatołowa: 3 x 10g mielona firmy appetita, 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej, zagęszczone mleko słodzone,woda

Sposób przygotowania i podania:
gałkę i kawę wymieszać, zalać gorącą ale nie wrzącą wodą, posłodzić mleczkiem. Poczekać aż stanie się letnie i po zamieszaniu łyżeczką, wypić. Smakuje jak kakao przeprawione za dużą ilością przypraw korzennych, odrobinę drapie w gardle ale nie ma żadnego odruchu wymiotnego. Na końcu zostało trochę fusowatej zawiesiny i postanowiłem niepotrzebnie to zjeść i wtedy trochę chciało mi się cofnąć ale nie jakoś bardzo mocno. W ustach pojawił się intensywny, mdły posmak przyprawy do piernika który dał się zniwelować spożyciem posiłku. Osobiście przed wystąpieniem objawów wypiłem jeszcze puszkę energetyka.

opis przeżyć:
Po zażyciu gałki pojawiło się delikatne rozluźnienie i podekstytowanie. A także niewielka zmiana w postrzeganiu wielkości przedmiotów ale miałem wrażenie że to tylko sobie wkręcam i tak naprawdę po "zwykłej kuchennej przyprawie" nie mogę spodziewać się jakichś nie wiadomo jakich efektów. Po 2-3 godzinach trochę już byłem zawiedziony, czułem się tak jak zwykle i już zacząłem myśleć że to całe działanie gały to takie właśnie lekkie uspokojenie i nic więcej. Wtedy zacząłem czuć że coś się dzieje. Było to tak intensywne że nie było dla mnie wątpliwości że jest to efekt "naćpania się". Mianowicie uczucie lekkości jak po alkoholu albo hydroksyzynie. Mrowienie, drętwienie i znieczulenie w całym ciele. Ciało zostało jakby trochę oszołomione ale umysł był jasny i w pełni świadomy. Stwierdziłem że lepiej będzie jeśli się położę. Ale najpierw postanowiłem szybko umyć zęby. Moje barki trzęsły mi się przy tym bardzo mocno a ręka myła zęby z prędkością supermena. Zacząłem czuć zimno a ręcę trzęsły się jak u osoby z Parkinsonem. Pojawił się lekki szczękościsk. Trochę się pokręciłem w tę i z powrotem i położyłem do łóżka. Wtedy rozpoczęły się niesamowicie intensywne i rozkoszne skurcze mięśni całego ciała które układały sie jakby w rytm myzyczek. Oddech wydawał się pieśnią szamana a bicie serca uderzeniami bębnów. Znacznie poprawił się humor. Pojawiły się myśli i fantazje seksualne. Ciało żyło jakby swoim życiem. Umysł cały czas jednak był jasny. Po około godzinie odkryłem że drgają te mięśnie o których pomyślę. Ciekawe uczucie jak samą myślą można było poruszać falą przyjemnego drżenia mięśni. Nagle wszystkie mięśnie zaczęły drżeć w kierunku twarzy jakby wskazujać na nią i przekazując jej moc "drżenia". A muszę przyznać że mordę mi powykręcało kosmicznie! Wszystkie mięśnie twarzy których miałem setki tańczyły mi na czaszce jak makaron spaghetti. Drżenia skupiły się w końcu na oczach i czole przywołując mi na myśl bajki z internetu o trzecim oku a także różne fantastyczne opisy przeżyć innych osób które chciałem na sobie wywołać. Powieki zaciskały się tak mocno że w końcu jakby się zlały w jedną całość i pojawiły sie wzorki i światła takie jak przy bardzo mocnym zaciśnięciu oczu. Cały czas analizowałem przebieg moich odczuć i z pełną świadomością stwierdziłem że pomimo przyjemnego "odlotu" nie jest to nic fantastycznego jak np: to co piszą na temat Ayahuasca albo LSD. Pomimo tego słowo Gałahuasca (Gałajaska) wydało mi się bardzo zabawnym nawiązaniem do królowej psychodelików;) Stwierdziłem jednak że Gałahausca próbuje z nieskończoną prędkością nieudolnie doprowadzić mnie do czegoś co znajduje się nieskończenie daleko powodując rozkminę na temat niepojętej natury nieskończoności. Nagle poczułem się tak dobrze że zacząłem sobie wyobrażać jak w telewizji pokazują otwarcie kliniki Gałajaskowej i zachwalanie tej substancji przez naukowców oraz polityków. Uznałem że to by było wspaniałe gdyby nagrać jakąś osobę przeżywającą cielesno-emocjonalny orgazm, wrzeszcząca i śmiejąca się histerycznie jak opętana. W pełni szczerze i bez żadnych zachamowań. Wtedy zupełnie poważnie stwierdziłem że gdyby to ludzie zobaczyli to doznaliby olśnienia i każdy dowiedziałby się o potędze Gałajaski. Każdy spożywający tę Boginię byłby szczęśliwy i zapanowałby pokój na świecie. Mocny niepohamowany uśmiech zwijajacy się jak harmonia wypełnił całą buzie wywołując skojarzenie z Jokerem i jego gazem rozwelesającym. Ciało i twarz na zmianę spinało się i odpężało. Dwa razy wstawałem żeby zapisać swoje odczucia. Podczas pisania słów na kartce pojawiały się krótkotrwałe zawiesznia myślenia i trwajace sekunde co kilka chwil dezorientacja i rozkojarzenie. Takie jakby klatkowanie. W czasie gwałtowniejszego poruszenia się występowało jednak pobudzenie i niezdecydowanie czy zapisać coś jeszcze czy położyć się w obawie żeby np: nie upaść. Bania jak po wódce ale z większą kontrolą ciała. Na drugi dzień samopoczucie dobre. Dobry humorek na wspomnienie tych doznań. Ze skutków ubocznych tylko suchość w ustach która minęła po wypiciu herbaty i nie groźne ukąszenie się w język. Trochę jeszcze czuje działanie i drgania wnętrzności ale bardzo słabo.

Podsumowując gałka niemal całkowicie zawładnęła ciałem ale prawie nie tknęła umysłu poza wywołaniem wesołości przy myśleniu o totalnych głupotach. Innych światów niestety mi nie pokazała. Jeszcze bedą musiał spróbować z większą dawką.

Przenoszę. -dsn
  • 35 / / 0
gałka jakoś nie może mi przejść przez gardło, za każdą próbą zjedzenia zmielonej ,czy nawet wypicia z jogurtem itp, mam odruch wymiotny, po kilku próbach dałem sobie spokój , jak kiedyś będę chciał wrócić do gałki kupię sobie kapsułki i to będzie myślę najlepsze wyjście.
ODPOWIEDZ
Posty: 389 • Strona 29 z 39
Newsy
[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.

[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.