EdwardZnienacka pisze:Hmm, jeśli chodzi o zimowanie to musi być koniecznie chłód...? a sama susza nie wystarczy?
Breslau jest niemieckie!
Zimowanie w temperaturze pokojowej przy jednoczesnym zachowaniu suszy, mści się słabymi przyrostami i brzydkimi przewężeniami i plamami na kaktusach.
Brzydkie plamy są spowodowane tym, iż obie odnogi rosną dość blisko siebie i przy każdym powiewie powietrza, lub też przenoszeniu ich. Stykają się kolcami i właśnie w tych miejscach powstają szare, twarde, takie jakby zrogowaciałe formy skóry.
Co do przyrostów dodam jeszcze, że 2sezony wstecz przyrost jednej części wyniósł ponad 40cm, a w zeszłym roku było to niespełna 10cm. Więc chyba widać różnicę gołym okiem.
Więc w skrócie:
Nie twierdziłem, że ciepłe zimowanie nie wpływa negatywnie na start kaktusa wiosną, nie mam doświadczenia z takim zimowaniem.
RAz piszesz, że plamy od ciepłego zimowania, raz że są to urazy mechaniczne...
Tricho jeśli jest podkładką spokojnie można lekko podlewać i trzymać takiego kaktusa w nieco wyższej temperaturze.
A rozwijając. Jeśli zraz "zgnił" to coś nie teges było z całą rośliną, jakaś infekcja, co najprawdopodobniej było przyczyną późnego startu i słabszego przyrostu. Niekoniecznie miało to związek z ciepłym zimowaniem! Sam na ciepło (plus delikatne podlewanie) zimuję lofki zaszczepione na tricho już trzecią zimę i na 5 roślin zero problemów.
Przewężenia powstają gdy kaktus ma wilgoć ale za mało światła, gdy ponownie dostaje normalną ilość słońca zaczyna rosnąć normalnie, jednak przewężenie już nie zniknie. Najprawdopodobniej w czerwcu nie miał za mało słońca, przewężenie musiało powstać jesienią gdy kaktus miał wilgotno a światła niewystarczająco. By do tego nie dopuścić, kaktusy zasuszamy już we wrześniu.
Poza tym największym San Pedro, reszta rosła nienagannie. W tym roku także z braku warunków zimuję w cieple. Plamy to faktycznie urazy mechaniczne powstałe od ciągłego kaleczenia się wzajemnie kolcami. Nie wygląda to zbyt ładnie, ale co zrobić? Próbowałem różnych metod, wkładałem pomiędzy dwie "łodygi" wykałaczki, zapałki, ale na niewiele się to zdawało. Plamy powstawały coraz to nowe i się jeszcze rozprzestrzeniały. Na konkurs piękności go nie daję i pewnie i tak w tym roku, albo za rok pójdzie pod nóż, więc nie ma problemu. Nie mam już miejsca żeby go trzymać.
PS. Też tak macie, że Boliwiany rosną dużo wolniej od Peruviansów i San Pedro? Bo te pierwsze mimo iż mają już prawie 3lata to największe mają zaledwie 8-10cm, gdzie 2letni Perivians ma 15cm.
But theres no rain
This kind of Thunder
Breaks walls and window pane."
The Prodigy - Thunder
Nowy e-mail, wiadomości wysłane przed czerwcem stracone. Jak coś pisać jeszcze raz.
But theres no rain
This kind of Thunder
Breaks walls and window pane."
The Prodigy - Thunder
Nowy e-mail, wiadomości wysłane przed czerwcem stracone. Jak coś pisać jeszcze raz.
Ten największy ma bardzo mocno rozbudowaną bryłę korzeniową. Doniczka jakieś 5litrów, musiał bym chyba przesadzić, ale boję się ruszać takiego olbrzyma żeby nie uszkodzić właśnie bryły korzeniowej. Mam nadzieję, że jeszcze jeden sezon wytrzyma w takiej doniczce, a potem i tak pójdzie na części, bo już nie mam miejsca żeby trzymać takiego olbrzyma.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
