gazyfikacja plazmy pisze:ale Twoje posty również szkodzą
Oczywiście mówimy o tych z działów tematycznych, nie tasiemca.
Nigdzie nie pisałam, żeby cokolwiek zakazywać. Ba, jestem za całkowitą depenalizacją narkotyków.
http://www.youtube.com/watch?v=qHYNfitGBp4
---
„Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.” opio-free
A tak serio, każda próba przekonywania do skrajnego stanowiska szkodzi korzystającym na przeciwnej opinii i właśnie o to mi chodziło.
http://www.youtube.com/watch?v=qHYNfitGBp4
---
„Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.” opio-free
Jest dla mnie za wcześnie, żebym mógł się zidentyfikować z jakąkolwiek grupą, bo kilka miesięcy bawię się tymi substancjami - wszystko rozstrzygnie się za kilka lat. Przez taką próbę czasu zobaczę jak będę reagował w skrajnych sytuacjach i do czego mnie to doprowadzi, a zanim to nastąpi, to pozostaje tylko gdybanie, bo nic konkretnego nie można stwierdzić po 7-8 przygodach z kodeiną w przeciągu 4 miesięcy.
Mimo wszystko rozumiem tę niechęć do ms lovett w kierunku opio, bo czytałem trochę Twoich postów i jest to zrozumiałe, ale wydaje mi się, że podchodzisz do tego zero-jedynkowo, zbyt subiektywnie, patrząc przez pryzmat swój i najbliższego otoczenia. Natomiast ja widzę jaki potencjał mają te substancje, jak silne wrażenia niosą i przy rozsądnym używaniu są czymś wspaniałym, jeśli się nie wpadnie w uzależnienie, co mam nadzieję mnie nie czeka ;) Trudno je porównać z czymkolwiek, chociaż kojarzy mi się ten high silne z zakochaniem nastolatków, gdzie hormony szaleją i w głowie ma się czystą radość i ekstazę z powodu kontaktu z daną osobą - kto wie, może ćpunki po prostu potrzebują trochę miłości :)?
Tak, dla mnie też były to wspaniałe substancje, wyobraź sobie ;] Zaraz pogrzebię w moich starych postach, żeby wam to udowodnić :-p
O, prosz:
Re: Opioidy - wątek ogólny działu
Postprzez ms lovett » So kwi 09, 2011 10:07 am
A mi się wydaje Jacok, że trochę przesadzasz ;-) Wcześniej też byłeś moderatorem, też grzałeś ostro - to w końcu forum dla ćpunów, a Maskaradore w końcu nie moderuje działu 'detox'
Może jednak fakt, że tak na niego najeżdżasz zmotywuje go w jakiś sposób do nie wjebania się, kto wie ;-)
Z jednej strony wkurza mnie bezmyślne i beztroskie podejście do opio jakie prezentuje część użytkowników, z drugiej z kolei przesadą jest wielce oświecone, zaprawione często frustracją wynikającą z trzeźwości i abstynencji zrównywanie z ziemią ludzi, którzy w swojej opiatowej karierze są na trochę innym etapie- każdy dźwiga swój krzyż, niech się cieszą póki mogą ;-) Ja mimo wszystko początki opiatowej zabawy wspominam bardzo pozytywnie ^_^ Potem było gorzej, ale to już był, że tak powiem, mój problem. I myślę, że większość ludzi jest świadoma tego, że mając paczkę cukierków mogą od razu zjeść całą (wiedząc, że potem już nie będzie), lub rozdzielić i jeść po troszku przez tydzień- każdy wybiera według własnego uznania ;-)
Owszem, opiaty są złe, ale okazywanie komuś pogardy 'bo wczoraj zjadł tiokodin, a ja od pół roku jestem czysty, chociaż wcześniej ćpałem siedem lat' to moim zdaniem gruby nietakt
http://www.youtube.com/watch?v=qHYNfitGBp4
---
„Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.” opio-free
Zastanawiam się jednak, czy są tutaj ludzie na forum, którzy zażywają je wiele lat bez uzależnienia fizycznego, nie robią ciągów i nie zawalają normalnego życia, tylko godzą to wszystko razem, potrafiąc zapanować nad dzikimi opiodami ;) Dodałoby to trochę otuchy na pewno... Ale także mogłoby spowodować lekceważenie tych substancji niestety :(
Największy problem polega na tym, że większość, próbujących opio dzieli się na dwie grupy: osoby, które mają skłonności do uzależnień i jest ogromna szansa, że wpadną, bo mają zbyt wysokie mniemanie o sobie i twierdzą, że uzależnienie ich nie dotyczy. Druga grupa, zdecydowanie mniejsza, potrafi prowadzić normalne życie, w którym narkotyki są odskocznią i dodatkiem do normalnej, w miarę zdrowej egzystencji ;) Największy problem polega na tym, że obie grupy są święcie przekonane, że nigdy nie wpadną w nałóg, a zdecydowana większość polega po całości i nie można odróżnić tak łatwo jednych od drugich, chyba że po kilkuletnim doświadczeniu z tymi substancjami.
a ja mysle ze nie ma 2 grup, ta twoja "druga grupa" to tylko stan przejsciowy, iluzja. to wlasnie tej grupie sie wydaje ze potrafi brac raz na jakis czas i to w zadnym stopniu nie zmienia tego kim jest i nie powoduje uzależnienia. bullshit
wygodnie jest myslec ze kodeina/opiaty dziala tak samo jak wszyskie inne narkotyki ale tak nie jest, z kazdym nacpaniem psujecie bardziej połączenie miedzy zewnętrznym swiatem a odczuwaniem
a kolega może spróbuje za rok? nie wiesz tak długo aż nie umrze
Everett1992 pisze:A teraz jak się na to zapatrujesz, wolałabyś ich nie poznać i wykasować wspomnienia związane z opioidami? Winisz raczej substancję czy swój charakter, który nie mógł się powstrzymać przed przygrzaniem kolejnej dawki ;)?
Zastanawiam się jednak, czy są tutaj ludzie na forum, którzy zażywają je wiele lat bez uzależnienia fizycznego, nie robią ciągów i nie zawalają normalnego życia, tylko godzą to wszystko razem, potrafiąc zapanować nad dzikimi opiodami ;) Dodałoby to trochę otuchy na pewno... Ale także mogłoby spowodować lekceważenie tych substancji niestety :(
http://www.youtube.com/watch?v=qHYNfitGBp4
---
„Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.” opio-free
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
Tak kawa wpływa na emocje. Badacze: efekt nawet bez kofeiny
Kawa nie działa wyłącznie przez kofeinę – i nie tylko „pobudza”. Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications pokazuje, że regularne picie kawy zmienia skład bakterii jelitowych, wpływa na metabolizm, a także emocje i zachowanie. Co ważne, część tych efektów utrzymuje się nawet wtedy, gdy sięgamy po kawę bezkofeinową.kawa, badania naukowe, publikacje3 naukowe
