Napój o działaniu psychodelicznym, zawierający DMT – sposoby przyrządzania, opisy rytuałów, rady i wątpliwości.
Więcej informacji: Ayahuaska w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 968 • Strona 27 z 97
  • 3127 / 26 / 0
Nieprzeczytany post autor: chusajn »
Hm, teraz mnie zaciekawiłeś. Czyli nie polecasz gotowania mimosy i ruty razem, czy po prostu według Ciebie w przypadku tych dwóch składników to nie ma znaczenia?

Za 20 dni moja pierwsza ceremonia, w noc przesilenia. Na 1 raz planuję 4-5 gramów mimosy i 3g ruty. Nie chcę odlecieć za daleko, chociaz z drugiej strony zamierzam w pełni oddać się doświadczeniu (łatwo powiedzieć, bo zdaję sobie sprawę, że na początku strach będzie ogromny). W róznych źródlach znalazlem informacje, że na 1 raz powinny iść 2 do 5 gramów mimosy, spory rozrzut :|. Borrasca, mógłbyś coś tutaj doradzić? Czy po prostu mam "użyć mocy"? :)
High, how are you?
  • 1238 / 28 / 0
Nieprzeczytany post autor: gringo »
chsn pisze:
Za 20 dni moja pierwsza ceremonia, w noc przesilenia.
Planujesz rano czy na wieczór? :-) Tak tylko pytam bo może wpadnę na chwilę :-D
לאכול חומצה!
  • 3127 / 26 / 0
Nieprzeczytany post autor: chusajn »
Oczywiście po zachodzie słońca :) Z niedzieli na poniedziałek. Zapraszam ^_^ Każde wsparcie sie przyda.
Ostatnio zmieniony 01 czerwca 2009 przez chusajn, łącznie zmieniany 1 raz.
High, how are you?
  • 2244 / 23 / 0
Nieprzeczytany post autor: borrasca »
Można razem, można i osobno. Jak tam wolisz. Tak i tak będzie działać, jeśli dobrze zrobione. Różni ludzie, różne sposoby. Jak się duchom nie spodoba i będą chciały, żebyś o tym wiedział to dadzą Ci znać, o to się nie bój.

Noc przesilenia. Mocno. Widzę jednak, że przynajmniej ilości odpowiednie. Tutaj tak samo nie wiadomo jak z materiałem ale jeśli wszystko ok i dobrze zrobisz to ta ilość powinna pokazać, powiedzmy, kwiat paproci.
Właśnie strachu powinieneś się wystrzegać najbardziej. Możesz sobie pomyśleć, że teraz to łatwo mi mówić i takie tam. Wiem jak to brzmi ale uwierz, strach jet niesamowicie destrukcyjny, wyzwala kolejne negatywne emocje, nie wspominając o niechcianych gościach, którzy mogą Cię nawiedzić. To może być trudne i pewnie będzie ale podstawa to nie dać się zniewolić przez strach. Ćwicz, masz jeszcze trochę czasu.
Tak piszą, bo z jakością mimozy różnie bywa.
Coś doradzić? No ok, tylko co? Jedno na pewno - użyj Mocy. ;-)
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3490 / 55 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
6 gram ruty to za dużo. I proponuję NIE czekać tak jak ja 40 minut na wypicie mimosy (czy co tam z DMT stosujecie). Ostatnio we czterech spróbowaliśmy 6 gram ruty. Po 40 minutach ruta już mocno działała (zawroty głowy, echo w słuchu, klatkowanie się obrazu, perfidnie wielkie powidoki, błyski światła itd.). Wymioty były przepotężne. Cała czwórka podróżników stwierdziła iż tak potężne, że nie tylko utrzymanie mimosy 15 minut w żołądku jest nie do wykonania ale nawet jej wypicie nie wchodzi w rachubę. Wywar z mimosy został z 4 szklanek zlany do butelki i wstawiony do zamrażalnika. W czwartek powtórka. Tym razem użyjemy 4 gram ruty i nie zjemy jej zmielonej tylko zrobimy wywar. Jednak cała masa zmielonych na pył nasion to za dużo. I nie było to jak przy mimosie "paw i po sprawie". Ja sam przy składaniu ofiary białemu uchu spędziłem co najmniej 40 minut.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 2129 / 30 / 0
@ kurwik, a zastosowaliście dietę wykluczającą tyraminę ? Mam na koncie kilka eksperymentów z rutą stepową i mogę potwierdzić, że zachowawszy ową dietę 24 h przed i po kontakcie z rutą, nie miałem żadnych dolegliwości żołądkowych. Ale faktem jest,że żeby inhibować MAO wystarczy 3 g ruty. 6 g to może być faktycznie zbyt dużo.
Toksyczna chemia z 15 metrów
  • 42 / / 0
Witajcie, jakby co to jeszcze żyję...a może i nawet powoli zaczynam czuć się lepiej...
4-5g mimosy to brzmi trochę słabo,
jeśli chodzi o rutę to natknąłem się na którejś amerykańskiej stronie na informację że przy gotowaniu traci trochę swoich właściwości i trzeba dawać wtedy większe jej dawki, a skoro nie ma szans aby ją nawet gotować amazońskim sposobem - wszystko w 1 garnku, więc i nie ma co jej porównywać z innymi inhibitorami używanymi do sporządzania Ayahuaca'i,
3g na zimno wydają się najrozsądniejsze, każda większa dawka powoduje jedynie dodatkowe problemy żołądkowe,
a duchy są zapewne na tyle poważne że się nie będą obrażać o byle gówno...chciałbym w tym miejscu pozdrowić wszystkie duchy - nawet te obrażalskie

jak tylko zmartwychwstanę to od razu następna sesja Ayahuasca'i, oczywiście w dzień, gdy jest ciepło, przyjemnie, bezpiecznie, jasno, chaczej rozłożę się nad jakimś pięknym jeziorem, po sesji o wiele łatwiej się dochodzi do siebie wylegując się nad pieknym jeziorkiem
Ostatnio zmieniony 01 czerwca 2009 przez ProfesorStefan, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 2244 / 23 / 0
Nieprzeczytany post autor: borrasca »
4-5g mimozy o odpowiedniej właściwości zmiecie z gruntu tego świata szybciej niż przewiduje ustawa. Zaręczam.
Ruta jest inna niż caapi. Ta druga jest łagodniejsza w przejściu. Ruta ma swojego wojownika - ducha na straży i mniej tolerancyjna jest od caapi. Od jej ducha znaczy.
Pozdrowienia dla duchów mało Ci dadzą. Konfrontację z nimi przejść musisz i tak. To jest esencja całego doświadczenia. Zobaczysz w swoim czasie.

Pełnię doznań będziesz miał tylko po zmroku. W dzień ulecisz ale jeśli chcesz pełni to szukaj tej w nocy. Tam się chowają i anioły i demony.

Strzeż się jednak Ciemnej Strony... Potężna jest ale przyjaciół stracisz. Coś za coś.
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 42 / / 0
nie mam żadnych papierków lakmusowych i za każdym gotowanie pewien nie jestem ile tych cytryn wciskać, może ktoś spróbowałby porównać z czymś tą kwaśność wywaru żebym miał jakiś punkt odniesienie, *jak na razie daję po 1 cytrynce na gotowanie)

acha i jeśli gotuję bez bulgotania żadnego (wrzenia) to nie praktycznie potrzeby dolewać wody co jakiś czas bo aż tak szybko nie paruje,
w nocy się chowają anioły i demony?
noc to przecież tylko stan w świecie materii, raczej nie przywiąazywałbym uwagi to tego, w świecie który jak mi wszystko mówi jest tylko pozorem rzeczywistości, no wszystko tu zaczyna wydawać się pozorem, w ayahuasce pokładam nadzieje aby choć na chwilę przejrzeć to co podobno jest zawsze, ta upragniona prawdziwa rzeczywistość...
następną podróż odłożywłem w czasie ze względów pogodowych, na początku następnego tygodnia ma być doskonała pogoda
  • 130 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: jaffa »
Wyczuj to, nie potrzebujesz papierków, zamocz palec obliż i będziesz wiedział czy jest ok, duchy uczestniczą przy gotowaniu Ayahuasci- podpowiedzą Ci.
Ma być lekko kwaśne :-)

Noc jest to pora odpoczynku relaksu, spokoju i ciszy.
Twój mozg kojarzy noc właśnie z tym, noc ma w sobie magie, ciemność sprzyja halucynacja, czym ciemniej tym większe. To jest tylko kilka powodów dla których ceremonia Ayahuaski odbywa się właśnie nocy i ma to ogromne znaczenie.

Ta "pozorna rzeczywistości" to nie jest fikcja to świat w którym żyjesz, jesteś tu w jakimś celu, to że jest coś poza "realem" nie wyklucza GO, raczej potwierdza jego realność :-), tu jest Twoje ciało "świątynia" twojej duszy, ogromny dar który dostałeś, dzięki temu że jesteś ciałem i dusza masz tak niesamowite możliwości w POZA.
Poza tym podczas podroży łączy cie z ciałem lina.
Pomyśl tak, dzięki temu kim jesteś możesz cieszyć się byciem w POZA.
Jesteś wielkim szczęściarzem że możesz to przeżyć za życia niewielu jest to dane :cheesy:

Szczęśliwych lotów.
ODPOWIEDZ
Posty: 968 • Strona 27 z 97
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Korea Południowa: Torebki wyglądające jak herbata wypływają na plaży. W środku narkotyki

Ketamina w torebkach przypominających herbatę - takie pakunki znajdują na plaży mieszkańcy południowokoreańskiej wyspy Jeju. Władze ostrzegają, aby ich nie dotykać i nie otwierać, a także informować policję.

[img]
Sandomierz: Mężczyźnie grozi 10 lat więzienia za 60g liści konopi?

Policjanci z Sandomierza zatrzymali 42-latka, u którego znaleźli amfetaminę i marihuanę. Prawdziwe „znalezisko” czekało jednak w ogrodzie. W krzewie tui policja odkryła 60 gramów suszu. Sprawa jest poważna, mężczyźnie grozi 10 lat. Jest tylko jeden problem: zdjęcie policyjne pokazuje coś, co bardziej przypomina liście lub herbatę konopną niż marihuanę.

[img]
CBŚP rozbija narkotykowy gang z Podlasia. 22 podejrzanych, ponad 130 kg zabezpieczonych narkotyków

CBŚP rozbija narkotykowy gang z Podlasia. 22 podejrzanych, ponad 130 kg zabezpieczonych narkotyków Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając pod nadzorem Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku, przeprowadzili trzy skoordynowane uderzenia w zorganizowaną grupę przestępczą z Podlasia. Grupa miała zajmować się produkcją oraz wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości narkotyków. Łącznie zatrzymano 19 osób, a zabezpieczone mienie przekroczyło wartość 625 tys. zł.