ale choćby Ci to mówiło 30 osób, choćbyś widziała 100 przykładów to i tak swoje robić będziesz. narkotyki oferują zbyt fajne przeżycia, żeby wierzyć innym na słowo ;)
Ja nie reguluję nastroju, ja chcę się wprowadzić w stan świadomością w który nie wprowadzą mnie uczucia i emocje, w stan, który da mi tylko chemia. Pomaga mi to poznać siebie i nauczyć się pokory, wolę to niż tak popularny alkohol.
ms lovett pisze: @everett
Chyba się nie zrozumieliśmy ;-) O 'woli' pisałam bardziej z punktu widzenia Thelemy. Nie neguję, że jesteśmy zdeterminowani przez biologię, fizykę, matematykę... ogólnie przez wszystkie prawa wszechświata. Każdy ma do odegrania jakąś rolę w tym teatrzyku. Każdy ma też prawo być szczęśliwym. Jeśli tego chce. Ty nie chcesz, prawda? ;-)
@Sonen, powiedziałbym, że to idzie o wiele dalej - gdybym przypadkiem nie usłyszał o Albercie Hofmannie, to nie znalazłbym tego forum i nie zjadłbym pierwszego psychodelika, a potem nie miałbym zamiaru próbować opioidów itd. ;)
A co do tego wyboru to, jak wspomniałem wcześniej w poście, mam podejście pragmatyczne do tego, jednak wiem, że bardziej jest to pozór wolnej woli i w ostatecznym rozrachunku nie będę w stanie wpłynąć na to, kim się stanę ;)
Mhm, w takim razie jestem wjebany w czekoladę, herbatę, noszenie jeansów, chodzenie do fryzjera, pizzę, chleb, jeżdżenie autobusem, sklepy, internet, pracę i naukę - nie dałbym rady wytrzymać bez tego do końca życia i chyba każdy ma taką listę, grubą jak książka telefoniczna ;) Jednak wolę traktować uzależnienie fizyczne jako wjebanie, ma to więcej sensu i mniej niedomówień.
Everett1992 pisze: Skoro każdy ma do odegrania jakąś rolę, to odpowiada za nią bardziej reżyser za kurtyną, a my jesteśmy tylko aktorami... ;) Ale zgadza się, nie pragnę być szczęśliwym, przynajmniej nie jest to u mnie najwyższy priorytet, co nie znaczy, że nie robię czegokolwiek z życiem - wręcz przeciwnie.
http://www.youtube.com/watch?v=qHYNfitGBp4
---
„Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.” opio-free
Ale wtedy jest zazwyczaj za późno. W przypadku tak 'lajtowej' kodeiny jest podobnie. Dopiero jak będziesz MUSIAŁ grzać co drugi dzień dawki, na które będziesz wydawać więcej niż połowę zarobionych w ciągu dnia pieniędzy tylko po to, żeby nie kapało Ci z nosa i dupy (o przyjemności zapomnij) przypomni Ci się tutejsza dyskusja.
Dlatego dajmy młodzieży czas, niech sama dojdzie do tego, do czego dochodzili niektórzy z nas, także i ja (też się zapierałem na początku, sądziłem, że ktoś tu wymyśla dawki 2 x 900 mg dziennie, że to niemożliwe, aaaa jednaaak...)
Idźcie i uczcie się na błędach, nie tylko swoich. I niech NFZ dba o to, by Antki były w miarę tanie i OTC.
Z bogiem.
Nie ma co tłumaczyć i umoralniać (chociaż nie zaszkodzi) ja jestem tego zdania że jak nie przekona się na swojej skórze to i tak tego nie pojmie osoba nie wjebana która dopiero zaczyna i myśli że jest największym kozakiem i jemu to wszystko nie grozi , przypomnijcie tylko sobie jak sami tak myśleliście i nikt nie był wam wstanie tego wytłumaczyć. - ja przynajmniej tak miałem. Druga sprawa jest taka ze czytam jak ktoś kogoś umoralnia nad opiatami a znowu proponuje mu psychodeliki żeby sobie pomyślał nad swoim życiem nie znając osoby nawet nie wiedząc co ma w głowie - to tylko jeszcze bardziej może skrzywdzić tego człowieka.
'Osoby wjebane'- no wyobraź sobie, że mi się udało na krótko, póki co, pokonać nałóg i po prostu opisuję metody, które stosowałam oraz schematy myślowe, które pomagały mi wyjść z depresji odstawiennej. Wychodzę z założenia, że skoro mi to pomogło, to może gdzieś na świecie istnieje jednostka, której też może to pomóc.
Jeśli na was to nie działa, to nie znaczy, że wszyscy są 'wy'.
http://www.youtube.com/watch?v=qHYNfitGBp4
---
„Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.” opio-free
co powiesz takim ludziom? ktorym opio pomaga w medycznym tego slowa znaczeniu?
nah, zamykasz ich w 1 szufladzie, wszystkich
btw, jaki ten temat ma sens? uzalacie sie nie-zbyt-perfekcyjnie-dokonanym-wyborom? ja pierdole, nie widzialbym sensu zycia z takim podejsciem...
So as the shots sing out like a piper, everyones scared of the neighbourhood sniper!
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.
