derb pisze:Nie boję się tylko jestem realistąRomantyczka' pisze: Dlaczego niektórzy ludzie tak bardzo boją się poetycznego, magicznego, metaforycznego, onirycznego, surrealistycznego itp., itd., spojrzenia na rzeczywistość ?
derb pisze:udowodnij mi, że mająRomantyczka pisze:Twoim zdaniem pająki nie mają duszy????
derb pisze:Bo nasze mózgi są najlepiej rozwinięte ze wszystkich zwierzątRomantyczka pisze:dlaczego wydaje Ci się, że jako człowiek jesteś lepszy od reszty świata?
Edit. No, drzemie gdzieś tam we mnie marzyciel i budzi się od czasu do czasu :)
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
Romantyczka pisze:Nie ma czegoś takiego jak bardziej i mniej prawdziwe idee, wszystko jest relatywne.
I nie jesteśmy wszechświatem, tylko jesteśmy w wszechświecie, a to spora różnica. A pojęcie nieskończoności jest abstrakcyjnie całkiem nieźle poznane. I mówi Ci to matematyk ;-)
Fajny mi racjonalizm... Raczej robienie sobie księży z naukowców XD
Jakbyś zauważyła nie jestem skrajnym racjonalistom. Gdybym był to bym tego nigdy nie czytał. No i bym nie nosił srebrnego pentagramu na szyi. Raczej szukam uzupełnienia wiedzy naukowej w tej okultystycznej. Wydaje mi się że psychodeliki mogą być czymś w rodzaju połączenia pomiędzy tymi światami. Stąd moje pierwotne pytanie o DMT i receptory sigma.
Po 2. Wilson umarł parę lat temu, Crowley pół wieku temu, więc żyli raczej w innych czasach.
Wilson często odwołuje się na przykład do fizyki naukowej, ogólnie wiedzy z różnych dziedzin, więc jak lubisz uzupełnienie wiedzy naukowej i okultystycznej to powinno Ci się spodobać. Ogólnie jego głównym przesłaniem jest to, by nie uważać nic za pewne, w tym racjonalizmu.
ad 2) Źle mnie zrozumiałaś. Crowley i Bardon żyli w tych samych czasach. Z czego ten drugi czasem cytował pierwszego. Wilson o uszy mi się obił, ale nie czytałem.
Na moim uniwerku jest profesor fizyki (światowa sława z tej dziedziny), który potrafi za pomocą fizyki kwantowej "udowodnić" istnienie trójcy świętej.
I wydaje mi się że mylisz pojęcia. Racjonalizm to metoda poznania w sensie epistemologicznym, a relatywizm jest nurtem współczesnej fizyki, która się na racjonalizmie opiera.
2 ) W życiu nie pomyliłabym relatywizmu z racjonalizmem. Nie zauważyłeś, że cały czas tu wychwalam relatywizm i krytukuję racjonalizm, który moim zdaniem nie jest relatywny, bo zakłada istnienie obiektywnej rzeczywistości.
Od końca: istnieje świat rzeczywisty (czy jak wolisz obiektywna rzeczywistość), tylko nie do końca znamy jego naturę jako bytu. A priori można to wywnioskować ze zdania: Cogito, ergo sum. Błędem poznawczym jest zakładanie jego absolutnie relatywnej natury, zwłaszcza jeśli taki pogląd nie ma empirycznych przesłanek. No i nie niesie za sobą żadnych pragmatycznych korzyści. Tak więc należy go odrzucić, na podobnych zasadach jak odrzuca się np. systemy religijne i ich mitologię (nawet jeśli są wewnętrznie nie sprzeczne). No to przecież zbiór pomysłów, który nijak może się odnosić do rzeczywistości. No, chyba że się udowodni że jest inaczej.
Wchodzimy w czystą filozofię...
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.