07 maja 2020Hiperycyna pisze: W temacie wiele razy przewija się wątek traktujący o tym, ze napary z dziurawca nie działają. Z doswiadczenia powiem, że piję napary z suszu prawie codziennie od wielu lat i odczuwam wyrazne działanie uspokajające i sedacyjne, troszkę mniejsze poprawiające nastrój. Nie odczułem żadnego działania fotouczulającego. Skoro teoretycznie nalewka zadziała mocniej, to chyba czas to sprawdzić. A czerwiec coraz bliżej :D
Główną substancją czynną wyciągu z dziurawca jest hiperycyna. Związek ten jest inhibitorem MAO (enzym rozkładający niektóre neurotransmitery, w tym wypadku ważne jest działanie MAO na serotoninę). Zahamowanie działania MAO powoduje wzrost stężenie serotoniny w ośrodkowym układzie nerwowym i zmniejszenie się dolegliwości związanych obniżeniem nastroju lub z depresją. Po za działaniem przeciwdepresyjnym i łagodnym działaniem uspokajającym, wyciąg z dziurawca wpływa również pozytywnie na koncentrację i pamięć.
31 lipca 2020niklodypq pisze: Jak silny, niebezpieczny jest ten efekt fototoskyczny? W zimie też może być problem, np jakby brać w listopadzie/grudniu?
31 lipca 2020WonszKryty pisze: W lato szczególnie, bo słońce jest wtedy bliżej i częściej na niebie, co równa się zwiększonej częstotliwości tych fal. Reakcja objawia się oparzeniami słonecznymi (jakbyś się mocno opalił), ale jednak mogą osiągnąć stopień II (bąble itp) przez interakcje z dziurawcem. Na jesień i zime słońce się od nas oddala i częściej jest za chmurami co sprawia, że efekty uboczne kuracji (jeśli już na kogoś dobrze działa) znikają. Jednak jak ktoś chce być mega ostrożny albo ma zabójczo bladą/wrażliwą skórę to zaleca się stosowanie od listopada do lutego. Tyle wiem.
Popełniłem też nalewki. Prosty przepis, polecam. Barwa wywaru już po chwili zamienia się na piękny ciemny fiolet. Smakuje bardzo ziołowo, mi odpowiada. Nie polecam natomiast dodawać miodu - nalewka tak zaczyna smakować, że 1 litr odpędzlowaliśmy podczas dwóch zaledwie wieczorów i teraz jestem zmuszony korzystać z preparatów aptecznych :(
W moim przypadku dziurawiec pomaga. Być może dlatego, że uwierzyłem w jego moc i czuję jakiś mistyczny respekt. Poza tym ładnie wygląda i rośnie wszędzie :D przeżywałem naprawdę ciężkie chwile w naszej ciemni, zażywać zacząłem po najgorszym zjeździe i chwilę minęło zanim zaczął działać ale działa. Działanie lekko "ogłupiające", pozwala mi osiągnąć troszkę stan Buddy, tj przejmowanie się mniej rzeczami dnia codziennego, nieistotnych dla nas przecież w skali Wszechświata. Z drugiej strony jestem człowiekiem aktywnym i dziurawiec popycha mnie lekko w stronę działania właśnie.
Z tego co czytam taka nalewka ma dużo większy potencjał jeśli chodzi o składniki czynne niż "herbatka"
Do pewnego czasu nie wiedziałem że to rośnie u nas
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
