17 listopada 2021MarlaSinger pisze: rzuciłam benzo ponad 2 lata temu I nie tykam żadnych leków i innych syfów.
Te osoby co im się udało raczej opuściły forum, więc Ci nie odpiszą.
(Nie)udało Ci się i odpisałeś?
Bo ja też myślałem że nie będę mógł, a jak przyszło co do czego to jednak się okazało, że dałem radę. Wstyd, wycofanie, czy co cię tam blokuje, to wszystko da się przełamać. tyko trzeba próbować.
Na własne oczy widziałem twardzieli gangusów po wyrokach, którzy płakali jak małe dziewczynki opowiadając o swoich traumach z dzieciństwa i to nie przed samym terapeutą a przed całą grupą obcych osób. Jeśli uda ci się przełamać blokadę, to ten cały syf który tłumisz w sobie latami się wyleje i da ci to poczucie ogromnej ulgi.
Opowiedz nam blue, jak to jest trafić do gniazda pełnego jadowitych węży samemu będąc raptem żabą z polskiej łąki?
Chodzi mi o to że: dajmy na to jest obiekt a który izoluje się od złego środowiska w szemranych typów i ulicznych kryształów żadnej mordy, żadnych kapturów itp. człowiek z wykształceniem wyższym który uzależniony jest od aptecznych opio.
Dajmy na to że lekki introwertyk, model komputerowego geeka.
Jak nie dać się zwariować i spanikować, lądując w zupełnie innym środowisku, otoczonym zupełnie innymi ludźmi, których całe swoje życie starlo się unikać?
Jak człowiek "grzeczny" marzyć w jednym miejscu przez rok z innymi osobami z których wiele to obiekty po wyroku albo nad którymi ciąży widmo wyroku, alimenciarze, dłużnicy, złodzieje, rozbójnicy itp?
Mnie by coś takiego skutecznie odpychał o to znaczy perspektywa, wizja izolacji.
Ja rozumiem że są tam ludzie którzy też mają problemy i w nałogu są tak samo bezradni jak my ale oprócz tego że robicie terapię razem, pokutujecie
razem, wykonując zadane prace, więc do tego momentu Nie ma albo nie powinno być różnic, whats the big deal. Ale Na miłość boską spędzacie w jednym w środowisku miejscu obiekcie instytucji 24 na dobę dzieląc pokój, sypialnie i łazienkę z obcymi osobami których w życiu nie wybraliście na współlokatora...
Na tym polu już jest diametralna różnica, polaryzacja i problemy.
"Rutyna to rzecz zgubna "
Takie ośrodki (zależy które) to tydzień-max dwa i wyjazd wg mnie. Zdrowa osoba mogłaby się tam poryć.
Ale pamiętaj że młodość przemija a życie to nie koncert życzeń.
Ja zrobie wszystko żeby już do tego gnoju nie wracać ale nie mam już złudzenia. Czasami mam wrażenie że dostatek pieniędzy pozwoliłby mi realizować marzenia i w 200% zapomnieć o narkotykach
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Na razie w niczym mi to nie przeszkadza, chociaż jak pomyślę ile pieniędzy mogłabym zaoszczędzić/wydać na hobby to zaczynam rozkminiac czy codzienne fazowanie jest tego warte.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Czy kawa zmniejsza skuteczność leczenia depresji?
Naukowcy odkryli, że podstawą terapii stosowanych w leczeniu depresji opornej na leczenie jest wzrost stężenia adenozyny. Do tych metod leczenia zalicza się podawanie ketaminy oraz terapię elektrowstrząsową (ECT). To odkrycie skłoniło badaczy do zadania na nowo pytania o wpływ spożycia kawy na depresję. Czy częste picie kawy rzeczywiście działa ochronnie, jak wykazują liczne badania, czy może utrudniać skuteczność leczenia?
TSUE wydał wyrok ws. Węgier. Chodzi o konopie indyjskie
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał we wtorek, że Węgry złamały prawo wspólnoty. TSUE wydał wyrok w kwestii głosowania Budapesztu przeciwko wspólnemu stanowisku Rady UE dotyczącym konopi indyjskich.
Zaskakujące dane o alkoholu. Tak wygląda codzienność wielu Polaków
To nie są pojedyncze przypadki ani margines społeczny. Najnowsze badanie pokazuje, jak często Polacy sięgają po alkohol – i dlaczego temat znów wraca do Sejmu.
