"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Nie wiem co robić, może powinienem dłużej poczekać na dawce 150? Zdaję sobie sprawę, że same leki nie rozwiążą moich problemów chyba za dużo oczekuję. Mam również stwierdzone OCD i tiki/zespół Touretta od dzieciaka. Dodatkowo biorę z zalecenia psychiatry sertralinę obecnie dawka 100 mg wieczorem. sertralinę z kolei zacząłem brać 2,5 roku temu (doszedłem do max dawki 200), na początku zajebiste samopoczucie wręcz euforia, potem apatia i wyjebanie na wszystko. Jak długo tera czekać na poprawę na tej dawce bupropionu?
8 dzien na Bupropionie.
Pierwsze dwa dni to byla jakas dziwna jazda, po dwoch dniach spokoj, pozniej przejscie na dawke 300 mg.
Zaczely dziac sie rozne ciekawe rzeczy.
Spie normalnie, budze sie wypoczety, pelen energii, z dobrym samopoczuciem, z pewnoscia siebie i z ciaglym pytaniem w glowie - na chuja ja pale?
No i od wczoraj juz nie pale.
Generalnie zadowolenie z zycia, podwyzszone libido. Nieco niepokoj sie wkrada, ale to chyba z powodu braku fajek.
11 października 2023crayctrl pisze: Biorę bupropion neuraxpharm od miesiąca. Na dawce 150 mg nie czułem zbyt wiele, a psychiatra stwierdziła, że będzie mnie napędzał. Może odrobinę lepsze samopoczucie, ale to jakby chwilami, nie poczułem żadnego "kopa", czasem lekkie wkurwienie trochę jakbym wypił za dużo kawy, wciąż deprecha, zerowa motywacja do czegokolwiek, do wszystkiego muszę się zmuszać, najchętniej bym nie wstawał z łóżka, ale w końcu mam dosyć leżenia i wstaję. Łykam tabsę ok. 10 i idę dalej spać po czym wstaję koło 13. Wychodzę na zewnątrz przejechać się rowerem, albo przejść, spotkałem się parę razy ze znajomymi, ogólnie staram się coś robić cokolwiek, ale nie czuję się dzięki temu lepiej. Wszystko wydaje mi się bez sensu. Byłem 2 dni temu u psychiatry i kazała mi zwiększyć do 300 mg. Drugi dzień łykam tę dawkę i dziś w dzień poczułem mocniejsze pobudzenie i lepsze samopoczucie, niestety połączone z rozdrażnieniem/wkurwem do tego czuję szybsze tętno. Siedzę teraz przed kompem trochę trzęsą mi się palce i prawie cały czas tupię nogami, bo ciężko usiedzieć w bezruchu, ale nie jest to nie do wytrzymania. Pocą mi się też pachy mimo użycia antyperspirantu. W sumie to raz mam wrażenie, że czuję się dobrze, a za chwilę znowu źle i czarne myśli. Jest szansa, że te uboki przejdą?
Nie wiem co robić, może powinienem dłużej poczekać na dawce 150? Zdaję sobie sprawę, że same leki nie rozwiążą moich problemów chyba za dużo oczekuję. Mam również stwierdzone OCD i tiki/zespół Touretta od dzieciaka. Dodatkowo biorę z zalecenia psychiatry sertralinę obecnie dawka 100 mg wieczorem. sertralinę z kolei zacząłem brać 2,5 roku temu (doszedłem do max dawki 200), na początku zajebiste samopoczucie wręcz euforia, potem apatia i wyjebanie na wszystko. Jak długo tera czekać na poprawę na tej dawce bupropionu?
W końcu według mnie, poczułam znaczną różnicę od czasów, gdy przypominam sobie mój stan sprzed pół roku.
Ja wcześniej brałam sertralinę i na niej było źle, dno bym to określiła.
Zero energii, zero chęci do życia i do ludzi itp.
Może pogadaj z lekarzem, żeby brać sam bupropion.
Wkurw na wszystko na pewno mniejszy. Latwiej udaje sie znosic stresowe sytuacje, ktorych mi ostatnio nie brakuje i przez ktore znow zaczalem jarac. Ale powoli wracam do siebie po dosc tragicznym tygodniu, zobacze wiec czy uda mi sie zrobic kolejne podejscie do braku fajek.
W tej chwili wydaje sie dobrze nastawiony do tego pomyslu.
Lubie bupropion - dodaje pewnosci siebie, pobudza, motywuje do wstania z lozka.
Propozycja lekarza o zaproponowaniu mi bupropionu była zmotywowana też tym, że wykonywałem z terapeutką test diva i jak sama stwierdziła, jest bardzo mała możliwość żebym nie miał adhd i że mam porozmawiać z psychiatrą o lekach na koncentrację. Psychiatra stwierdził, że test diva od mojej terapeutki mu nie wystarcza i że o lekach na adhd możemy rozmawiać jak wykonam diagnozę która kosztuje coś w okolicach 1,2k, a bupropionu tez jest stymulantem i powinien łagodzić objawy adhd. W moim przypadku objawy adhd odczuwam praktycznie 1:1 tak samo biorąc bupropionu i nie biorąc go.
Co do fajek - mozna palic z nudow, mozna nie palic wcale. Wlasciwie efekt ten sam.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Zarzekałem się, że dwóch kolejnych nie wykupię, ale z braku alternatywy wykupiłem i zacząłem rozgryzać. Trzeba później taki flak wypluć. I przy takim zażywaniu działa, ale nie jak MPH. Właściwie, to w przeciwnieństwie to medikinet cr (ale nie instant) to po rozgryzieniu tą energię czuć wyraźnie, ale jest złudna. Czuć taki nagły przypływ mocy jak w przypadku medikinet instant, tylko metylofenidat zarówno w wersji instant jak i CR (w przypadku tego drugiego czasem nie czuć takiego wyraźnego wejścia), ale to działanie stymulujące, choć może być nie do końca odczuwalne (głównie CR) to jest realne (nie zaśniesz jnp. ak będziesz dorzucać). Natomiast przedawkowanie bupropionu jest nieprzyjemne, lękotwórcze, drażniące, a choć czuć wjazd tej rozgryzanej tabletki czasem wyraźniej niż medikinet instant, to tak naprawdę realnie działa znacznie słabiej i mniej przyjemnie.
Szkoda kasy na bupropion kompletnie moim zdaniem, choć na MPH w moim przypadku chyba też, bo jak się za to zabiorę, to potrafiuę kilkanaście kapsułek 30mg zjeść. Niestety, ja takich rzeczy jak stymulanty czy zolpidem to nie upilnuje.
Niektórzy może potrafią, nie wiem. Na pewno nikt z beta-ketonami nie wytrzyma, by nie zjeść, co potwierdzają wszyscy dilerzy, którzy chyba też wszyscy są wjebani i to najbardziej.
W ogóle to już jestem załamany, bo dopiero co miałem 40 tab. zolpidemu i 60 mph30cr, a zostało mi tylko 22mph medikinet CR i chyba domyślam się, że już niedługo. W ogóle założę chyba nowy wątek "kryzys dopaminowy", który "odkryłem" kilka miesięcy temu ale liczyłem, że da się go (u mnie) kontrolować, a jest zupełnie przeciwnie.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce
Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków
Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.
