Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 3129 • Strona 228 z 313
  • 9649 / 1901 / 2
[mention]nasienie14[/mention]
[mention]fraktal123[/mention]

I jak tam anhedonia i zmeczenie?
Jakies postepy?
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 441 / 21 / 0
Zwiększenie ilości tłuszczy zdecydowanie pomogło, jest to subtelne uczucie ale na pewno nie placebo. Wcześniej od kilku miesięcy w ogóle nie jadłem mięsa, to skłoniło mnie żeby włączyć do diety ryby bogate w omega 3 i 6.

Od 3 dni dorzuciłem sobie noopept przyjmowany w dawce 3x po 10-15mg, który leżał u mnie od dawana na półce. Działanie tego tego specyfiku zaskoczyło mnie zupełnie, jakby zwiększenie ilości tłuszczy wykazywało synergię z tym nootropem. Wcześniej mimo przerobienia 5g w ciągu kilku miesięcy nie otrzymałem tego efektu. Jest póki co jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej ;)
Po prostu egzystuje w tym matrixie
  • 7 / 1 / 0
Siema. Tak w skrócie o sobie i moim sposobie walki ze zmęczeniem. Lat 32. od około 14 lat na zmianę feta i alkohol. Parę lat temu rzucuiłem fajki, ale jak przywaliłem w nocha to przy tym popalałem, ogólnie coraz wieksze dawki prochu, żeby zbić zmeczenie, potem litry piwska na koniec ciągu, albo pare dni po zwale. Jdnoczesne ratowanie się ziołami , witaminami , i suplementami z małymi okresami abstynencji, gdyż kichy od paru lat dawały o sobie znać boląc ustawicznie tu i tam.
Wyniki badań z zeszłego roku z Pażdziernika: enzymy wątrobowe przekroczone o ok 30-40% , triglicerydy coś na poziomie 350 czyli też mocno powyżej normy, Leukocyty niewiele powyżej minimalnego progu (4,5) na badaniu a prawidłowy jest chyba od 4,2, czyli i odporność po dupie dostała, wątroba na USG z cechami stłuszczenia.
Na początku tego roku poszedłem na ćwiczenia (crossfit, tabata, treningi funkcjonalne) jednoczesnie ostawiwszy fete i alkohol. po 2 miechach czyli pod koniec lutego przeszedłem z zajęć fit na typową siłownię i tu zaczął sie powrót do stanu wyjściowego...
Chociaż kolejne badanie krwi wykazało brak nieprawidłowości , wątroba nieco lepiej ale zmarszczki na niej, jak to pani z USG ujeła , już na niej pozostaną, odporność wzrosła, ale gdzieś w kwietniu znów zaczałem popijać, już nie tak często , ale jak już piłem to po 8 dębowych dziennie (wodki nie lubię i nie piję jak by co) no i pare razy przywaliłem znów w nocha, zmęczenie zaczeło wracać.
Oczywiście wyrzuty sumienia mnie dreczyły, że tyle wytrzymałem ,choć na grupie wsparcia , i wporadni mówili że po trzech czterech miesiącach będzie nawrót chęci zapicia, czy zaćpania, i muszę być na to gotowy - niestety nie byłem)
Mogłbym wam tu jeszcze pisać o tym ale chcę przejść do meritum , jakim jest tu walka ze zmęczeniem:
Gdy zaczynałem ćwiczyć na początku roku , nie jadałem obfitych posiłków, raczej obcinałem kalorię i to razem z ćwiczeniami przynosiło zajebiste efekty, w pracy patrzeli na mnie z podziwem że mam siłe tak zapierniczać i byc przy tym miły i uśmiechnięty, a nie znurzony i zmęczony. Jak przeszedłem na siłkę zwiększyłem podaż kalorii i zacząłem przyjmować białka i suple siłowniane., to z perspektywy czasu patrząc zaczeło mnie rozleniwiać przybrałem z 7 k masy i siły dość szybko, bo wcześniejszymi cwiczeniami znacząco podniosem metabolizm. w lipcu kolejne badanie krwi , niby wszystko wnormie ale popijałem już cześciej , na siłke nie chodziłem , bo sił nie miałem i w pracy nie byłem już tak energiczny a nawet się migałem przeciągając jakieś czynności , żeby kolejnego zadania nie dostać zbyt szybko.
Z początkiem tego miesiąca pojawił mi się biały nalot na języku, trochę się wystraszyłem, przestałem znów pić ( nie pije od dwóch tygodni) co dzień rano szklanka ciepłej wody z cytryną, po godzinie jogurt activia naturalny, ZERO CUKRU, ZERO CHLEBA, w ciągu dnia , dwa góra trzy niewielkie posiłki. samopoczucie wróciło do stanu zadowalającego , a jak bym jeszcze na trening funkcjonalny wrócił t w ogóle bym latał chyba. Reasumując przypomnę stare przysłowie :jesteś tym, co jesz. Próbowałem paru supli na poprawe samopoczucia , ale po jakimś czasie przestawały one działać. Teraz biorę tylko eseliw na wątrobę, wit C, i ostropest, Grunt to ograniczyć cukry rafinowane i ogólnie zmniejszyć nadmiar węglowodanów w diecie. Życzę siły i witalności, niech bedą z Wami.
  • 6 / / 0
Z 2 lata temu coś się zaczęło walić i przesypiałam coraz więcej, najpierw popołudnia i nie miałam zrobionego to co musiałam, potem poranki. Zaczęłam częściej niż do tej pory ładować w siebie kofeinę no i teraz nie działa. Psychiatra zdiagnozował u mnie depre szpital leki sertralina wakacje przejebane w domu na zjebanej fluo. Tak więc ssri nie działają, moklobemid był lepszy ale przybyło mi dużo sadła. Drażliwośc i bezsenność do tego doszła więc dostałam chlorprotixen, potem rispolept oraz hydroksyzynę po których czułam się jak gówno. Postanowiłam leczyć się na własną rękę bo 220 zł za wizytę i przepisać hydroksyzynę to szczyt absurdu. Nadal czuję taką wszechogarniającą słabość i zmuszanie się do zrobienia czegoś. Postanowiłam spróbować 5 HTP nawet spoko ale się skończyła. Zainteresowały mnie specyfiki takie jak: l-dopa, dmaa, AMP, fenibut, gaba, nalt, Adrafinil, fenylopiracetam oraz żeń-szeń. Jestem otwarta na wszystkie rady. ;-) ;-)
ra-ra-rasputin russia's greatest love machine
  • 3455 / 1124 / 0
Jeśli to depresja to absolutnie nie wyczerpałaś możliwej obstawy lekowej biorąc 2 leki z grupy SSRI i lek z grupy MAOi. Próbowałabym dalej pomocy ze strony psychiatrów, to droga najzdrowsza wiążąca się jednak z dużą cierpliwością z Twojej strony. Stroniłabym od wszelakich neuroleptyków, które - poza znikomym działaniem antydepresyjnym garstki z nich - są typowo depresjogenne. Jeśli chcesz ogarnąć coś błyskawicznie działającego na własną rękę dorzucę możliwości takie jak: selegilina, pirybedyl, baklofen, pregabalina, wszelkie benzodiazepiny. A jak L-Dopa to tylko z EGCG, przy czym, wnioskując tylko z teorii ma wiele skutków ubocznych i powinno się ją traktować jako ostatnią deskę ratunku. Just try it. Też walczę, na razie spędzam w łóżku na spaniu 16h dziennie, czasem leżę cały dzień jak już opadam z sił, zależnie od nastroju. Borykam się z takimi problemami od lat.
Guide do nikotyny w Stymulantach Roślinnych.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:

misspillz.blogspot.com
  • 9649 / 1901 / 2
Najczestsze przyczyny przemeczenia macie tu wymienione
anhedonia-trwale-zmeczenie-t35957-2070. ... =Anhedonia

Egcg (czy jak sie to nazywa) to zapewne inhibitor comt. Poki nie macie objawow niedoboru dopaminy w ORGANIZMIE nie tykalbym.
Latwo przegiac w druga strone.

Porobcie sobie badania tak jak [mention]klawiatura[/mention] czy [mention]fraktal123[/mention], bo juz na starcie mozna wyeliminowac wiele przyczyn.
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 5 / 1 / 0
Czy ktoś z was, cierpiących na anhedonię, próbował dać swojemu organizmowi to, czego on najbardziej potrzebuje? Proponowałbym:
- nie brać żadnych tabletek,
- unikać stresu,
- przestać oglądać pornografii i jej substytutów,
- zapomnieć o masturbacji,
- unikać narkotyków, używek, słodyczy,
- o stałych i regularnie rozłożonych porach dnia jeść nieduże ilości zróżnicowanego pożywienia,
- chodzić spać i wstawać o stałych godzinach, nie krócej niż przeciętny czas potrzebny na sen,
- uprawiać sport.

Wydaje mi się, że najważniejsza sprawa to doprowadzenie organizmu do równowagi. Organizm musi wiedzieć, jak ma się zachowywać, żeby ustabilizować swój stan. Jeśli będziecie powodować, że będą do niego docierały skrajne sygnały z zewnątrz, to będze mu bardzo trudno. Wydaje mi się, że w przypadku anhedonii ważne jest odzyskanie wrażliwości na dopaminę. Czytałem, że substancje powodujące zwiększone wytwarzanie dopaminy źle wpływają na receptory dopaminowe, a sport powoduje zwiększone wytwarzanie dopaminy bez tego negatywnego efektu. Nawet jeśli takie bardzo zrównoważone i spokojne życie wydaje się być nudne, to po jakimś czasie powrócicie do normalności, przejdzie wam depresja, niewrażliwość na różne bodźce, zniechęcenie itp i wtedy odżyjecie i będziecie mogli pozwolić sobie na więcej przyjemności. Nie wydaje mi się, żeby organizm potrzebował na dojście do róznowagi więcej czasu niż kilka miesięcy. Ale ten czas nie musi być stracony, możecie przeznaczyć go na realizację swoich pasji niekolidujących z dążeniem do równowagi, np. czytanie, programowanie, jazda na rowerze. Taka jest moja wizja.
  • 441 / 21 / 0
Czym może być spowodowane swoistego rodzaju odczuwanie wewnętrznego napięcia połączone z trudnościami wyluzowania się ? Domyślam się że chodzi o zbyt wysoki poziom kortyzolu.
Po prostu egzystuje w tym matrixie
  • 61 / 8 / 0
Witajcie ponownie,

Wtrącę do tematu mój przełom w walce z anhedonią i trwałym zmęczeniem.

Początkowo próbowałem inozytolu, 5-HTP, różeńca górskiego - jednak niestety bez efektów. Przez miesiąc jadłem też kapsułki z lewodopą i coś tam mrygło wtedy w pozytywną stronę jednak niewiele. Potem była przez 3 miesiące wenlafaksyna, która niestety powodowała u mnie coś w rodzaju dysforii (+ trochę takie puste naspidowanie). wenlafaksyna nie pomogła, więc była przez miesiąc sertralina jednak znacznie nasiliły się wtedy działania niepożądane - drżenie szczęki, dreszcze, bezsenność.

Zasugerowałem wtedy lekarzowi, myśląc o lewodopie agonistę dopaminy: pirybedyl, potem MAOi, tianeptynę + mianserynę i kilka innych kombinacji. Dostałem, ku mojemu początkowemu zdziwieniu antagonistę receptorów dopaminowych - kwetiapinę. Pomyślałem, że z antagonistą to nie jest wcale taki głupi pomysł, gdyż uderzanie w ten sposób może uwrażliwić receptory na dopaminę. Kwetiapina ma stosunkowo krótki okres półtrwania, więc sensownie ją zarzucać na wieczór, gdyż podczas snu efekty antagonizmu nie będą miały większego znaczenia w samopoczuciu, bo przecież śpię - co więcej, kwetiapina działa antagonistycznie na receptory H1, skąd mamy działanie sedatywne.

Co z tego wszystkiego wyszło?
Po dwóch tygodniach z kwetiapiną (200mg na noc, 3-4h przed snem) zacząłem czuć większą integralność ze światem, zniknęła część objawów depresyjnych + częściowo anhedonia, polepszyła mi się ogólna kondycja układu nerwowego (lepiej myślę, składam zdania, rozwiązuję szybciej problemy), nie chce mi się spać w dzień, przestało mnie wszystko jakoś dziwnie stresować. Ponadto w nocy wreszcie śpię jak dzieciak, czego bardzo mi brakowało. Jak na 2 pierwsze tygodnie - jest rewelacja, nie spodziewałem się aż takiej zmiany ;)

Oczywiście wszystko zależy kto ma z czym problem. Jeżeli jednak badania z krwi i próby wątrobowe wychodzą prawidłowo to - jeśli nie macie typowej depresji - to najprawdopodobniej jest problem z dopaminą.
  • 9649 / 1901 / 2
A cos w stylu jajecznicy z mozgu tez odczuwasz?
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
ODPOWIEDZ
Posty: 3129 • Strona 228 z 313
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu

Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.

[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.