Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
Romantyczka pisze:Przyklejeniec - upodabnia się do społeczeństwa, ukrywa swoją wyobraźnię, bo to zbyt dziwna rzecz dla przeciętnego Kowalskiego.
Odklejeniec - jest sobą, dlatego się wyróżnia się i ma bogatą wyobraźnię. Uchodzi za dziwaka.
Proponuję wprowadzenie rozróżnienia, np. "odklej społeczny" i "prawdziwy odklej". Można zaoszczędzić sporo literek.
Romantyczka pisze: Przyklejeniec - upodabnia się do społeczeństwa, ukrywa swoją wyobraźnię, bo to zbyt dziwna rzecz dla przeciętnego Kowalskiego.
Odklejeniec - jest sobą, dlatego się wyróżnia się i ma bogatą wyobraźnię. Uchodzi za dziwaka.
Romantyczka pisze: Oczywiście, że tak. Niech każdy znajdzie coś dla siebie. Chodziło mi o to, żeby nie dzielić czynności na przyziemne i odrealnione, ale umieć dostrzegać magię codzienności.
Romantyczka pisze: Sprzátanie moze byc wizytá w krainie téczy :)
Romantyczka pisze:Tylko ja mogę sobie pomóc, inni mogą co najwyżej coś doradzić.
Jesteś uzależniona od psychodelików, masz problem z integracją ze społeczeństwem, potrzebujesz pomocy od kilku lat. Zamiast sobie pomóc Ty coraz bardziej zataczasz się w swoim świecie, który istnieje tylko dla Ciebie i jest manifestacją Ciebie - osoby zranionej, niezrozumiałej. Uciekłaś przed problemem, wmówiłaś sobie, że jesteś wspaniała, że jesteś sobą, że jesteś oryginalna, że nie należysz do tych "zwykłych ludzi", lecz widzisz... Należysz do nich. Problem w tym, że w dzieciństwie nikt Ci nie pomógł radzić sobie z problemami.
Wolałaś zamknąć się w swoim świecie w którym wg Ciebie jesteś całkiem normalna i szczęśliwa.
To bardzo przykre.
A co to ma wspólnego z tematem? Może trochę zboczyliśmy z toru i teraz analizujemy "stosunek deksowicza do otoczenia", lecz to najlepsze miejsce na tego typu dyskusję.
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
black_sister pisze:Dalej?Dalej biorę się do biologii. Nie mówię,że rezygnuje z deksa. Ale robię sporą przerwę. Przynajmniej na pierwszy semstr. Wrócę do tej "magii" kolorowych tripów..a niebezsenności w nocy i bardziej "stymulujących" efektów.Nauczycielka cholernie się zdziwiła.Ale ogólnie oszalała z radości,że w końcu przejrzałam na oczy i deklarowała,że będzie mnie czynnie wspierać i kontrolować. Nawet mam u niej zamieszkać,co mi się nie widzi ze względu na mój cholernie ciężki charakter.
Crytek pisze:Dlaczego to kim jestem ma zależeć od tego co o mnie myślą? "uchodzi za dziwaka"
Crytek pisze:Myślę, że kraina tęczy to coś odrealnionego, chyba, że masz urojenia.
Crytek pisze:Powiedz to ludziom uzależnionym od heroiny, oraz innych twardych (i nie tylko) narkotyków.
Crytek pisze:Zamiast sobie pomóc Ty coraz bardziej zataczasz się w swoim świecie, który istnieje tylko dla Ciebie i jest manifestacją Ciebie - osoby zranionej, niezrozumiałej.
Nie jestem zamknięta na świat. Coraz bardziej otwieram się do ludzi.
Widzisz, Ty nie spróbowałeś psychodelików, które otwierają na zewnętrzny świat. Znasz tylko dysocjacyjne zamykanie się w sobie, a szkoda. Psychodeliki pokazują, że nie trzeba rezygnować z indywidualizmu, by otwierać się na rzeczywistość i zajmować się z pozoru zwyczajnymi, a tak naprawdę magicznymi (bo życie to magia) rzeczami.
Ja tam dziś cały czas sprzątałam (mam sporo roboty, bo wyprowadziłam się z akademika) i czuję się z tym cudownie. Słyszę psychodelicznie dźwięki Talpy, na dworze świeci piękne, złote słońce. Chyba to na tym polega "tu i teraz". Od jakiegoś czasu żyję w takim stanie ;) W sumie coraz częściej śpiewam mantry (Harre Krishna, Harre Krishna). To pewnie też mi pomogło.
Ale dla harmonii lubię sobie raz na dwa tygodnie, po-emo-wać.
chodziło mi o to, że można na coś przyziemnego patrzeć w sposób magiczny i masz wtedy połączenie jednego z drugim. WIele osób w sprzątaniu widzi tylko przyziemność.
Co rozumiesz przez "patrzenie w sposób magiczny"? Czy to Twoje patrzenie? - jeśli tak - czy rozumiesz, co wielu Ci wytyka, że Twoje patrzenie jest na siłę; upatrywaniem rzeczy których nie ma. Czy Ty sama uważasz, że to co jest(Rzeczywistość), jest takim, jakim chcesz to widzieć? A może osąd wobec Ciebie jest zbędny: masz na tyle dystansu, zachowujesz świadomość: nie ma Rzeczywistości taką jaką chcę widzieć?
Nie patrz na rzeczy w sposób magiczny, psychodeliczny, symboliczny, baśniowy, pozytywny czy ponury. Po prostu patrz na Rzeczy, nie Imaginacje w miejsce rzeczy! Pozwól by wszystko było gdzie ma być, imaginacja w wyobraźni, świat przed oczami, kubek w rączce, smutek w sercu.
Jak to z Tobą jest? Czujesz radość, spełnienie? Obok jest rozpacz i niedosyt.
Owa "magiczność" jest we wszystkim, towarzyszy każdemu naszemu przeżyciu. Tym więcej można ją słyszeć, im więcej w umyśle zamilknąć na temat widziMisie. "Magiczność" nie potrzebuje mitologii, rytuału, religii, mnie czy Ciebie. Jest już ona pełna i niczego jej nie dodasz i niczego nie ujmiesz. Tobie są potrzebne rytuały, psychodeliki, mi inne uciechy. Nijak nie są "magiczne", dopóki są potrzebne. Nie są potrzebne, bo "magiczność" nie wyznacza nikomu żadnych warunków. Co najwyżej ja mogę powiedzieć, że wymagane jest odrzucić wszystko, ale to też bzdura.
Ta "magiczność" to nie magia, to nie uciecha, to nie kolejna rzecz zmyślona lub prawdziwsza. Użyłem tu tego słowa w miejsce określenia "to co na prawdę jest" lub "Ten który jest" lub "Miłość", "Prawda" czy "Bóg". To po prostu pełna akceptacja, pełne uświadomienie, że Jest. Pełna zgoda na to co Jest, pełna z tym harmonia.
To wszystko. Tego naprawdę nam potrzeba, za tym naprawdę rozpaczamy i ku temu nieświadomie dążymy, potykając się raz za razem, nabijając guzy, i nie widząc: to ten guz! To to potknięcie! To tu!
Co Wy tak z tym sprzątaniem? Mnie sprzątanie wprawia w uniesienie, nienawidzę sprzątać, i każde wzięcie się za nie okupuje "zrzuceniem siebie", co stanowi niesamowite wyzwolenie. Wogle rzeczom których się lękam, od których stronie, których nie akceptuję, gdy już za nie się zabieram, towarzyszy ekstatyczna słodycz, wyjście z cienia w jasność.
A teraz zjem kaszankę.
Romantyczka pisze: No, jasne, że to nie powinno od tego zależyć. Ogólnie uważanie kogoś za "odklejeńca" jest głupie, ale przeważnie przypisuje się tę łatkę bardzo fajnym osobom ;)
Romantyczka pisze: Nikt tym ludziom na siłę nie pomoże. Najpierw muszą sami chcieć przestać brać. To samo dotyczy ludzi z depresją i innymi chorobami.
Romantyczka pisze:Pomogłam sobie, bo znalazłam wielu wspaniałych przyjaciół. Jestem szczęśliwa i nie mam żadnych poważnych pragnień. Już od kilku miesięcy tak się czuję... Czasem może narzekam dla sportu. Nie widziałeś mnie nigdy na żywo, a przypiąłeś mi jakąś łatkę.
Nie jestem zamknięta na świat. Coraz bardziej otwieram się do ludzi.
Widzisz, Ty nie spróbowałeś psychodelików, które otwierają na zewnętrzny świat. Znasz tylko dysocjacyjne zamykanie się w sobie, a szkoda.
Nie zaprzeczyłaś, a wręcz potwierdziłaś stawiane przeze mnie tezy w poprzednim poście dotyczące Ciebie, dziękuję.
Do tego co teraz napisalem podpinam gdzieś tak z 75% postu Abliego, możesz to też potraktować jako moją wypowiedź skierowaną do Ciebie, bo nie będę powtarzał kolegi wyżej :)
Piszę o sprzątaniu, bo w moim przypadku to idealny przykład nudnej czynności, którą sobie umilam za pomocą wyobraźni, czy muzyki.
@ Crytek - Proszę Cię, zanim przeczytasz mój post to pomedytuj, zrób kilka głębokich oddechów i zastanów się nad nim kilka razy.
Czemu Ty cały czas jesteś do mnie tak wrogo nastawiony? Ciągle w Twoich postach widzę agresję, której nie ma u innych osób. Mam wrażenie, że próbujesz sobie leczyć kompleksy robiąc ze mnie kozła ofiarnego. Widzę zdecydowaną różnicę w tym, jak piszą do mnie inne osoby, a jak Ty. Taki Abli czy Amaterasu z pewnością mają dobre chęci, zresztą widać po nich, że są na wyższym poziomie, a Ty wyżywasz się na innych za to, co jest problemem u Ciebie. Ogólnie tak jest , że najbardziej denerwuje nas w innych to, z czym sami mamy problem.
Po pierwsze - cały czas piszę o tym, że każdy jest indywidualnością, więc w ogóle nie rozumiem sensu pierwszego akapitu.
Po drugie - ocenianie w ten sposób osoby, którą zna się przez internet jest żałosne.
Masz prawo przypisywać swoje odcięcie od świata DXM-owi, więc ja mam prawo powiedzieć, że psychodeliki otwierają na świat. Zresztą to jest oczywiste, przecież wszyscy mówią, że dysocjanty odcinają od świata, a psychodeliki przyklejają. (do rzeczywistości, nie do społeczeństwa jakby co).
Ale jeśli chodzi o moje sukcesy społeczne to najwięcej zawdzięczam Jogurtowi. :).
Przez ostatni rok wiele w moim życiu się zmieniło.
Skoro mi się układa w życiu, to po co mam się zmieniać? Bo Crytek chce wszystkich dookoła ustawiać i zabierać im wolną wolę?
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Marihuana we Francji — mandat 200 euro, program medyczny i wojna o CBD
Francja ma jedno z surowszych praw narkotykowych w Europie Zachodniej i jednocześnie jeden z największych odsetków użytkowników. Od 2020 roku działa tam mandat 200 euro — który wcale nie oznacza dekryminalizacji.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
