Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 301 • Strona 23 z 31
  • 2466 / 16 / 0
To juz zalezy od wypowiedzi. Ja nawey poza hypkiem codzienie widze rozne strony i nie ma wypowiedzi apolitycznych. Zawsze jest jakas strona. Np dyrekcja w szkole nakazujaca kupowac tylko w sklepie szkolnym a zakazuje kupowac obok szkoly bo to opuszczaniwle terenu szkoly to typowy przyklad komunizmu i zniewolenia gospodarki. Tego jest w huj a i podczas roku szkolnego wniose o nowelizacje statutu szkoly oraz regulaminu ucznia gdyz dopatrzylem sie rozbierznosci wzglendem kilku ustaw.
Ćpający kaszlodyn ponad dacz dachami
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
  • 577 / 8 / 0
Romantyczka pisze:
Przyklejeniec - upodabnia się do społeczeństwa, ukrywa swoją wyobraźnię, bo to zbyt dziwna rzecz dla przeciętnego Kowalskiego.
Odklejeniec - jest sobą, dlatego się wyróżnia się i ma bogatą wyobraźnię. Uchodzi za dziwaka.
To wiele wyjaśnia! Mnóstwo nieporozumień w odbiorze Twojego przekazu wynika po prostu z rozbieżności w definicjach. Rozpatrujesz przyklejenie/odklejenie w kontekście społeczeństwa, a nie w kontekście rzeczywistości. Na przykład Twój przyklej jest jednym z moich odklejeńców, a odklej może być, pod pewnymi warunkami, jednym z przyklejeńców, bo rzeczywistość społeczna nie ma wiele wspólnego z Rzeczywistością.

Proponuję wprowadzenie rozróżnienia, np. "odklej społeczny" i "prawdziwy odklej". Można zaoszczędzić sporo literek.
Uwaga! Użytkownik Amaterasu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3248 / 3 / 0
Romantyczka pisze:
Przyklejeniec - upodabnia się do społeczeństwa, ukrywa swoją wyobraźnię, bo to zbyt dziwna rzecz dla przeciętnego Kowalskiego.
Odklejeniec - jest sobą, dlatego się wyróżnia się i ma bogatą wyobraźnię. Uchodzi za dziwaka.
Dlaczego to kim jestem ma zależeć od tego co o mnie myślą? "uchodzi za dziwaka".
Romantyczka pisze:
Oczywiście, że tak. Niech każdy znajdzie coś dla siebie. Chodziło mi o to, żeby nie dzielić czynności na przyziemne i odrealnione, ale umieć dostrzegać magię codzienności.
Najpierw piszesz, żeby nie dzielić czynności na przyziemne i odrealnione, a wcześniej, że (tu cytuję):
Romantyczka pisze:
Sprzátanie moze byc wizytá w krainie téczy :)
Myślę, że kraina tęczy to coś odrealnionego, chyba, że masz urojenia.
Romantyczka pisze:
Tylko ja mogę sobie pomóc, inni mogą co najwyżej coś doradzić.
Powiedz to ludziom uzależnionym od heroiny, oraz innych twardych (i nie tylko) narkotyków. Powiedz to każdemu, kto przechodzi depresję, lub ma kompletnie zniszczoną psychikę, że "tylko on sobie może pomóc", a jeżeli to tyczyło się tylko Ciebie to na jakiej podstawie stwierdzasz, że tylko ty sobie możesz pomóc?
Jesteś uzależniona od psychodelików, masz problem z integracją ze społeczeństwem, potrzebujesz pomocy od kilku lat. Zamiast sobie pomóc Ty coraz bardziej zataczasz się w swoim świecie, który istnieje tylko dla Ciebie i jest manifestacją Ciebie - osoby zranionej, niezrozumiałej. Uciekłaś przed problemem, wmówiłaś sobie, że jesteś wspaniała, że jesteś sobą, że jesteś oryginalna, że nie należysz do tych "zwykłych ludzi", lecz widzisz... Należysz do nich. Problem w tym, że w dzieciństwie nikt Ci nie pomógł radzić sobie z problemami.
Wolałaś zamknąć się w swoim świecie w którym wg Ciebie jesteś całkiem normalna i szczęśliwa.

To bardzo przykre.

A co to ma wspólnego z tematem? Może trochę zboczyliśmy z toru i teraz analizujemy "stosunek deksowicza do otoczenia", lecz to najlepsze miejsce na tego typu dyskusję.
Uwaga! Użytkownik Crytek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2466 / 16 / 0
Volenti non fit iniura. Jezeli opiatowiec sam sie wpedzil w nalog to sam musi wyjsc bo jezeli przez czas wychodzenia z nalogu ktos pomaga mu to potem zostanie sam i kolo sie zamyka bo znowu grzeje. Teraz doszlo do zamiany stron i crytek poszedl na lewo bo socjalizm. Zara temat sie zmieni i znowu wymiana syron i zdan.
Ćpający kaszlodyn ponad dacz dachami
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
  • 1259 / 11 / 0
black_sister pisze:
Dalej?Dalej biorę się do biologii. Nie mówię,że rezygnuje z deksa. Ale robię sporą przerwę. Przynajmniej na pierwszy semstr. Wrócę do tej "magii" kolorowych tripów..a niebezsenności w nocy i bardziej "stymulujących" efektów.Nauczycielka cholernie się zdziwiła.Ale ogólnie oszalała z radości,że w końcu przejrzałam na oczy i deklarowała,że będzie mnie czynnie wspierać i kontrolować. Nawet mam u niej zamieszkać,co mi się nie widzi ze względu na mój cholernie ciężki charakter.
mieszkanie z nauczycielka- wime coś o tym. gorąco odradzam!!
Uwaga! Użytkownik wintermute jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 577 / 8 / 0
@Crytek: Brzmi surowo, ale tak właśnie jest - tylko my możemy sobie naprawdę pomóc, inni mogą tylko wskazać drogę. Opieranie się na innych to też nałóg, więc dokarmianie go pomocą bym nie nazwał.
Uwaga! Użytkownik Amaterasu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1587 / 11 / 0
Crytek pisze:
Dlaczego to kim jestem ma zależeć od tego co o mnie myślą? "uchodzi za dziwaka"
No, jasne, że to nie powinno od tego zależyć. Ogólnie uważanie kogoś za "odklejeńca" jest głupie, ale przeważnie przypisuje się tę łatkę bardzo fajnym osobom ;)
Crytek pisze:
Myślę, że kraina tęczy to coś odrealnionego, chyba, że masz urojenia.
No, właśnie chodziło mi o to, że można na coś przyziemnego patrzeć w sposób magiczny i masz wtedy połączenie jednego z drugim. WIele osób w sprzątaniu widzi tylko przyziemność.
Crytek pisze:
Powiedz to ludziom uzależnionym od heroiny, oraz innych twardych (i nie tylko) narkotyków.
Nikt tym ludziom na siłę nie pomoże. Najpierw muszą sami chcieć przestać brać. To samo dotyczy ludzi z depresją i innymi chorobami.
Crytek pisze:
Zamiast sobie pomóc Ty coraz bardziej zataczasz się w swoim świecie, który istnieje tylko dla Ciebie i jest manifestacją Ciebie - osoby zranionej, niezrozumiałej.
Pomogłam sobie, bo znalazłam wielu wspaniałych przyjaciół. Jestem szczęśliwa i nie mam żadnych poważnych pragnień. Już od kilku miesięcy tak się czuję... Czasem może narzekam dla sportu. Nie widziałeś mnie nigdy na żywo, a przypiąłeś mi jakąś łatkę.
Nie jestem zamknięta na świat. Coraz bardziej otwieram się do ludzi.
Widzisz, Ty nie spróbowałeś psychodelików, które otwierają na zewnętrzny świat. Znasz tylko dysocjacyjne zamykanie się w sobie, a szkoda. Psychodeliki pokazują, że nie trzeba rezygnować z indywidualizmu, by otwierać się na rzeczywistość i zajmować się z pozoru zwyczajnymi, a tak naprawdę magicznymi (bo życie to magia) rzeczami.
Ja tam dziś cały czas sprzątałam (mam sporo roboty, bo wyprowadziłam się z akademika) i czuję się z tym cudownie. Słyszę psychodelicznie dźwięki Talpy, na dworze świeci piękne, złote słońce. Chyba to na tym polega "tu i teraz". Od jakiegoś czasu żyję w takim stanie ;) W sumie coraz częściej śpiewam mantry (Harre Krishna, Harre Krishna). To pewnie też mi pomogło.
Ale dla harmonii lubię sobie raz na dwa tygodnie, po-emo-wać.
rchiro the best
  • 2235 / 8 / 0
chodziło mi o to, że można na coś przyziemnego patrzeć w sposób magiczny i masz wtedy połączenie jednego z drugim. WIele osób w sprzątaniu widzi tylko przyziemność.
Na wiele rzeczy można patrzeć praktycznie z dowolnego punktu widzenia. Jaki w tym sens? Każdy uzyskany ogląd będzie oryginalny, ale czy którykolwiek z nich ukaże Ci oglądane? I na co wówczas patrzymy, skoro nie na oglądane?

Co rozumiesz przez "patrzenie w sposób magiczny"? Czy to Twoje patrzenie? - jeśli tak - czy rozumiesz, co wielu Ci wytyka, że Twoje patrzenie jest na siłę; upatrywaniem rzeczy których nie ma. Czy Ty sama uważasz, że to co jest(Rzeczywistość), jest takim, jakim chcesz to widzieć? A może osąd wobec Ciebie jest zbędny: masz na tyle dystansu, zachowujesz świadomość: nie ma Rzeczywistości taką jaką chcę widzieć?

Nie patrz na rzeczy w sposób magiczny, psychodeliczny, symboliczny, baśniowy, pozytywny czy ponury. Po prostu patrz na Rzeczy, nie Imaginacje w miejsce rzeczy! Pozwól by wszystko było gdzie ma być, imaginacja w wyobraźni, świat przed oczami, kubek w rączce, smutek w sercu.

Jak to z Tobą jest? Czujesz radość, spełnienie? Obok jest rozpacz i niedosyt.

Owa "magiczność" jest we wszystkim, towarzyszy każdemu naszemu przeżyciu. Tym więcej można ją słyszeć, im więcej w umyśle zamilknąć na temat widziMisie. "Magiczność" nie potrzebuje mitologii, rytuału, religii, mnie czy Ciebie. Jest już ona pełna i niczego jej nie dodasz i niczego nie ujmiesz. Tobie są potrzebne rytuały, psychodeliki, mi inne uciechy. Nijak nie są "magiczne", dopóki są potrzebne. Nie są potrzebne, bo "magiczność" nie wyznacza nikomu żadnych warunków. Co najwyżej ja mogę powiedzieć, że wymagane jest odrzucić wszystko, ale to też bzdura.

Ta "magiczność" to nie magia, to nie uciecha, to nie kolejna rzecz zmyślona lub prawdziwsza. Użyłem tu tego słowa w miejsce określenia "to co na prawdę jest" lub "Ten który jest" lub "Miłość", "Prawda" czy "Bóg". To po prostu pełna akceptacja, pełne uświadomienie, że Jest. Pełna zgoda na to co Jest, pełna z tym harmonia.

To wszystko. Tego naprawdę nam potrzeba, za tym naprawdę rozpaczamy i ku temu nieświadomie dążymy, potykając się raz za razem, nabijając guzy, i nie widząc: to ten guz! To to potknięcie! To tu!

Co Wy tak z tym sprzątaniem? Mnie sprzątanie wprawia w uniesienie, nienawidzę sprzątać, i każde wzięcie się za nie okupuje "zrzuceniem siebie", co stanowi niesamowite wyzwolenie. Wogle rzeczom których się lękam, od których stronie, których nie akceptuję, gdy już za nie się zabieram, towarzyszy ekstatyczna słodycz, wyjście z cienia w jasność.

A teraz zjem kaszankę.
Uwaga! Użytkownik ..::Abli::.. jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3248 / 3 / 0
Romantyczka pisze:
No, jasne, że to nie powinno od tego zależyć. Ogólnie uważanie kogoś za "odklejeńca" jest głupie, ale przeważnie przypisuje się tę łatkę bardzo fajnym osobom ;)
Fajnym według Ciebie. Nie można czegoś nazwać "fajnym", czy "głupim" i nadać temu uniwersalny ton, ponieważ każdy z nas jest inny, indywidualny i nawet jeżeli uważasz, że inni są tacy sami to każdy z nich jest indywidualnym, ma inne preferencje (np. seksualne, czy żywieniowe). Nie ma na świecie dwóch identycznych osób, nawet bliźniaki jednojajowe różnią się między sobą.
Romantyczka pisze:
Nikt tym ludziom na siłę nie pomoże. Najpierw muszą sami chcieć przestać brać. To samo dotyczy ludzi z depresją i innymi chorobami.
Nigdzie nie pisałem, że na siłę jak i nie chciałem tego napisać.
Romantyczka pisze:
Pomogłam sobie, bo znalazłam wielu wspaniałych przyjaciół. Jestem szczęśliwa i nie mam żadnych poważnych pragnień. Już od kilku miesięcy tak się czuję... Czasem może narzekam dla sportu. Nie widziałeś mnie nigdy na żywo, a przypiąłeś mi jakąś łatkę.
Nie jestem zamknięta na świat. Coraz bardziej otwieram się do ludzi.
Widzisz, Ty nie spróbowałeś psychodelików, które otwierają na zewnętrzny świat. Znasz tylko dysocjacyjne zamykanie się w sobie, a szkoda.
Nie wiem co jest ze mną nie tak, ale ja nie potrzebuję (już) się naćpać, aby się otworzyć/zamknąć na świat. To dość smutne, gdy powstanie pewnych cech charakteru przypisujesz używkom, a nie sobie samej. Nie muszę Cię widzieć na żywo, bo znam Cię od 2009 roku z hypcia i nawet trochę wcześniej - tylko na tamtym forum używałaś innego nicka.
Nie zaprzeczyłaś, a wręcz potwierdziłaś stawiane przeze mnie tezy w poprzednim poście dotyczące Ciebie, dziękuję.

Do tego co teraz napisalem podpinam gdzieś tak z 75% postu Abliego, możesz to też potraktować jako moją wypowiedź skierowaną do Ciebie, bo nie będę powtarzał kolegi wyżej :)
Uwaga! Użytkownik Crytek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1587 / 11 / 0
@ Abli - No w sumie masz rację. Ja używam określenia "magia" jako uogólnienie. Chodzi mi o to, żeby z każdej drobnostki czerpać radość. Nie miałam na myśli jakichś rytuałów. A to, że na jedną rzecz można patrzeć na różne sposoby jest moim zdaniem przepiękne. Nie ma to jak różnorodność.
Piszę o sprzątaniu, bo w moim przypadku to idealny przykład nudnej czynności, którą sobie umilam za pomocą wyobraźni, czy muzyki.

@ Crytek - Proszę Cię, zanim przeczytasz mój post to pomedytuj, zrób kilka głębokich oddechów i zastanów się nad nim kilka razy.

Czemu Ty cały czas jesteś do mnie tak wrogo nastawiony? Ciągle w Twoich postach widzę agresję, której nie ma u innych osób. Mam wrażenie, że próbujesz sobie leczyć kompleksy robiąc ze mnie kozła ofiarnego. Widzę zdecydowaną różnicę w tym, jak piszą do mnie inne osoby, a jak Ty. Taki Abli czy Amaterasu z pewnością mają dobre chęci, zresztą widać po nich, że są na wyższym poziomie, a Ty wyżywasz się na innych za to, co jest problemem u Ciebie. Ogólnie tak jest , że najbardziej denerwuje nas w innych to, z czym sami mamy problem.
Po pierwsze - cały czas piszę o tym, że każdy jest indywidualnością, więc w ogóle nie rozumiem sensu pierwszego akapitu.
Po drugie - ocenianie w ten sposób osoby, którą zna się przez internet jest żałosne.
Masz prawo przypisywać swoje odcięcie od świata DXM-owi, więc ja mam prawo powiedzieć, że psychodeliki otwierają na świat. Zresztą to jest oczywiste, przecież wszyscy mówią, że dysocjanty odcinają od świata, a psychodeliki przyklejają. (do rzeczywistości, nie do społeczeństwa jakby co).
Ale jeśli chodzi o moje sukcesy społeczne to najwięcej zawdzięczam Jogurtowi. :).
Przez ostatni rok wiele w moim życiu się zmieniło.
Skoro mi się układa w życiu, to po co mam się zmieniać? Bo Crytek chce wszystkich dookoła ustawiać i zabierać im wolną wolę?
rchiro the best
ODPOWIEDZ
Posty: 301 • Strona 23 z 31
Artykuły
Newsy
[img]
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę

Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.

[img]
Marihuana we Francji — mandat 200 euro, program medyczny i wojna o CBD

Francja ma jedno z surowszych praw narkotykowych w Europie Zachodniej i jednocześnie jeden z największych odsetków użytkowników. Od 2020 roku działa tam mandat 200 euro — który wcale nie oznacza dekryminalizacji.

[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.